#222
25 marca 2025
Kiedyś zostaliśmy sami, bo tamci pojechali na jakieś wesele do sąsiedniego województwa. Po północy po zjedzeniu pizzy, ograniu gier na konsole, obejrzeniu filmu wpadliśmy na pomysł, żeby odpalić pornosa. Oglądając i powoli ugniatając już swoje pałki, zaczęliśmy dyskutować o, że tak powiem kanonie kobiecego piękna. Na ekranie leciał film, na którym dojrzała aktorka zabawiała się z dwoma młodszymi chłopcami. Wyszedłem z odważnym pytaniem, czy Kamil (imię zmienione) spogląda czasem na swoją macochę. Odpalił się momentalnie i zaczął opowiadać, że często o niej fantazjuje, zwłaszcza jak słyszy odgłosy tego, co wyprawia się czasem w sypialni. Zapytał następnie czy chce zobaczyć kolekcję jej bielizny. Jako wielki fetyszysta pończoch i rajstop przystałem od razu na tę propozycję. Każdy z nas z chujem w ręku przeszedł z jego pokoju do ich sypialni. Otworzyliśmy szafki, które zajmowały rzeczy Magdy (też imię zmienione). O Boże do dziś mi staje, jak pomyślę, co tam zobaczyłem. Pończochy do pasa, samonośne, stroje erotyczne w najróżniejszych kolorach. Kamil powiedział, żeby każdy z nas wybrał po jednej rzeczy i z nią przeniósł się na wielkie małżeńskie łoże jego ,,rodziców”. On wybrał parę czerwonych pończoch, ja podjąłem decyzje o zawinięciu cielistych błyszczących rajstop. Rozłożyliśmy się razem na łóżku i każdy przy użyciu swojego wspomagacza zaczął się na maksa walić, ocierać i spuszczać na nie. Spędziliśmy tam z bite dwie godziny, trzepiąc się i dochodząc na wspomniane rzeczy Magdy kilkukrotnie. Po całej akcji zastanawialiśmy cię co zrobić z mokrymi od spermy elementami bielizny. Kamil stwierdził, że Magda posiada ich taką ilość, że nawet nie zauważy braku dwóch par. Ciężko było się z nim nie zgodzić. Na powrocie do domu wywaliłem do kosza w parku pończochy i rajstopy kilkukrotnie zalewane przez dwóch napalonych nastolatków. Później jeszcze parę razy zdarzało nam się zajrzeć do bieliźniarki Magdy…
Komentarze (0)
brak komentarzy