#216
28 lutego 2025
Trafiła do mnie do gabinetu 20-kilku letnia pacjentka z bólem całego brzucha. Po zadaniu właściwych pytań, w tym dotyczących jej życia seksualnego i możliwej ciąży poprosiłem się o położenie na leżance i spytałem czy zgadza się na badanie. Szczerze mówiąc nie wyglądała na taką, której cokolwiek jest i nie planowałem przyjmować jej na oddział, ale z prawnego punktu widzenia by jej odmówić muszę zbadać wszystko co tylko się da i co jest zalecane w jej stanie.
Po uzyskaniu zgody już patrzyła na mnie w dość jednoznaczny sposób, poprosiłem o zdjęcie koszulki i zostanie w staniku. No to lecę po kolei: tętno, ilość oddechów i ciśnienie. Gdy tylko zacisnąłem mankiet na jej ręce ta zaczęła pojękiwać. Uznałem, że to dziwne, ale może kwestia stresu.
Kolejno poprosiłem o nachylenie się bym mógł osłuchać plecy. Stałem lekko obok niej, ale mimo wszystko robiła co mogła by piersiami dotykać mojej nogi. Odsunąłem się i zacząłem osłuchiwać klatkę. Przy sercu ewidentnie starała się odsłonić więcej piersi niż było mi trzeba.
Dalej prosiłem o położenie się na plecach do badania brzucha i lekkie zsunięcie spodni i bielizny (tylko na wysokość kości biodrowych by zobaczyć cały brzuch). Badanie standardowe, tu uciskać, tam uciskać, ale nigdzie dolegliwości nie znalazłem. W trakcie dotykania dolnych partii brzuszną dziewczyna mrużyła oczy, przygryzała wargę i mruczała, raz nawet dość głośno i jednoznacznie jęknęła, zdecydowanie nie bólowo.
Byłem bardzo zmieszany, ale z drugiej strony fascynowało mnie jak daleko ta kobieta się posunie.
Dalej standardem jest EKG gdyż problemy z sercem też mogą dać ból brzucha. Powiedziałem jej co będę robił i poinformowałem, że może zostać w staniku. Nie spodziewałem się żadnych patologii, więc to badanie było bardziej dla mojej ochrony prawnej niż realnej potrzeby. Odwróciłem się do maszyny po kable, a gdy wróciłem wzrokiem do niej ta już siedziała bez stanika pochylona w przód próbując skupić moją uwagę na swoich piersiach.
Wykonywanie tego badania to kolejna seria jęków i sugestii w moją stronę.
W tym momencie odetchnąłem z ulgą i powiedziałem, że może się ubrać i wrócić na krzesło, a ja powiem co dalej. Nie wymagała żadnych leków i mogła iść do domu, ale zanim zdążyłem to powiedzieć to ta bez ubierania się wypaliła "Pan taki młody i przystojny, widział pan tyle mojego ciała. Niesprawiedliwie by było gdybym ja nie zobaczyła czegoś pańskiego".
Nie ukrywam, że zamurowało mnie. Powiedziałem, że schlebia mi, ale nie mogę przez kwestie zawodowe i znowu poprosiłem o ubranie się. Najwyraźniej odebrała to ciut inaczej niż planowałem, bo według niej dla mnie jedynym problemem była relacja medyk pacjent, a nie mój brak chęci.
Uciszyła mnie gestem i topless podeszła do mojej strony biurka, popatrzyła mi w oczy, oparła ręce na udach "był pan taki dobry i rzetelny, proszę pozwolić, że się odwdzięczę". Nie wiedząc co zrobić i bijąc się z myślami podziękowałem za sugestię, ale nie słuchała. Klęknęła i zanim zdążyłem wstać już złapała mnie za krocze.
Zawsze miałem fantazję o seksie z pacjentką na dyżurze, ale coś mnie powstrzymywało, bo etyka itd. Finalnie moje wahania przerwały jej usta błyskawicznie obejmujące czubek mojego penisa i zjeżdżające w dół aż do samych jąder. Nie przerywałem, nie byłem w stanie przez szok lub wewnętrzne podniecenie, sam nie wiem...
Lizała go, ssała, ściskała jądra, widać było że brała to na co miała ochotę od początku. Nigdy nie było mi tak dobrze, poddałem się emocjom, dociekałem jej głowę, dławiła się nim, gdy puściłem uśmiechnięta wróciła do szybkiego ruchu głową i wodzenia językiem po całym nim. Nie wytrzymałem dużo dłużej i obficie doszedłem w jej ustach.
Patrząc mi w oczy połknęła i z satysfakcją wstała. Stwierdziła, że po takim badaniu czuje się dużo lepiej i jednak wróci do domu, ale bardzo prosi o dokument z odmową przyjęcia.
Chwilę tak siedziałem w bezruchu z ciężkim oddechem, ale potem gdy już się ubrała wydałem jej taki dokument, na którym oczywiście musiało być moje nazwisko.
Zgadnijcie, kto następnego dnia znalazł mnie na mediach społecznościowych
Komentarze (3)
Mm · 28 lutego 2025
I co dalej było?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Xe · 1 marca 2025
Tak tak, bo to ratownik robi przyjęcie xd
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Vexe · 1 marca 2025 ·
@Xe Tak się składa, że robi. W ramach SOR ratownik medyczny może prowadzić triage. Kończy się on kwalifikacją pacjenta do leczenia na SOR lub odmową i posłaniem człowieka do domu. Pierwsze badanie pacjenta na SOR to w 99% ratownik medyczny lub pielęgniarka. Jakbyś coś wiedział zanim się wypowiesz to było by miło 🙂
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?