Historyczka na Mikołajki
6 grudnia 2018
W Mikołajki dostała zbiór bajek
Gdy to dał bałamutnik
Wnet ją posiadł okrutnik
Lżąc bezwstydnie od dupodajek
6 grudnia 2018
Codziennie chłonę misterium pospiesznych poranków. Znad kubka kawy podziwiam spektakl burzy niesfornych włosów do wtóru opadającego muślinu. Czekam pierwszego uśmiechu – wspomnienia nocy, obietnicy wieczoru. Niestety okrutny czas pozwala jedynie profanować twego ciała świętość nienajczystszymi myślami.
To jest to, to jest smak raju zwiedzać ustami ciała Twego szlak. Od smukłej szyi, przez pagórki miłości, aż do pachnących równin słodkiego łona. Zbliżając zaś się do cudnego kwiatu, zmieniam się w poławiacza pereł. Delikatnie rozchylając znalezioną muszelkę, staram się odnaleźć perłę rozkoszy, abyś Ty także mogła osiągnąć niebo...
Komentarze (1)
Ovo · Autor · 3 grudnia 2020
Zgrabne
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?