Całe Lipce
14 listopada 2023
Hulała na wsiowej bibce
Baraszkowała pod płotem
I orzec tak mogła potem:
Całe Lipce w mojej cipce.
14 listopada 2023
Codziennie chłonę misterium pospiesznych poranków. Znad kubka kawy podziwiam spektakl burzy niesfornych włosów do wtóru opadającego muślinu. Czekam pierwszego uśmiechu – wspomnienia nocy, obietnicy wieczoru. Niestety okrutny czas pozwala jedynie profanować twego ciała świętość nienajczystszymi myślami.
To jest to, to jest smak raju zwiedzać ustami ciała Twego szlak. Od smukłej szyi, przez pagórki miłości, aż do pachnących równin słodkiego łona. Zbliżając zaś się do cudnego kwiatu, zmieniam się w poławiacza pereł. Delikatnie rozchylając znalezioną muszelkę, staram się odnaleźć perłę rozkoszy, abyś Ty także mogła osiągnąć niebo...
Komentarze (0)
Agnes1709 · 16 listopada 2023
Pod płotem baraszkowała,
zadeczek wypinała,
a potem się zamartwiała, bo...
bez gumy dała. 🙂
Łapka dana. 😉
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?