Wsadź sobie sam!

31 marca 2025

8 min

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Cześć, mam 16 lat, jestem uczennicą liceum w dużym mieście. W szkole wiadomo, konkurencja  wśród dziewczyn i chłopaków o względy płci przeciwnej, jak to nastolatki. Miałam paru chłopaków, ale nasze relacje nie trwały długo a tym bardziej „głęboko”. Owszem z drugim moim chłopakiem straciłam cnotę, ale nie wspominam tego mile. Dwa miesiące temu dałam się poderwać koledze ze szkoły, powiem wam, całkiem sympatyczny chłopak, ma na imię Adam i jest w klasie wyżej. Zaprzyjaźniłam się z nim, spędziliśmy już wiele dni ze sobą, czuję się fajnie w jego towarzystwie, poza tym jest przystojny. Nie ukrywam, że poszliśmy dalej i już kilka razy w zeszłym tygodniu uprawialiśmy seks. Było miło, był delikatny i czuły, cóż więcej chciałaby taka dziewczyna jak ja, racja? Kolejne spotkanie miało miejsce wczoraj, wtedy Adam, gdy siedzieliśmy w moim pokoju, wyskoczył z… propozycją.

— Magda, co myślisz o analu? — spytał nagle. — Próbowałaś już? Koledzy mówią, że to fajna sprawa.

— Zaskoczyłeś mnie, moja dziurka to już za mało, chcesz mojej pupy? — odpowiedziałam. — Naprawdę jest ci to potrzebne? Innym dziewczynom też proponowałeś? Zaliczyłeś już anala?

— Ja jeszcze nie, dlatego tak mnie korci — odparł — koledzy mnie naciskają, wiesz jak to jest.

— Powiem ci szczerze, nie ciągnie mnie do tego — skwitowałam — masz dostęp do mojej cipki, powinno ci to wystarczyć i powinieneś to docenić, bo nie daję byle komu, jak niektóre moje znajome. Nie muszę być taka sama jak inne, nieprawdaż?

— Noooo, tak, jesteś fajna, lubię cię i podoba mi się seks z tobą — usłyszałam — ale korci mnie bardzo.

Zastanowiłam się chwilę, jak go nie obrazić, ale podtrzymać swoje stanowisko.

— I co, jak ci nie dam pupy, to mnie zostawisz? — wypaliłam ostro. — Naprawdę tak myślisz?

— Magda, nie myślę tak, wiesz że cię bardzo lubię — odpowiedział cicho — innym nie proponowałem, bo nie byłem z nimi w takiej fajnej relacji jak z tobą. Nie jest to ultimatum z mojej strony.

— Przepraszam, chyba za ostro poszłam — odpowiedziałam, przytulając się do niego. — Słyszałam, że to nie jest przyjemne dla dziewczyny. Chłopakowi wszystko jedno, w którą dziurę wsadzi swojego kutasa, dziewczynie chyba nie wszystko jedno. Wiesz co, zrobimy eksperyment i będziemy oboje wiedzieli co zrobić, OK?

— O jakim eksperymencie myślisz? — spytał lekko zdumiony.

— Jak mówię, to mogłoby być bolesne dla mnie a pewnie przyjemne dla ciebie — odparłam. — Chciałbyś, żeby tak było?

— Nie bardzo, nie chcę cię skrzywdzić, to na pewno — odpowiedział szybko.

— W takim razie… mam taki pomysł, zastanów się spokojnie i daj mi jutro znać, dobrze? — zaproponowałam — Jeśli jesteś świadomy, że mnie może nie być przyjemnie, to… spróbuj najpierw sam, wtedy zobaczysz, czy to przyjemne czy nie. Ja mogę ci w tym pomóc.

— Ooo kurczę, zaskoczyłaś mnie Magda — odpowiedział po chwili zastanowienia — dziwna, ale… muszę przyznać, zrozumiała propozycja. Dobra, spróbujmy jutro.

Podziękowałam mu za zrozumienie, on podziękował mnie, że nie odrzuciłam jego pomysłu. Skończyliśmy w łóżku, seks był spontaniczny i urozmaicony – to było przypieczętowanie naszej relacji.

Uzgodniliśmy, że ja zatroszczę się o niezbędne gadżety erotyczne i dam znać, gdy będę je miała.

Jak zdobyć gadżety? – trzeba kupić w sieci. Usiadłam więc przed laptopem i zamówiłam dwa dilda oraz żel, jak zasugerował sprzedawca. Po dwóch dniach paczka była w do odbioru w paczkomacie.

Dałam znać Adamowi i pooglądałam sobie nowe nabytki. Prężyły się gotowe do akcji, postanowiłam jeden, ten niebieski i cieńszy, wypróbować na sobie. Wieczorem przed spaniem usiadłam sobie wygodnie na fotelu podsuniętym do lustra przy drzwiach w moim pokoju, ułożyłam się tak, żeby pupa była na skraju siedziska, uniosłam nogi i rozszerzyłam je. W lustrze zobaczyłam fajny widok — dziewczyna rozkraczona na fotelu i różowa cipka gotowa na zabawę.

— Całkiem zgrabna ze mnie suczka! — pomyślałam.

Patrząc cały czas w lustro, skierowałam dildo do szparki, poruszałam nim w górę i w dół, co sprawiło mi od razu trochę przyjemności. Podskoczyłam trochę, gdy końcówka dilda trafiła na łechtaczkę, a ja zaczęłam ją masować. Nie pierwszy raz się masturbowałam, ale pierwszy raz z pomocą dilda i byłam zaskoczona, jak mocno moja łechtaczka zareagowała. Po kilku okrążeniach nacelowałam końcówkę w szparkę i powolutku wsadzałam ją głębiej, coraz głębiej, aż do wyczuwalnego oporu. Było miło, dziurka nie stawiała oporu, więc zaczęłam teraz poruszać dildem do środka i w tył. To ciekawy gadżet, bo wszystko można oglądać w lustrze, a to jeszcze bardziej podnieca. Dość szybko doszłam do orgazmu i teraz patrzyłam jak po wyjęciu dilda moje „oczko” zasklepia się powoli. Nabrałam ochoty na większy kaliber. W dłoń wzięłam drugi gadżet, tym razem to był sztuczny członek w kolorze cielistym, jakbym widziała penisa Adama ! Tak samo sękaty i z wyraźną główką i napletkiem.

— Pokaz co potrafisz — powiedziałam na głos, ale w kierunku sztucznego penisa.

Przytknęłam go do szczelinki, ustawiłam pod odpowiednik kątem i pchnęłam lekko. Wyczułam tym razem opór, mięśnie mojej pochwy nie były skłonne aż tak się rozszerzyć, dopiero pod większym naporem główka schowała się w środku. Wycofałam go i popchnęłam dalej. Poczułam, jak penis rozsadza moje ścianki i jak szoruje po nich wewnątrz. To fajne uczucie, wiecie dziewczyny, o czym mówię, prawda? Po serii ruchów penis zmieścił się na ¾ długości i dalej nie chciał wejść.

— Kobiety mają takie głębokie pochwy? — zamyśliłam się — Pewnie tak, bo widziałam na kilku filmach porno, gdy facet wsuwał dużego penisa tak, że podbrzuszem dotykał podbrzusza dziewczyny. Ale wolałam tego nie próbować na sobie, żeby nie było problemów. Zaczęłam penetrować swoją dziurkę, odczucie było inne, ciekawsze, a po kilku minutach, patrząc w lustro zobaczyłam dziewczynę, która zwija się z rozkoszy i krzyczy jak jej dobrze. Pierwszy raz widziałam swój orgazm. jakby to był film.

— Niezłego kopa dają — pomyślałam i popatrzyłam na oba narzędzia rozkoszy.

  Na drugi dzień wieczorem Adam zjawił się u mnie, gotowy na test. Byłam już wtedy podszkolona co do przygotowania do seksu analnego, więc wysłałam go do łazienki i poinstruowałam, co ma zrobić ze swoją okrężnicą. Po kwadransie wrócił do pokoju, odrzucił ręcznik z bioder i oznajmił:

— No Magda, zaczynajmy test.

— Ustaw się na czworaka i wypnij pupę — zarządziłam — będę delikatna, obiecuję. Jeśli coś będzie nie tak, albo poczujesz, że dalej nie brniemy, to od razu dawaj znać, OK?

— OK — odpowiedział. — Pierwszy raz poczuję się jak dziewczyna, to będzie ciekawe doświadczenie.

Wycisnęłam na palec sporą porcję żelu i przytknęłam do jego zwieracza.

— Zaczynamy — oznajmiłam — wsadzę ci teraz palec w pupę i nasmaruję wejście.

Wsunęłam palec w dziurkę do pierwszego stawu palca i poczułam perwersyjną radość, że tym razem to ja wsadzam Adamowi, a nie on mnie.

Palec napotkał opór, nacisnęłam mocniej i jeszcze mocniej, aż opór ustał.

— I jak? — spytałam. — Wszystko w porządku?

— Dziwne uczucie — odparł — ale działajmy dalej.

Zaczęłam wykonywać okrężne ruchy palcem, smarując wokoło wewnętrznej ścianki zwieracza. Wyjęłam palec, ponownie naniosłam żel i wsadziłam go ponownie do środka, tym razem dwa razy głębiej. Adam stęknął wtedy.

— OK? — spytałam.

— Jeśli coś będzie nie tak, to dam znać — skomentował.

Ruszałam teraz palcem tam i z powrotem.

— Teraz ja ciebie rucham kolego — zaśmiałam się — a ty czujesz się pewnie jak gej.

Po kilku seriach penetracji wyjęłam palec, połączyłam dwa palce i zaczęłam wsuwać je do dziurki.

— Ajjj, zabolało — poinformował Adam — i zaszczypało mnie teraz.

— Dobra, to kolejny test — poinformowałam.

Nasmarowałam solidnie żelem niebieskie dildo i przytknęłam do dziurki. Powolutku zaczęłam wciskać go do środka. Na początku było OK, ale gdy zwieracz objął już korpus dilda, Adam zasyczał.

— Ajjajaj, szczypie — syknął — niby wchodzi, ale jednak drażni mi ścianki i szczypie naprawdę mocno.

— OK, przerywamy eksperyment — zdecydowałam.

— Dobra, nie ma co próbować — odparł zrezygnowany.

Pozbierał się, ubrał i usiadł na łóżku.

— Widzisz, masz problem z takim małym dildo — skomentowałam. — Przypomnij sobie, jakiego masz wielkiego jak ci stanie. Chciałbyś mi takiego w pupę zapakować? On wygląda wtedy tak.

Wyjęłam z szuflady sztucznego penisa i wręczyłam go Adamowi.

— O cholera, ale wielki! — oświadczył. — No tego to bym na pewno nie zmieścił!

— Rozumiem, że eksperyment pokazał ci, że seks analny nie musi być przyjemny dla obu stron — podsumowałam — czyli pozostajemy na przyjemności penetracji mojej cipki?

— Tak, zdecydowanie — odpowiedział. — Przepraszam cię, za nietrafioną propozycję, wycofuję się z tego pomysłu. Jeśli to ma być tylko moje zadowolenie, kosztem twojego dyskomfortu, to nie piszę się na to. Dziękuję za lekcję.

Postanowiłam nagrodzić go za trudy eksperymentu. Szybko wyskoczyłam z ciuchów, Adam od razu zrobił to samo i padliśmy na łóżko. Sięgnęłam ustami do jego penisa i po chwili sterczał już mocno, gotowy do sprawienia mnie i jego właścicielowi przyjemności.

Pchnęłam go na plecy i siadłam na nim okrakiem. Całowaliśmy się namiętnie, po czym ustawiłam swoje biodra nad jego, chwyciłam penisa w dłoń i nakierowałam na mokrą szparkę. Penis wszedł bez żadnego problemu i zaczął swój taniec. Czułam, jak jego dłonie na przemian pieszczą mój biust, głaszczą pupę lub trzymają mnie w talii. Zaczęłam ujeżdżać go, podnosząc biodra wysoko i opadając, gwałtownie nabijając się na kutasa. Po minucie oboje sapaliśmy mocno, a nasze podniecenie rosło gwałtownie.

— Ależ ty masz seksowną cipkę — wystękał — ciepła, wilgotna i głęboka.

Wtedy eksplodowałam orgazmem na cały pokój, stękałam i sapałam, a Adam dalej wsadzał mi swojego nabrzmiałego kutasa. Gdy ja opadłam z sił, nagle wyjął penisa, stanął na łóżku i… soczystym prysznicem spermy, poczęstował moje włosy, buzię i piersi. Kucałam, a sperma spływała po mnie i kapała na łóżko. Padliśmy oboje na łóżko.

— Widzisz, jedna dziurka wystarczy — wysapałam — druga ma inne specjalne zadanie.

— O tak, masz rację, ta jest cudowna i świetnie działa na mojego penisa i na moją wyobraźnię — potwierdził. — Nie jest mi potrzebny seks analny.

Pocałowałam go jeszcze raz soczyście i teraz oboje byliśmy przekonani, że seks analny, nam nie jest potrzebny. Kochamy się i szanujemy i dobrze nam z tym.

1,922
7.79/10
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 7.79/10 (13 głosy oddane)

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.