Impreza urodzinowa

25 marca 2025

27 min

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Mam 16 lat i chyba średnie powodzenie wśród dziewczyn. Jestem dobrym uczniem, więc pomagałem innym w klasie, oczywiście koleżankom szczególnie. Nigdy nie byłem nachalny i arogancki wobec moich koleżanek, dlatego raczej mnie lubiły. Czy to się „opłaca”? – poczytajcie.
Po roku znajomości uzyskałem dostęp do ich „damskiego” towarzystwa i ploteczek. Moi koledzy patrzyli na mnie zazdrośnie, gdy grupka dziewczyn stała na korytarzu, dołączałem do nich, a one mnie nie wyrzucały z grupy. A zdarzyło się to wiele razy moim kolegom właśnie. Pytali mnie dlaczego, ja im odpowiadałem, że trzeba umieć je zrozumieć, lubić i zaakceptować, nie krytykować tylko słuchać spokojnie co mają do powiedzenia. Oczywiście dyskutować i sprzeczać się z nimi jak najbardziej można, ale bez narzucania swojego wyłącznie zdania – tego nikt zresztą nie lubi. Jakoś nie mogli tego zrozumieć, że jestem tak akceptowany przez żeńskie grono. A mnie było naprawdę fajnie w towarzystwie koleżanek. Słuchałem, co mówiły, z dużym zainteresowaniem, chcąc zrozumieć ich intencje, poglądy i odmienność. Często miałem inne poglądy, dyskutowałem, odpowiadałem i one też były zadowolone, że mogą swoje stanowisko przedstawić „odmiennej płci”. Stanowiliśmy bardzo zgraną paczkę, umawialiśmy się na wspólne wypady na lody, na spacery po parku czy nawet do kina. Obserwowałem wtedy innych i próbowałem zgadywać ich reakcje. Przypuszczam, że niektórzy sądzili, że mam „malutki harem”, gdy szedłem z trzema „laseczkami”.
Zakończyliśmy rok szkolny w dobrych nastrojach i z dobrymi ocenami.
Na początku lipca Gosia zadzwoniła do mnie i zaprosiła na swoje urodziny w najbliższą sobotę. Oczywiście zaprosiła też pozostałe dwie koleżanki z „grupy”. Nadmieniła tajemniczo, że będzie to damski wieczór z atrakcjami. Ubrałem się więc na sportowo, ale elegancko i zaplanowałem małą prowokację w ich towarzystwie.
Gosia mieszkała w małym domku na końcu osiedla. Gdy wszedłem do pokoju Gosi były tam już obie koleżanki, czyli Anita oraz Paulina. Anita to średniego wzrostu blondynka z krótkimi włosami i ładnymi brązowymi oczami. Ubrana była w ładną  sukienkę w kwiatuszki. Natomiast Paulina to wysoka wysportowana brunetka z długimi prostymi włosami i niebieskimi oczami. Do kompletu jeszcze opis gospodyni – wysoka, najwyższa z nich, piękne kręcone długie ciemne włosy i do tego brązowe oczy. Każda z nich to ładna dziewczyna, każda ma kilka cech, które zwracają na nie uwagę otoczenia.
Gosia usadziła nas przy owalnym stole w salonie, rodziców nie było w domu, wyjechali ponoć na weekend i wrócą w niedzielę późno wieczorem.
Anita, jak już wspomniałem, ubrana była w ładną żółtą sukienkę w delikatne kwiatuszki, zwężaną pod biustem, który pięknie się wtedy eksponował – stawiam na 36B.  
Paulina miała na sobie krótkie niebieskie spodenki, a do tego T-shirt z napisem „Happy”. Spodenki świetnie komponowały się z jej niebieskimi oczami. Biuścik troszkę większy niż ma Anita – myślę… 36C.
Gosia z kolei ubrana była w obcisłe jeansy, które wspaniale podkreślały jej „dolne” kształty. Natomiast luźna bluzeczka „maskowała” nieco biuścik w rozmiarze 36C.
Piękne mam koleżanki, nieprawdaż?
Gosia krzątała się chwilę w kuchni, po czym weszła do salonu z torcikiem na rękach. Z tortu sterczało 16 zapalonych świeczek. Torcik wylądował w centralnym miejscu na stole, obok już przygotowanych talerzyków, szklaneczek, sztućców oraz miseczek z ciasteczkami, sałatką warzywną, kromeczkami chleba oraz kartonami z napojami.
— No Gosia, ale piękny torcik! — krzyknęła Anita — Teraz musisz pomyśleć życzenie i zdmuchnąć za jednym podejściem wszystkie świeczki. Wszystkiego najlepszego z okazji twoich 16-tych urodzin!!
Gosia zamyśliła się, by po chwili nabrawszy powietrza, zdmuchnąć na raz wszystkie zapalone świeczki.
— Brawo!! — krzyknąłem — Nie sądziłem, że w biuście 36C mieści się tyle powietrza.
— Maciek, zgadujesz czy wiesz, że Gosia ma biust w rozmiarze 36C? — spytała zaciekawiona Paulina.
— Wiesz, trochę poczytałem na ten temat i porównałem z biustem mojej mamy, bo mówiła, że nosi 38D — odpowiedziałem spokojnie — A uprzedzając wasze pytania, ty Paulina masz też 36C, a ty Anita 36B, mam rację?
— Kurczę, masz roentgen w oczach?? — odezwała się Anita — Skąd wiesz, jakie nosimy rozmiary biustonoszy? Jestem pozytywnie zdumiona twoją wiedzą.
— Maciek, zapunktowałeś u nas solidnie — dodała Gosia — Poza tym to było bardzo spontaniczne i szczere, a takich właśnie chłopaków lubimy, no nie dziewczyny?
Anita i Paulina pokiwały głowami i zaczęły się śmiać.
— Jesteś super chłopak — oznajmiła nagle Paulina i uśmiechnęła się do mnie.
— Mam pomysł, jeśli zgadniesz jakiego koloru mam teraz majteczki na sobie, to… podaruję ci je, OK? — wypaliła Gosia.
— Super! — odparłem — Myślę, że… nie masz na sobie majtek.
Nastąpiła dłuższa chwila ciszy. Twarz Gosi nabrała mocnych rumieńców.
— Aaaa, skąd wiesz? — spytała mocno zaskoczona.
— Strzeliłem, nie podglądałem cię przecież — odpowiedziałem również zaskoczony — Nie mam jak tego zrobić, jak się domyślasz.
— No Gosia, przegrałaś — rzuciła Anita — Tylko teraz jak wywiążesz się z obietnicy?
— Yyyyy… no tak, o tym nie pomyślałam — rzuciła Gosia.
— Ja mam propozycję! — wypaliłem — Podam ci kolor, a ty przyniesiesz mi swoje majteczki w tym kolorze.
— No dobrze, jaki kolor cię interesuje? — spytała Gosia.
Zastanawiałem się chwilę i wybrałem kolor czarny.
— Wierz mi albo nie, ale nie noszę majtek w tym kolorze, próbuj dalej — usłyszałem.
— To, może… niebieskie? — zaproponowałem.
— OK, mam takie, za chwilę dostaniesz — odparła z uśmiechem — Ty mały fetyszysto.
— Wy też chodzicie bez majtek? — spytałem odważnie pozostałe dwie koleżanki.
— Ale jesteś ciekawski! — pierwsza odpowiedziała Anita — Dzisiaj akurat mam, ale czasami, gdy jest gorąco, to też nie noszę.
— Ja podobnie jak Anita — dodała Paulina.
— A jakie kolory macie w swoich szufladach? — spytałem zadziornie.
— Skoro ustaliliśmy, że ma być szczerze, to ja mam przede wszystkim białe, kilka czerwonych, jedne zielone, jedne niebieskie, do tego jedne czarne — wyrecytowała Anita.
— A ja mam też przede wszystkim białe oraz czerwone, innych kolorów nie lubię — dodała Paulina.
— Mnie ubędzie sztuka niebieskich, więc zostaną mi białe, zielone, różowe i drugie niebieskie — zeznała Gosia.
Wtedy zdecydowałem się na wprowadzenie swojego planu w życie.
— Dziewczyny, czy jeśli zgadnę kolory waszych majteczek, które macie teraz na sobie, to pokażecie mi swoje majteczki na pupach, wszystkie trzy? — spytałem lekko podekscytowany.
— Ooo, widzę, że hazard to twoje hobby? — odpowiedziała Paulina — Ja jestem na  … tak.
— No kolego — odparła Gosia — Śmiały jesteś, ale my lubimy szczerych chłopaków. Anita co ty na to?
— Cóż, pikantna propozycja — dodała Anita lekko speszona — Chyba zaryzykuję.
— Dobra, ja będę sędzią — podsumowała Gosia.
Popatrzyły na mnie wszystkie trzy, a ja zacząłem intensywnie myśleć. Świadomość, że jeśli zgadnę, to zobaczę tyłeczki moich fajnych koleżanek, nie pomagała mi, nie mogłem się skupić. Wyobrażałem sobie już te ich tyłeczki przed moimi oczami. Nawet rozebrałem je w swojej wyobraźni – oj, fajnie by to wyglądało. Poczułem wtedy, że mój penis dostał informację i też był coraz bardziej zadowolony.
— Anita, ty masz na sobie… czerwone majteczki, a ty Paulina… białe majteczki —  wydusiłem z siebie.
Nastąpiła chwila ciszy, a ja spociłem się z emocji, czekając na werdykt.
— Ja mam… czerwone — powiedziała Anita.
— A ja mam… białe — dodała Paulina.
— Churrrra!! Zgadłem!! – krzyknąłem radośnie na cały głos. – Miło mi będzie popatrzeć na wasze krąglutkie pupy.
— Zgadł, więc zasłużył na uzgodnioną nagrodę, musimy spełnić jego zachciankę — powiedziała Gosia do koleżanek — Która pierwsza pokazuje?
Chwila ciszy i wyraźne miny zastanowienia na twarzach dziewczyn pozwoliły mi na ogarnięcie tematu i zaproponowanie rozwiązania.
— Dziewczyny, proponuję losowanie — stwierdziłem — Gosia daj jakąś kostkę do gry.
Gdy Gosia wyjęła kostkę z szuflady biurka w swoim pokoju i przyniosła ją do nas, oznajmiłem:
— Rzucajcie kolejno kostką, która z was wyrzuci najmniejszą liczbę oczek, ta będzie pierwsza i tak dalej.
Paulina wyrzuciła 3 oczka, Anita wyrzuciła 4 a Gosia 6 i wszystko było jasne. Najpierw zobaczę pupę Pauliny. Usiedliśmy na kanapie, po czym Paulina stanęła przed nami i zaczęła rozpinać swoje spodenki. Po chwili jej niebieskie spodenki opadły na kostki, a naszym oczom ukazały się białe bawełniane majteczki. Paulina wprawnym ruchem „wyszła” ze spodenek opinających jej stopy i jednym kopnięciem odrzuciła spodenki w bok. Powoli obróciła się do nas tyłem, kręcąc przy tym seksownie bioderkami. Teraz prezentowała swoje długie piękne nogi oraz kształtną pupę, opiętą białymi majteczkami.
Popatrzyłem na Gosię i Anitę, które siedziały po moich obu stronach. Patrzyły wyraźnie zauroczone widokiem.
Ja poczułem, że napływa mi do penisa krew i spodnie robią się ciaśniejsze.
— Co za widok! — stwierdziłem — Paulina, jesteś bardzo zgrabną i piękną dziewczyną, dziękuję za możliwość podziwiania twojej pupy.
— Proszę bardzo — odparła — Cieszę się, że ci się spodobała, poza tym, to było dla mnie też ciekawe przeżycie.
Anita wstała z kanapy, wtedy Paulina usiadła od razu obok mnie, mogłem jeszcze bliżej spojrzeć na jej zgrabne nogi i śliczne majteczki. Zaczął się pokaz Anity, więc skupiłem zmysły na jej postaci. Anita stanęła do nas tyłem i zaczęła swój erotyczny taniec brzucha, kręcąc pupą we wszystkie strony. Po minucie powolutku schyliła się i złapała dolny rąbek sukienki, ciągnąc ją do góry. Najpierw ukazały się nam nogi Anity, a po chwili ukazały się niebieskie koronkowe majteczki, opięte na zgrabnej pupie. Anita nie poprzestała na tym i po chwili przeciągnęła przez głowę swoją sukienkę i odrzuciła ją na bok. Stała teraz trzymając stopy razem, prezentując figurę i piękną bieliznę w kolorze niebieskim. Zaczęła ponownie seksownie kręcić pupą.
— A-ni-ta, A-ni-ta, A-ni-ta — zaintonowała Gosia, dołączyła do niej po chwili Paulina, a potem oczywiście i ja.
Dodawaliśmy w ten sposób Anicie otuchy, w jej wyraźnie erotycznym tańcu.
— A to są moje 36B — powiedziała Anita, obróciwszy się do nas przodem.
Zaklaskaliśmy we trójkę, wzbudzając rumieniec na twarzy Anity.
— Anita, jesteś piękną i odważną dziewczyną, naprawdę! — podsumowałem jej pokaz.
— Cieszę się, że ci się podobało — odparła Anita — Gosia, Paulina wam też?
— Oczywiście, piękna dziewczyna wzbudza zachwyt nie tylko płci męskiej — skomentowała Paulina —  Prawda Gosiu?
— Tak, oczywiście, ja też lubię popatrzeć na ładną dziewczynę, to normalne moim zdaniem — odpowiedziała Gosia.
Czyli teraz czas na mnie? – zapytała Gosia.
Wstała z kanapy, jej miejsce od razu zajęła Anita. Miałem teraz obok siebie, dotykałem ich niemal, dwie piękne koleżanki w skąpych ubraniach. Nie miałem pojęcia przed imprezą, że takie szczęście mnie spotka. Byłem bardzo szczęśliwy.
Gosia stanęła przed nami w niewielkiej odległości, dosłownie prawie na wyciągnięcie rąk, tyłeczkiem w naszą  stronę, specjalnie chyba bezpośrednio przede mną. Prezentowała się cudownie w spodniach opiętych na jej figurze. Wykonała kilka ruchów biodrami, dla mnie to już było za dużo, czułem, jak mój penis wyrywa się z majtek. Gosia sięgnęła do zapięcia spodni, odpięła guzik i rozpięła zameczek. Następnie, nadal kręcąc pupą,  powolutku zaczęła ściągać spodnie z pupy.
Po kilkunastu ruchach pupy zorientowałem się, że Gosia naprawdę nie ma majtek!! Popatrzyłem w lewo i w prawo, zobaczyłem zafascynowane twarze Anity i Pauliny. Szybko wróciłem wzrokiem do rozbierającej się Gosi. Moim oczom ukazały się w połowie „upublicznione” pośladki, które raz za razem odkrywały się dla naszych oczu. Gdy cała pupa była odsłonięta, mój wzrok skierował się troszkę niżej, tam, gdzie pomiędzy pośladkami pojawiły się pięknie przycięte włoski otaczające jej… cipkę. Spodnie opadły na podłogę, a po wprawnym ruchu nogi, wylądowały kilka metrów dalej, na podłodze. Spodnie opadły, a mnie penis rwał w górę, ile się dało.
Wtedy stanęła w lekkim rozkroku i pochyliła się,  wtedy aż podskoczyłem na kanapie, nie mogłem się opanować.
Widzę przed sobą owłosioną leciutko cipkę zgrabnej młodej dziewczyny i… nic nie mogę z tym zrobić, ale męka!
Najchętniej wyjąłbym swojego penisa z majtek i masturbował się aż do finału, gdy oblepiłbym swoją spermą jej cudny tyłeczek. Wtedy zorientowałem się, że obie moje dłonie ściskają gołe uda koleżanek obok, a ja mam „namiocik” w kroku!
— Jezu, Gosia, nie wytrzymam! — wymsknęło mi się głośno.
Gosia obróciła się do nas i trzy dziewczyny patrzyły prosto w moje oczy. Siedziałem nadal jak zahipnotyzowany, ale byłem w siódmym niebie!! Opamiętałem się wtedy i wpatrzony w cipkę Gosi wypaliłem:
— O mamusiu, ale piękna cipka!!
— Podoba ci się? Naprawdę? — usłyszałem spokojny głos Gosi.
— Ooo, tak, bardzo mi się podoba! — krzyknąłem ponownie — Cudowny widok, zaraz eksploduję z emocji.
— Dziewczyny, musimy coś z tym zrobić, bo nam się chłopak zestresuje i zmarnieje! — stwierdziła Gosia — Co wy na to? Wtedy nastąpiła absolutnie cudowna chwila w życiu chłopca, nastolatka, mężczyzny czy jakkolwiek go nazwać.
Anita i Paulina wstały z kanapy, szybkimi ruchami… ściągnęły swoje majteczki, odrzuciły je na podłogę  i teraz stały przede mną golutkie moje trzy przyjaciółki!! Miałem przed oczami trzy gołe cipki, każda inna, ale każda piękna – tego widoku nie zapomnę nigdy!!
— Gosia, idź po ręcznik, a my przygotujemy Maćka — zarządziła Paulina.
Wzięły mnie za ręce i dość sprawnie pozbawiły całego ubrania. Stałem teraz golutki, ze sterczącym nabrzmiałym penisem, a one patrzyły na niego bez zażenowania. Wstyd opuścił mnie od razu, przecież one też były w zasadzie gołe.
Gosia wróciła z ręcznikiem, położyła go na podłodze i ustawiła mnie nad nim. Stałem ze sterczącym penisem, a dziewczyny szybko pozbyły się resztek ubrania, prezentując teraz swoje cudowne, różowe cycuszki. Zrobiły przede mną siad płaski, ich głowy były teraz na wysokości moich bioder.
— Która pierwsza? — rzuciła Anita — Jestem pewna, że dla każdej starczy.
Nie załapałem od razu, o co chodzi, miałem całkowity mętlik w głowie. Ale poczułem, co Anita miała na myśli, gdy mój penis znalazł się w wilgotnych ustach. Zrobiło mi się cuuudownie. Spojrzałem w dół, mój penis był w buzi Gosi na kilka „zanurzeń”, potem u Pauliny i następnie Anity. Cudowne uczucie, gdy ich wargi ślizgają się po moim nabrzmiałym penisie, powodując coraz to większe moje podniecenie. Nie patrzyłem już w dół, nie było ważne, która robi mi właśnie loda, było cały czas cudownie.
— Dziewczyny, czym sobie zasłużyłem na takie atrakcje? — spytałem sapiąc.
— Zarabiałeś na to miesiącami, jesteś naprawdę fajnym chłopakiem — powiedziała Paulina, czekając na swoją kolej.
Ich pieszczoty dość szybko doprowadziły mnie do orgazmu, chwyciłem wtedy penisa w swoją dłoń, a one zamknąwszy oczy, czekały na mój finał. Krzyknąłem głośno, charknąłem i skierowałem penisa na pierwszą z lewej twarz. Pierwsza porcja spermy pokryła czoło i włosy Gosi, drugą porcją obdarzyłem usta i policzki Anity, trzecia równie obfita spoczęła na nosie i czole Pauliny. Kolejne porcje wytrysku rozdzielałem losowo, gdzie miałem ochotę. Gdy skończyłem opryskiwanie, spojrzałem w dół na ich twarze. Wszystkie trzy buzie były przede wszystkim zadowolone i uśmiechnięte. Były pokryte od brody do czoła i włosów gęstą spermą, która spływała im, kapiąc częściowo na ich cudowne biusty. Co za widok!!
Paulina zdecydowała się pierwsza na „konsumpcję ciepłego budyniu”, precyzyjnie się oblizując. W jej ślady poszły Gosia oraz Anita i po minucie duża część płynu znalazła się w ich żołądkach.
— Jaki cudowny widok!! — westchnąłem — I jakie wspaniałe uczucie!!
— Podobało się? — spytała Gosia.
— Dziewczyny, to było boskie, wspaniałe, nie zapomnę tego nigdy, jesteście cudowne, każda z was! —  odparłem — Bardzo, ale to bardzo wam dziękuję. Muszę wam za to jakoś podziękować. Idźcie się umyć i wracajcie szybko, mam pomysł!
Dziewczyny pobiegły do łazienki, obmyły sobie twarze, włosy i biusty. Patrzyłem zafascynowany, jak kolejno wracały nagie do salonu. Wiedziałem już jak im się odwdzięczyć, więc przygotowałem na podłodze trzy poduchy wzięte z kanapy.
Poduszki leżały obok siebie, a ja kolejno podprowadzałem przyjaciółkę i układałem na podłodze tak, żeby poduszka była pod jej pupą.
— Teraz nóżki w górę i poproszę o swobodne dojście do waszych łechtaczek — stwierdziłem władczo — Czyli prośba o pomoc waszych dłoni.
— Jak sobie życzysz — usłyszałem figlarny głos Pauliny, która paluszkami obu dłoni rozszerzyła swoje różowiutkie płatki, eksponując łechtaczkę i szczelinkę. W jej ślady poszły od razu Gosia i Paulina.
Od lewej do prawej leżały Gosia, Anita i Paulina, trzy piękne nastolatki eksponujące swoje szparki.
— Która z was jest jeszcze dziewicą — spytałem śmiało.
— Zgadnij, masz dzisiaj przecież dużego farta — odpowiedziała Gosia.
— Dużego to rzeczywiście ma — szepnęła teatralnie Paulina.
— Dobrze, spróbuję zgadnąć, ale na początek trochę pieszczot, OK? — zaproponowałem.
— Czekam niecierpliwie — odparła Gosia, która wiedziała, że będzie pierwsza w kolejce do pieszczot.
Klęknąłem naprzeciwko cipki Gosi i nachyliłem się, żeby dosięgnąć głową do jej płatków. Wyciągnąłem język i polizałem wewnętrzne ścianki płatków. Usłyszałem lekki pomruk, więc kontynuowałem, rozszerzając obszar lizania, by w końcu trafić na jej łechtaczkę. Kilka liźnięć, kilka pomruków zadowolenia i przeszedłem do Anity. Jej szparka była szersza a łechtaczka mniejsza, no i smakowała inaczej. Ale i tutaj udało mi się wygenerować kilka mocnych pomruków. Paulina smakowała jeszcze inaczej, ciekawiej muszę przyznać. Miała najbardziej różowe płatki i największą łechtaczkę. Zacząłem tradycyjnie od płatków i wejścia do dziurki, potem lizałem już tylko łechtaczkę. Udało mi się podniecić Paulinę najmocniej, więc usłyszałem kilka szybkich, płytkich oddechów i dźwięki w stylu aaach.
Wróciłem do Gosi i postanowiłem teraz sfinalizować u każdej dziewczyny orgazm.
Skupiłem się na drażnieniu płatków, wejścia do dziurki i oczywiście łechtaczki. Szło mi bardzo dobrze, bo po dwóch minutach Gosia drgała całym ciałem i wydawała różne dźwięki świadczące o rosnącym podnieceniu. Mruczała, stękała, a jej oddech stał się szybki.
— Jeszcze, ooo tak, tak dalej, ooo tutaj właśnie, teraz mocniej, och jak dobrze.
W końcu szczytowała i głośno to wszystkim oznajmiała.
— Było cudownie! — oznajmiła, sapiąc jeszcze trochę — Ależ ty masz sprawny języczek, przyjacielu.
— Anita, jesteś gotowa na przyspieszone tętno? — spytała Gosia.
— Jasne, chcę mieć dzisiaj orgazm — usłyszałem.
Przystąpiłem więc do generowania orgazmu. Lizałem jej płatki z góry na dół i z powrotem, potem ruchami okrężnymi języka pieściłem jej nabrzmiałą łechtaczkę. Powiększyła się i stwardniała więc lepiej przyjmowała doznania i lepiej je dalej przekazywała. Jej orgazm był inny, choć równie głośny.
— Taaak, o tak właśnie, jeszcze mocniej, teraz łechtaczka, oooch, o mamusiu, ale mi jest dobrze!! — krzyczała w konwulsjach, gdy sięgała szczytu podniecenia. Po czym opuściła drżące nogi, opierając je stopami o podłogę.
— To teraz jeszcze ja poproszę o stymulację — powiedziała Paulina.
— Służę uprzejmie — odparłem i zanurzyłem głowę pomiędzy jej udami — Ale masz mokrą dziurkę, pewnie podobały ci się orgazmy Gosi i Anity?
— O tak, podnieciło mnie to i soczki w dziurce się szybko pojawiły — odparła — Możesz je pić do woli.
Lizałem więc jej soczki, najsmaczniejsze jak do tej pory. Rozszerzone płatki wskazywały drogę, językiem zanurzyłem się, jak najgłębiej mogłem. Syknęła z zadowolenia, a ja zacząłem lizać namiętnie jej łechtaczkę, stękała mocno, widać i słychać było, że podniecenie rośnie, ale jeszcze trochę do końca zostało. Mój język szalał, a Paulina stękała coraz mocniej i drgała całym ciałem.
— O matko, ale mi dobrze, rób tak dalej proszę, błagam rób tak dalej ooo kurwa, ale mi jest dobrze!! — wyrwało się Paulinie w ekstazie.
Wtedy eksplodowała orgazmem, wiła się całym ciałem i krzyczała głośno, nie potrafiła już trzymać palców,  które rozszerzały jej szparkę, musiałem językiem torować sobie drogę do jej łechtaczki.
Byłem zadowolony z moich działań – trzy dziewczyny miały orgazm i to tylko dzięki mnie!! Brawo Maciek!!
Gdy wysunąłem głowę spośród ud Pauliny, zauważyłem, że Gosia i Anita wpatrywały się w to co robiłem.
— Podobało się? — spytałem zalotnie — Jak oceniacie moje zdolności?
— Jesteś niesamowity, gdzie się tego nauczyłeś? — spytała Gosia.
— Trochę czytałem, trochę filmików instruktażowych oglądałem, no i nie ukrywam, że podpytałem swoją mamę — odparłem spokojnie — Na początku była zdziwiona moim pytaniem, ale potem wyjaśniła i opisała mi tajniki gry wstępnej.
— Co ty, naprawdę pytałeś mamę??!! — spytała Anita — To masz super mamę, no i musimy przyznać, że nauczyła cię robić to po mistrzowsku. Twoja partnerka to szczęściara, zdradzisz kto to taki?
— Moje sympatyczne przyjaciółki, ja nie mam dziewczyny — odparłem szczerze.
Twarze dziewczyn wyrażały totalne zdziwienie.
– Jak to, ty nie masz dziewczyny?! Taki talent się marnuje? — powiedziały prawie chórem.
Dziękuję — odparłem — Ale miałem zgadnąć jeszcze, która z was jest dziewicą.
— No to zgaduj — rzuciła Gosia
— Jeśli zgadnie, to myślę, że może liczyć na nagrodę główną? — dodała, kierując pytanie do Anity i Pauliny — Co wy dziewczyny na to?
— Jasne, niech zgaduje — odparła uradowana Paulina — Widzę, że przyjaciel Maćka odpoczął już po pierwszych uniesieniach.
— OK, możecie trochę mi pomóc i ułożyć się jak na początku? — poprosiłem.
Oczywiście zgodziły się i znowu patrzyłem zadowolony prosto w ich szparki, próbując znaleźć dziewicę w tym gronie.
— A czy wy wiecie, która z koleżanek jest dziewicą? — zadałem pytanie pomocnicze.
— Tak, to nie jest dla nas tajemnicą — odparła Paulina.
— To pokażcie mi swoje dziureczki — poprosiłem.
— O, tak właśnie — skomentowałem, gdy trzy szparki były lepiej widoczne dla moich oczu.
Po kilku minutach zastanowienia podjąłem ryzyko.
— Dobrze, strzelam! — Gosia nie jest dziewicą, Anita nie jest dziewicą, Paulina jest dziewicą.
Dziewczyny spojrzały po sobie, potem na mnie, znowu po sobie i wtedy Gosia ogłosiła werdykt.
— Komisja w składzie Gosia, Anita i Paulina stwierdza, że zdobyłeś… 2 punkty na 3!! — oznajmiła Gosia — Pomyliłeś się tylko w stosunku, że tak zażartuję, do mnie. Ja jestem jeszcze dziewicą mój przyjacielu. Ale wynik 2/3 to świetny wynik. Oznacza to, że masz dwie nagrody główne, czyli… seks z Anitą oraz Pauliną!
— Super, bardzo dziękuję, niech mnie, ale jazda — wydukałem z siebie po chyba 20 sekundach — Naprawdę się na to zgadzacie? Czułbym się zaszczycony!
— Potwierdzam — powiedziała zalotnie Anita.
— Ja, też to przemyślałam i… również potwierdzam — dodała równie zalotnie Paulina — Jeśli mam stracić dziewictwo, to tylko z takim fajnym chłopakiem i przyjacielem jak ty Maciek.
— Maciek, wiesz co,… postanowiłam sprezentować ci nagrodę specjalną — wtrąciła Gosia — Twój zadowolony przyjaciel,… będzie mógł i ze mną się pobawić, będę mogła wtedy miło wspominać deflorację, co ty na to?
— Dziewczyny, gdy dostałem od Gosi zaproszenie na „imprezę urodzinową z atrakcjami”, nie przypuszczałem, nawet w najśmielszych marzeniach, że trafią mi się takie super atrakcje, z takimi atrakcyjnymi i sympatycznymi przyjaciółkami jak wy — odparłem nieco zmieszany i zaskoczony — To dla mnie naprawdę zaszczyt mieć takie wspaniałe przyjaciółki. Jestem super szczęśliwy!!!
Przytuliłem każdą z osobna i na koniec wszyscy razem staliśmy przytuleni na środku pokoju. Mój sterczący przyjaciel świadczył o poziomie mojego szczęścia, prężąc się znowu wesoło w górę.
— Dziewczyny, Maciek, jaka kolejność tym razem waszym zdaniem byłaby najlepsza? — zapytała Gosia.
— Jeśli mogę coś zasugerować, to proponuję rozdziewiczyć Gosię i Paulinę, a potem już spontanicznie —  powiedziałem — Ale dajcie mi ze dwie godzinki na regenerację, OK?
— Tak, to ma sens — odpowiedziała Paulina — Maciek ma dobry pomysł. Sprytny do tego, najpierw poruchać w ciasnych cipkach, potem dokończyć dzieła w trzeciej!
— Maciek, ty już kochałeś się z dziewczyną? — spytała nagle Gosia — Tylko szczerze odpowiedz.
— W naszej grupie tylko szczerość obowiązuje — odpowiedziałem — Jeszcze nie miałem okazji uprawiać seksu z dziewczyną. Cieszę się, że ty i Paulina będziecie pierwsze.
— Rozumiem, ale wiesz jak to zrobić — spytała z przekąsem Anita  — Może mama ci powiedziała?
— Żebyś wiedziała, z mamą o tym rozmawiałem, nie z tatą — odparłem spokojnie — Z mamą rozmawialiśmy wiele razy o inicjacji, potrzebach, oczekiwaniach, sposobach, technikach, antykoncepcji, macierzyństwie itd.
— To musi być cudowna kobieta, gratulacje — podsumowała Paulina — Ja nie mam tak dobrze jak Maciek.
— No dobrze, teraz może rzucimy monetą, która pierwsza pozbędzie się dziewictwa — powiedziała Gosia — A tak w ogóle, Anita, jak to jest przy pierwszym razie?
— Nie jest to żadna tragedia, zapewniam — zaczęła swoją wypowiedź Anita — Trochę może zaboleć, trochę się krwi pojawi, ale jeśli masz zaufanie do partnera, to nie będzie to na pewno powód, do złych wspomnień. Maciek na pewno będzie delikatny, a potem już będzie tylko fajnie i przyjemnie. Ja kochałam się pierwszy raz, około rok temu, ze starszym ode mnie o dwa lata chłopakiem i mile to wspominam. Utorował mi drogę do bycia kobietą.
— A z iloma chłopakami już się kochałaś? — dopytywała Paulina.
— W sumie z pierwszym chłopakiem z dziesięć razy — odpowiedziała — A potem z dwoma kolejnymi sympatiami w sumie też z dziesięć razy. Kochliwa jestem, co poradzę. Ale zobaczycie same, że to bardzo przyjemne.
— To ty jesteś doświadczona kobieta — stwierdziłem — Możesz być naszą nauczycielką.
— Dobra, co Paulina wybierasz, orzeł czy reszka? — zapytała Gosia — Która wygra, ta wybiera kolejność.
Paulina wybrała orzełka i moneta poleciała w górę, po czym spadła na wykładzinę na podłodze. Wygrała Gosia i widać było, że jest zadowolona z wygranej. Wybrała, że to ona będzie pierwsza.
— Maciek, będziesz mnie pamiętał, że byłam twoją pierwszą partnerką? — zapytała Gosia.
— Jasne, zawsze dla mnie będziesz tą pierwszą! — odparłem.
— Anita, jaka pozycja najlepsza na pierwszy raz? — spytała Paulina.
— Myślę, że standardowo, dziewczyna na dole, ale to tylko sugestia — odpowiedziała Anita.
Dwie godziny minęły nam szybko, na rozmowach “oblanych soczkiem erotycznym”, potem zaczęliśmy przygotowywać się do inicjacji, na podłodze wylądował ręcznik, na którym Gosia położyła poduszkę, po czym ułożyła się tak, żeby jej biodra leżały na poduszce, ale dziurka była wysunięta dalej nad samym ręcznikiem. Pozycja dobrze jej znana z wcześniejszych zabaw z Maćkiem, więc podciągnęła nogi w górę i czekała spokojnie. Anita kucnęła z pupą na piętach, na podłodze za Gosią i położyła sobie jej głowę na swoich udach. Gosia miała teraz o wiele lepszy wgląd w akcję swojej defloracji. Przyszedł czas na mnie, zacząłem od „znieczulenia”, czyli zacząłem językiem lizać cipkę, aż Gosia osiągnęła wysoki poziom podniecenia. Wtedy przyłożyłem końcówkę nabrzmiałego penisa do wejścia do szczelinki.
— Anita, pomożesz nam? — spytałem — Prośba, żebyś zajęła się łechtaczką Gosi, dla “znieczulenia”, a ja skupię się na dziurce.
Znieczulanie realizowała już Anita swoim zwilżonym paluszkiem, muskając delikatnie łechtaczkę Gosi.
Paulina przyglądała się z zainteresowaniem, kucając z boku na wysokości bioder Gosi i wpatrywała się w centrum akcji. Gdy poziom podniecenia Gosi znowu wzrósł, pchnąłem lekko penisa wgłąb szczelinki, nie napotkałem oporu, więc pchnąłem głębiej. Płatki rozwarły się szerzej i objęły mojego grubego penisa jak wcześniej wargi dziewczyny. Gosia zasyczała lekko, ale podniecenie tłumiło ból.
— Pchnij teraz raz mocniej, nie bój się — rzuciła Anita, która jedną ręką masowała łechtaczkę Gosi, a drugą ręką głaskała oraz masowała raz jeden, raz drugi cycuszek Gosi. Gosia drgała całym ciałem, a ja pchnąłem mocno kolejny raz. Penis zanurzył się do połowy, a po kolejnym pchnięciu schował się cały w pochwie Gosi. Gosia drgała raz za razem, ale jej orgazm był blisko, zbyt blisko, żeby reagować na ewentualny ból. Szczytowała, a ja penetrowałem jej szparkę z pełną mocą. Paulina patrzyła raz na twarz Gosi, raz na moją twarz, to znowu na penisa penetrującego cipkę jej przyjaciółki. Była wyraźnie podniecona widokiem, klęczała w rozkroku i nawet sięgnęła dłonią do swojej łechtaczki, po czym zaczęła ją masować. Ja penetrowałem cipkę Gosi, Anita drażniła cały czas jej łechtaczkę, Gosia szczytowała, a Paulina masturbowała się bez zahamowań — istna orgia!!
Zdecydowałem wtedy, że zakończę teraz swoje dzieło rozdziewiczania Gosi, więc wyjąłem penisa z jej dziurki, a Anita przestała drażnić jej łechtaczkę  Na powierzchni penisa pojawiła się warstewka krwi, gdy zobaczyła to Paulina, osiągnęła orgazm i siadła pupą na swoich piętach. Gosia leżała teraz z głową na udach Anity i piętami opuszczonymi na podłogę. Nie mówiła nic, ale wyraźnie była spełniona jako kobieta.
— Ale jazda, niesamowite — odezwała się w końcu Gosia — Nawet nie zorientowałam się, kiedy zostałam kobietą, a do tego ten fantastyczny orgazm. Dziękuję wam za wspaniałe przeżycia. A ty Maciek użyłeś sobie? Jesteś zadowolony?
— Cieszę się, że to z tobą straciłem dziewictwo, że byłem dla ciebie tym pierwszym, że nie bolało i że miałaś wspaniały orgazm — wyrecytowałem — To była praca zespołowa, dziękuję wszystkim wam. Nie jestem już prawiczkiem.
— Pójdę umyć mojego przyjaciela — rzuciłem — Tobą Gosia zajmą się Anita i Paulina.
Gdy wróciłem do salonu, na udach Anity leżała już Paulina i wyczekująco patrzyła na mnie.
— Paulina, jak widziałaś, to sama przyjemność — odpowiedziałem na jej spojrzenie.
Sytuacja się powtórzyła, niemal w każdym szczególe i po kwadransie świat pożegnał kolejną dziewicę, która osiągnęła orgazm przy defloracji.
Dziewczyny poszły do łazienki i wzięły prysznic, pewnie wszystkie razem, bo zeszło im nie więcej niż 10 minut.
Wtedy ja poszedłem do łazienki umyć „defloratora”, a gdy wróciłem czekała na mnie niespodzianka, kolejna tego samego dnia, kolejna przygotowana przez moje kochane przyjaciółki.
Na środku salonu zobaczyłem… rządek trzech wypiętych w moją stronę ślicznych pup, oraz trzy uśmiechnięte buzie skierowane w moją stronę. Od lewej strony pupa Anity, potem Gosi i Pauliny.
— Maciek, do dzieła, zasłużyłeś sobie — powiedziała radośnie Gosia.
Jak zgłodniały pies doskoczyłem do Anity, przystawiłem końcówkę penisa do szparki i pchnąłem lekko, ale szybko, potem znowu i znowu, aż cały mój kutas zmieścił się w jej cipce. Zacząłem ją mocno penetrować.
— Po dziesięć pchnięć w każdej dziurce — zakomunikowałem.
Po pierwszej dziesiątce w cipce Anity, wsadziłem śmiało penisa do dziurki Gosi i wykonałem dziesięć pchnięć. Gdy wsadziłem kutasa w cipkę Pauliny, ta zaczęła odliczać:
— Raz, dwa, trzy,… dziesięć.
Odliczała teraz ta dziewczyna, której cipkę wypełniał mój nabrzmiały kutas. Dziewczyny stękały, wzdychały, jęczały, krzyczały, kręciły pupami – napięcie i podniecenie rosło nam wszystkim. Po piątej kolejce, oznajmiłem sapiąc mocno:
— Jeszcze jedna kolejka i skończę, wtedy spryskam wam pupy, dobrze?
— Jasne, śmiało nas pooblewaj — krzyknęła Paulina.
Będąc przy kolejnej rundzie, w trakcie penetracji Pauliny poczułem, że za chwilę, po ósmym pchnięciu eksploduję. Wyjąłem więc szybko penisa i nakierowałem na pupę Pauliny. Pierwszy strzał wylądował na jej plecach, drugi strzał wylądował na pupie Gosi, trzeci ładunek zrobił jeziorko powyżej pośladków Anity. Chodziłem szybko od lewej do prawej i polewałem ich plecy i pupy swoją ciepłą spermą. Dziewczyny paluszkami swoich dłoni doprowadziły się do kolejnego orgazmu.
Chwilę siedzieliśmy na podłodze, wspominając co ciekawsze momenty naszego dzisiejszego spotkania.
Wszyscy byli zadowoleni, uśmiechnięci, odprężeni i pełni wrażeń.
— Dziewczyny, to był piękny wieczór, trzeba się teraz wykąpać — stwierdziłem — Która idzie ze mną?
— Mogę ja? — spytała Paulina.
— Zapraszam, chętnie umyję ci plecy — stwierdziłem z uśmiechem — I może nie tylko?
Poszliśmy do łazienki i razem weszliśmy do kabiny. Ciepła woda regeneruje dobrze i szybko. Myliśmy się nawzajem, to było bardzo miłe uczucie. Gdy myłem jej biust, sięgnęła ręką do mojego penisa i zaczęła go masować.
— Dzielny zawodnik — powiedziała cicho — Posuwał dzisiaj trzy cipki w tym dwie dziewicze. Podoba mi się bardzo, chciałabym jeszcze trochę z nim pofiglować, może jutro spotkamy się we dwójkę?
Klęknęła, wsadziła stojącego już solidnie mojego członka do ust i zaczęła go pieścić wargami. Och, jak było fajnie. Potem obróciła się do mnie tyłem i nakierowała go na swoją szczelinkę. Pchnąłem mocno, wszedł do połowy, potem dopchnąłem go do końca. Zaczęła nabijać się na mojego członka intensywnie, wtedy po jej udzie spłynęła mała zakrwawiona strużka. Ciepła woda lała się strumieniem, a my zabawialiśmy się. Chwyciłem ją za biust i intensywnie go macałem i miętosiłem, nadal penetrując jej szparkę. Paulina wspomagała się swoją dłonią i drażniła swoją łechtaczkę. Długo to nie mogło potrwać, zapewne, gdy wyczuła finał, obróciła się do mnie, klęknęła i wsadziła penisa do ust, pracując intensywnie wargami. W pewnym momencie wsadziła go sobie do ust tak głęboko, że poczułem, że końcówka penisa jest w jej gardle.
To był impuls do finału, nie ruszając już wargami, przyjęła cały ładunek, chyba z dziesięciu wytrysków w swoje usta. Gdy cała zawartość moich jąder znalazła się w środku, wysunęła penisa z ust i otworzyła usta. Ujrzałem spore jeziorko gęstej spermy przykrywające jej język. Poruszyła językiem i następnie wyprostowała się, po czym patrząc mi prosto w oczy, połknęła całą zawartość. Otworzyła usta ponownie, żeby pokazać, że wszystko wpłynęło do jej przełyku. Pocałowałem ją namiętnie w usta, potem opłukaliśmy się i wyszliśmy wytrzeć się ręcznikami. Przepasani tylko ręcznikami weszliśmy do salonu.
— Teraz kolej na was — poinformowałem.
Gosia i Anita patrzyły to na mnie, to na Paulinę uśmiechając się wymownie.
— Fajnie było pod prysznicem? — spytała Gosia — Pewnie nie zostawiłaś już nic dla nas, co?
— Dziewczyny, spotkajmy się jutro o 14:00 u Gosi, spełnię wszystkie wasze zachcianki, OK? —  odpowiedziałem, chroniąc Paulinę przed wpadką.
Roześmiały się wszystkie trzy, po czym każde z nas dało pozostałym po całusie. W grupie siła!
Tak spędziłem chyba najpiękniejszy wieczór w moim życiu.
I co, warto żyć z dziewczynami w zgodzie i szanować je? – moim zdaniem warto, chyba sami się zresztą przekonaliście.

3,734
8.46/10
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 8.46/10 (19 głosy oddane)

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.