eduardo · 26 lutego 2025 · "Urzędniczka z Woli (I) – Początek i subtelne napięcie"  

0
0

@Agnessa_Novvak tak, nie zauważyłem że już było opublikowane 🙂

Agnessa Novvak · 26 lutego 2025 · "Urzędniczka z Woli (I) – Początek i subtelne napięcie"   ·

+1
0

@eduardo - czy edytowałeś tekst już po publikacji i dodałeś do niego fragmenty po zdaniu "Do jutra"? Bo założę się, że w tym właśnie miejscu opowiadanie kończyło się w momencie mojej edycji, o czym świadczył im.in brak formatowania i poprawiony zapis dialogów. Jeśli tak, to zdecydowanie nie rób tego na przyszłość.

Agnessa Novvak · 26 lutego 2025 · "Urzędniczka z Woli (I) – Początek i subtelne napięcie"   ·

+1
0

Serdecznie witam nowego autora na Pokątnych! 🙂

I żeby nie przedłużać, od razu przejdę do szybkiej recenzji. Co doceniam, to zaprezentowanie się czytelnikom pierwszą częścią cyklu i to takiego zapowiadającego się na dłuższą, wielowątkową opowieść. Mało tego: wstęp nie zawiera sceny erotycznej (nie mówiąc o seksie jako takim), co także jest odważną decyzją. Podoba mi się też osadzenie akcji w może i nieco za bardzo przypominającej serial o przysłowiowych "młodych dobrze wykształconych w dużych miast", ale jednak dość zwyczajnej rzeczywistości z równie zwyczajnymi problemami dnia codziennego, a nie od razu rzucanie się na międzynarodową przestępczość zorganizowaną, latającą prywatnymi odrzutowcami 😉 No i na koniec: pod względem choćby interpunkcji całość jest całkiem przyzwoicie napisana.

Żeby jednak nie było tak pięknie: przecinki przecinkami, ale ogarnięcie formatowania dialogów zajęło mi znacznie dłużej, niż powinno. Po pierwsze: brak wcięć akapitowych, ale to akurat drobiazg. Po drugie: podział zdań zbyt często realizowany jest myślnikami, które znajdują się w miejscu regularnej kropki. To akurat pozostało niezmienione, by nie niszczyć ewentualnego celowego zamysłu autora, ale naprawdę momentami te myślniki są całkowicie zbędne, na przykład tutaj:

42-letni informatyk o wzroście 178 cm, szerokich ramionach i łagodnych, brązowych oczach miał w sobie ciepło i spokój – jego lekka nadwaga, widoczna w zaokrąglonym brzuchu i pełniejszych policzkach, nie odbierała mu uroku, a uśmiech rozjaśniał poranek, zdradzając troskliwą naturę i poczucie humoru. W dresie i luźnej koszulce wyglądał jak typowy domator, choć pracował zarówno zdalnie, jak i w biurze na Śródmieściu – jego ciemna broda dodawała mu charakteru, a spokojne spojrzenie świadczyło o stabilności, którą wnosił do ich małżeństwa.



Największym problemem są jednak dialogi, które w oryginale były chwilami najzwyczajniej niezrozumiałe i pisane w taki sposób, jakby ktoś próbował zapisać scenariusz sztuki/filmu jako tekst typowej książki. Na zasadzie:

Bohaterka coś robi - mówi - robi - myśli o czymś - mówi - tu następuje wtrącenie, że ktoś inny robi coś innego - znów kawałek rozmowy.

I to wszystko w jednym akapicie, bez żadnych podziałów. Dodając do tego wspomniane wcześniej myślniki w opisach robi się jeden wielki chaos, bo czasami naprawdę nie wiadomo, co kto robi, co kto mówi i co się właściwie dzieje. Nie, nie i jeszcze raz nie. Ja rozumiem, że informacje o emocjach bohaterów i ich działaniu w trakcie prowadzenia rozmowy są ważne, ale co za dużo, to niezdrowo. Większość udało mi się wyprostować, ale nadal nie mam pewności czy wszystko.

No i powtórzenia... ile razy w tekście jest mowa o ultracienkich (czemu nie hipersuperdupermegajedynychtakichpromocjakup4zapłaćza5 cienkich? 😛 ) rajstopach? Albo ile razy i narrator, i bohaterowie mówią o risotto? Czytelnik wie po pierwszym razie, co będą jedli i naprawdę nie trzeba mu tego co trzy linijki przypominać. A stężenie rzeczonych rajstop w rajstopach ociera się już o jakiś fetysz.

Niemniej nastawiam się pozytywnie na dalszy ciąg i czekam, aż kolejne części się pojawią. Tym razem jednak sformatowanie i zapisane zgodnie z prawidłami sztuki.

Indragor · 23 lutego 2025 · "Studniówka"  

+2
0

Przyznaję, że ten tekst dostarczył mi niezwykłych wrażeń. Jednak nie z powodu fabuły, a z powodu ogromnej ilości błędów logicznych, frazeologicznych i wszelkich innych charakterystycznych dla tekstów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. No, chyba że założymy, że jest to nieudolne tłumaczenie czyjegoś (nie najlepszego) tekstu z języka angielskiego. Krótko mówiąc: 100% grafomanii w opowiadaniu, a wolałbym, by było jej mniej. Żeby nie być gołosłownym:

„a światło latarni rzucające się przez okna rzucało na ściany ich cienie”

„ciemne brązowe włosy opadały na ramiona”
Ale praktycznie w tej samej scenie, nieco wcześniej czytamy:
„Jej ciemne brązowe włosy, związane w luźny kok”
I trochę dalej:
„Złapał obie za włosy – lewą ręką zacisnął palce na ciemnych, brązowych kosmykach Gosi, a prawą na luźnym koku Marty”.
Aha, to Marta znowu ma kok.

„Twoje pupy są mniejsze niż u Gosi”.
To ile Marta miała pup? Bo człowiek zwykle ma jedną.

„Zapił obrożę wokół jej szyi”
No, rozumiem, że na studniówce odbywa się pijaństwo, ale żeby zapijać obrożę???
„Zaczął od kajdanek. Zapił je na jej nadgarstkach”
O! To teraz zapił kajdanki??? Czym?



„Dominik uniósł narzędzie i zadał pierwszy lekki cios na jej pośladki, odsłaniając nagą skórę, która teraz, bez majtek, była całkowicie wystawiona”.
Czy ktoś mógłby mi przetłumaczyć to na polski? Jak cios może odsłaniać NAGĄ skórę? Który raz z rzędu dowiadujemy się, że nie miała majtek? I na co była całkowicie wystawiona? A może po zapiciu kajdanek przez Dominika była raczej wstawiona niż wystawiona?

„jej ciało napiło się”
Czyli jednak wstawiona.

„Otwórz, Gosiu – rozkazał Dominik (...) Otworzyła je powoli, ujawniając Michała (…) Stał tam, blady, z rękami w kieszeniach, jego oddech przyspieszył, gdy spojrzał do środka – jego wzrok padł na Martę, nagą, wypiętą na łóżku, z Dominikiem nad nią, a Gosia stojąca obok, wciąż pieszczącą jej ciało”.
Strasznie mały ten pokój, skoro Gosia mogła otworzyć drzwi, nie przerywając pieszczot Marty.

„Na kolana – powiedział, wskazując miejsce przed sobą. Gosia opadła na podłogę”.
No to w końcu doczekałem się nieśmiertelnego „na kolana suko”.

„aż jego oddech stał się płytki, a ciało napięte od napięcia
Interesujący dobór słów.

I tak dalej, i tak dalej...

A to ciekawe oksymorony:
„czuła się zarówno bezbronna, jak i potężna w swej uległości”.
„Jego spojrzenie było zimne, ale rozpalone pożądaniem”.

W sumie można by tak długo.

A tak nieśmiało zapytam moderację: czy wypuściliście ten tekst tak dla jaj? I nie chodzi mi o te w „opowiadaniu”. A może czegoś nie rozumiem?

jamer106 · 23 lutego 2025 · "Studniówka"  

+1
0

Chcę was jebać, aż wyć będziecie, aż zapomnicie, kim byłyście przed mną. Wy, moje suki, jesteście pieprzonymi naczyniami mojej chuja,


- Literówki i nieco niezrozumiały dialog.

każdą waszą drżącą oddech

- kolejna literówka.

– Twoje pupy są mniejsze niż u Gosi,

- To miała dwie pupy?

odsłaniając nagą skórę, która teraz, bez majtek, była całkowicie wystawiona.

- jeżeli naga to po co pisać że bez majtek.
Niektóre z dialogów są tak sztuczne i przerysowane, że aż kłuje w oczy. Fabuła nierealna. Nie ma w tym żadnego ziarnka "realu". Sztuczne, na siłę podkręcane. Porwałeś się autorze na ciężki temat BDSM, zacznij może z niższego poziomu. Znajdziesz może tu swoich fanów i wielbicieli, lecz ja do nich chwilowo nie przystaje.
Warsztat pisarski też kuleje i daleko mu do przeciętnego. Po dialogach ciągniesz te opisy, nie oddzielając ich.
Nie zrażaj się jednak, szlifuj warsztat i przed dodaniem przeczytaj kilka razy tekst. Powodzenia.

jamer106 · 22 lutego 2025 · "Eryk (IV)"  

0
0

Zamiast tego otwieracza do wina - korkociąg. Ogólnie Ok.

JustINe · 21 lutego 2025 · "Eryk (IV)"  

0
-1

Wcięcia akapitowe dodałam za pomocą edytora, gdyż znowu użyłeś spacji (patrz komentarz @Tompa pod częścią trzecią). Zwróć uwagę na przecinki.

Agnessa Novvak · 21 lutego 2025 · "Biuro"  

+1
0

Doprawdy? Nie znam większej firmy (a i w mniejszych o to trudno), by personelu tego szczebla nie obowiązywał ściśle zdefiniowany strój służbowy.



Chyba dawno, @Indragorze, w jakimś Januszexie nie byłeś. Przy czym może być to nawet dość duża firma, która ma oddziały w kilkunastu miastach, jak np. jeden z moich byłych pracodawców. Stroju służbowego doprosić się nie mogliśmy, mimo codziennej pracy z klientem, bo kupienie nawet prostych jednolitych polówek było nie do pogodzenia z cebulactwem właściciela, natomiast "dress code" był egzekwowany bardzo wybiórczo, na zasadzie "szeregowy pracownik nie może mieć za bardzo sportowych butów, ale kierowniczka może sobie latem siedzieć w biurze w firance, bo jej za gorąco, a w zimie w kurteczce i kozakach, bo za zimno". W efekcie wyglądaliśmy jak beneficjenci pomocy dla powodzian 😛

Potwierdza się moja teoria, że im większy kutas, tym gorsze opowiadanie.



Kutas Wielgus? 😀

Tomp · 20 lutego 2025 · "Biuro"  

0
0

Większość tych komentarzy nie byłaby potrzebna, gdybyś przed wrzuceniem tekstu przeczytał zakładkę portalową "Jak przygotować tekst?". I zastosował się do niej.

Tomp · 20 lutego 2025 · "Eryk (III)"  

0
0

Wcięcia akapitowe zrobiłeś ręcznie (spacjami???), a tego NIGDY się nie robi. Te wcięcia robi się w edytorze (na linijkach WORD-a i LibreWritera są takie trójkąciki), a w edytorze pokatne można to zrobić JEDNYM KLAWISZEM (bodajże drugim od prawej; znajdziesz, bo jest opisany). Tylko przedtem zlikwiduj te pseudowcięcia, któreś zrobił.

Reseney · 20 lutego 2025 · "Eryk (III)"  

0
0

Poprawione. Dziękuję 🙂

mako7 · 20 lutego 2025 · "Biuro"  

+1
-2

Dziękuję za komentarze, to duża pomoc na mój początek! O to właśnie mi chodzi!

Reseney · 20 lutego 2025 · "Eryk (I)"  

0
0

Dzięki wielkie, kłaniam się nisko. Jestem debiutującym pisarzem i nie za wiele wiem o pisaniu. Piszę bo lubię, a największą nagrodą dla mnie jest właśnie komentarz osoby takiej jak Ty. Co do moderatorki? Nie ma dla mnie znaczenia czy poczekalnia czy strona główna. Najważniejszy jest feedback, bo jak się nauczyć dobrze pisać, kiedy nie wiesz, gdzie popełniasz błędy. Jeszcze raz dziękuję. Chętnie wrzucę coś jeszcze pod ocenę.
Te fragmenty, to wycinki całej powieści i może dlatego nie wybrzmiewają tak, jak powinny.

Indragor · 20 lutego 2025 · "Biuro"  

+1
-2

Wielokrotnie wspominałem, że próba przeniesienia tandetnego filmiku porno do opowiadania nie może się udać, i tak jest w tym przypadku. Dlaczego? Ponieważ filmik można oglądać przy użyciu jednej szarej komórki, natomiast przeczytanie opowiadania wymaga większego zaangażowania. Dlatego wymogi dotyczące tekstu są większe.

Sam wstęp jest już niewiarygodny. Sekretarka prezesa w dużej firmie nie ma zupełnie doświadczenia? Tu nawet znajomości by nie pomogły.

Na szczęście w tej firmie nie trzeba było zakładać eleganckich kostiumów, wyprasowanych koszul i butów na obcasie.


Doprawdy? Nie znam większej firmy (a i w mniejszych o to trudno), by personelu tego szczebla nie obowiązywał ściśle zdefiniowany strój służbowy.

On jest taki duży, że nie mieści mi się w ustach!


Potwierdza się moja teoria, że im większy kutas, tym gorsze opowiadanie.

A ja, mimo braku wcześniejszych doświadczeń tego typu, czułam się wspaniale.


Żenujące usprawiedliwienie przez Autora przemocy seksualnej.
Jeszcze 10 lat temu, może 5, nikt specjalnie by na to nie zwrócił uwagi. Jednak czasy się zmieniają, wymagania, standardy zachowania wobec podwładnych również. Kiedyś, wykorzystywanie seksualne podwładnych również było naganne, ale często przymykano na to oko, usprawiedliwiając w rozmaity sposób. Obecnie jest to jednoznacznie przestępstwo.
Na niektórych portalach gloryfikowanie przemocy seksualnej, ukazywanie jej jako czegoś przyjemnego, jest niedopuszczalne. A tym właśnie jest Twoje opowiadanie.
Przecież wystarczyłoby zręczne wprowadzenie, że znając prezesa wcześniej (ze spotkań z przyjaciółką), napaliła się na niego, robiła sobie dobrze, myśląc o seksie z nim, i już byłoby lepiej.

Twój tekst, @mako7, jest zwyczajnie bezwartościową sieczką.
Czy w związku z tym nie powinieneś więcej pisać? To zależy, czy jesteś ambitny. Jeśli przyłożysz się do pracy, przemyślisz scenariusz fabuły, która nie będzie pochwałą przemocy, skorzystasz z narzędzi do poprawy pisowni, to masz szansę na stworzenie czegoś, co będzie się dobrze czytało, a nie z niesmakiem. Że to wymaga pracy? Cóż, bez wysiłku niczego się nie osiąga.

O błędach i drewnianych dialogach nie będę wspominał, bo jakakolwiek poprawa w tym zakresie nie pomoże temu opowiadaniu.

Agnessa Novvak · 20 lutego 2025 · "Biuro"  

+1
-1

@mako7 - jako że to Twój debiut na Pokątnych, dostałeś na zachętę formatowanie tekstu. Przyjrzyj się wcięciom akapitowym, długościom myślników w dialogach czy wstawianiem spacji przy znakach, a później zrób tak samo w kolejnych tekstach. Przy czym inne błędy (np. interpunkcyjne) nie zostały poprawione i zdecydowanie polecam skorzystać ze stron typu ortograf / sentencechecker, żeby w przyszłości ich unikać. A najlepiej od razu sprawdzić bieżące opowiadanie i wyedytować wszystko, co tej edycji wymaga.

O fabule się nie wypowiadam, bo jest to po prostu streszczenie sceny z pornosa. Dość budżetowego zresztą 😉

ChatGPT · 18 lutego 2025 · "Cień nad przepaścią"  

+2
-3

"jawnie namawiał do [...] ujawniania korespondencji prywatnej,


???"

Panie Tomp, walisz Pan pytajnikami,to proszę bardzo: erystyka i zabiegi rodem ze "Świętoszka" Moliera doceniam. Manipulacje i eksluzję full percepcji idbiirców za pomocą ciągu znaków "[...]" również podziwiam.. Niemniej zadałem komkretne pytanie, na które odmawiasz Pan odpowiedzi.
Czekam..
P,S. Poczyrałem to i owo.
Pierwszy wniosek - AI jest złe. I to serio piszę.
Drugi - Pan robisz więcej zamętu na tym portalu niż ten autor, którego wyłącznie sarkastycznie "broniłem" przed zarzutem stosowania technik AI.

darjim · 18 lutego 2025 · "Uczta na Olimpie"  

0
0

Mitologiczne klimaty są dobre, aby przemycić nawet najbardziej perwersyjne wizje. Można bez przeszkód puszczać wodze fantazji.
Jeśli chodzi o samo opowiadanie, to wydaje mi się ono być jakieś takie: "bezpłciowe" i pozbawione jakichkolwiek emocji. Tak, jak zwykły i suchy reportaż, który jest relacją z imprezy na Olimpie.
Zastanawiają mnie bardzo historie publikowane przez Autora. W odbiorze są prawie takie same. Nie wiem co o tym myśleć. Nie biorę nawet udziału w dyskusji na temat sztucznej inteligencji, która jest brana pod uwagę. Nie znam się na tym, więc nie będę się wymądrzał.
Nie będę zabierał także głosu w sprawie wyprowadzenia tego i innych opowiadań Sethosa888.
Jeżeli faktycznie, zostanie stwierdzone, że w pracy nad tekstami brała udział SI, to mój kciuk wędruje w dół.

Tomp · 17 lutego 2025 · "Cień nad przepaścią"  

0
0

@ChatGPT

jawnie namawiał do [...] ujawniania korespondencji prywatnej,


???

Tomp · 17 lutego 2025 · "Uczta na Olimpie"  

0
-1

@MrHyde Zacna parodia! 🙂

Tomp · 17 lutego 2025 · "Uczta na Olimpie"   ·

+1
-1

A może tekst AI został celowo zniekształcony gramatycznie i edycyjnie (poważny błąd edycji wypowiedzi) przez autora, który chce nas przekonać do swojego autorstwa? Bo i styl i brak fabuły są takie, jakby AI zlecić poetycki opis oleju w złotych ramach "Uczta na Olimpie". Do tego dochodzi ogólny bezsens całości, łagodnie nazywany przez @MrHyde'a "oniryzmem"..
Wątpliwości co do w pełni ludzkiego autorstwa budzi kilka rzeczy. Mamy jednorazowe użycie archaizmu gramatycznego: "przeplatane [...] dyskretnymi szepty flirtów" (na marginesie: ten typ sztucznego archaizmu, użycie biernika w miejsce narzędnika, wymyślił Adam Mickiewicz). Archaizacja dotyczyć musi całości; jeśli występuje jednorazowo, jest błędem. Jeśli AI przerabia bezmyślnie cudze frazy, taki będzie efekt.
Kolejną zdziwienie budzi opis jadła na stole: zupełnie, jakby AI miała "wgląd" na zupełnie nieolimpijski stół. Nie wierzę, że człowiek-autor, który zna wszystkie atrybuty bogów greckich (orzeł, sowa, paw...), napisał, że Zeus jadł pieczeń, a bogowie uczestniczyli w tańcach towarzyskich. Błędy te są dla AI charakterystyczne.
Ostatni akapit (zakończenie) jest ewidentnie dopisany bez związku z resztą na wzór "i ja tam byłem, miód i wino piłem...".
W każdym razie brak fabuły sytuuje to dzieło w Wyznaniach.

Indragor · 17 lutego 2025 · "Uczta na Olimpie"  

+1
-1

Isgn stwierdził, że "Uczta na Olimpie" została napisana przez człowieka (prawdopodobieństwo 84%). To zupełnie inny wynik niż przy poprzednim kontrowersyjnym opowiadaniu.
Nie zauważyłem też takiego elementu, brzmienia treści opowiadania, co trudno zdefiniować, a ja określam „poetyką AI”.
Co do „Uczty na Olimpie”:
„Wystarczył jeden syknięty w powietrze pocisk, a za nim kolejne”. – Sprzeczność. To wystarczył jeden, czy były potrzebne kolejne?
„widać było Apollo i Hermesa”. – Apolla.
„Niech ta uczta stanie się symbolem naszej jedności i doceni trud śmiertelników, którzy wznieśli Zeusa nową świątynię”. – Coś tu „skrzypi”. Czy uczta, jako taka, może cokolwiek docenić? I albo „wznieśli dla Zeusa nową świątynię” albo „wznieśli nową świątynię Zeusa”.

Samo opowiadanie jest właściwie o niczym. Gdyby uzupełnić je o dialogi, nabrałoby życia i blasku.

Agnessa Novvak · 17 lutego 2025 · "Uczta na Olimpie"  

0
0

Od razu zaznaczam, że tekst został zaakceptowany przeze mnie bez zmiany choćby jednej kropki. Do tego przeszedł przez badanie zawartości cukru w cuk... AI w AI 😉 I o ile w jednym przypadku były pewne wątpliwości, o tyle większość wyników pokazało, że jest to opowiadanie napisane przez człowieka. Ciekawi mnie, jak Wy to widzicie.

Agnessa Novvak · 17 lutego 2025 · "Cień nad przepaścią"  

+1
-1

@MrHyde - to nie jest lekceważenie, tylko stwierdzenie faktu. Jeśli myślisz, że najgorsi autorzy gnieżdżą się w czeluściach poczekalni na Pokątnych albo nawet w jeszcze ciemniejszych zakamarkach LOL24, to się mylisz. Na Wattpadzie jest gorzej. Znacznie gorzej. Do tego stopnia, że w zasadzie to już nawet nie jest AI, tylko generator jak najgłupszych tekstów, który napisało w ramach żartu paru studenciaków informatyki na ostrej fazie, z dodaną w gratisie opcją losowego robienia błędów. A zwrot "ałtoreczki" naprawdę nie jest mojego (nomen omen) autorstwa.

Natomiast decyzję o ewentualnym skasowaniu opowiadania wolę mimo wszystko zostawić wyższej instancji.

Agnessa Novvak · 17 lutego 2025 · "Cień nad przepaścią"   ·

0
0

@Indragor - sprawdzenie za pomocą jeszcze innego silnika undetectable.ai (działającego na podstawie GPTZero, OpenAI, Writer, QuillBot, Copyleaks, Sapling, Grammarly, ZeroGPT) pokazało, że tekst jest generalnie napisany przez człowieka, wskazując tylko jedno podejrzenie w kierunku OpenAI. Niestety, ale jak już napisali przedmówcy, udowodnienie wspierania się sztuczną inteligencją przy pisaniu będzie trudne, o ile nie niemożliwe. Mogę oczywiście przyjąć, że samo podejrzenie wystarczy i usunąć to opowiadanie, bo jakiś detektor wskazał momentami 10, 20 czy nawet 30% ingerencji, ale stawia to przed nami kolejne pytania i wątpliwości. M.in. jaki ona właściwie miała zakres? Czy takie "wspomaganie" dotyczyło tylko pojedynczych zdań, czy całości? I czy naprawdę jest to działanie AI, czy po prostu treść jest tak generyczna, że wygląda jak napisana maszynowo? No i do czego to doprowadzi? Do obligatoryjnego oskarżania każdego, kto wrzucił bezpłciową, pełną błędów stylistycznych, zaimkozy i powtórzeń miniaturę na parę minut czytania? Bo jeśli tak, to 11 na 10 "ałtoreczek z watpada" znajdzie się automatycznie na celowniku.

Co nie zmienia faktu, że będziemy przyglądali się tekstom dużo wnikliwiej, zwłaszcza tym spełniającym warunki (ewentualnego) działania sztucznej inteligencji.

jamer106 · 17 lutego 2025 · "Cień nad przepaścią"  

+1
-1

Ostro, komisja śledcza, tylko że proces będzie poszlakowy i ciężko o sprawiedliwy wyrok w takiej sytuacji. Pozwany już przedstawił opinie dowodowe na swoją niewinność, oskarżyciele podobnież. Wyjdzie z tego burza w szklance wody, gdyż jak było naprawdę, wie tylko autor.

Indragor · 16 lutego 2025 · "Cień nad przepaścią"   ·

+1
0

Tak dla ciekawości przeprowadziłem test fragmentu mojego opowiadania „Tradycja” (1) i powyższego, kontrowersyjnego „Cień nad przepaścią” (2). Najpierw przy użyciu neuralwriter.com:

(1) Oceniam, że istnieje 75% prawdopodobieństwo, że tekst został napisany przez człowieka, ze względu na jego unikalne sformułowania, opisowy język i konwersacyjny ton, które sugerują osobisty i powiązany styl narracji, często charakterystyczny dla ludzkiego pisania.

(2) Szacuję 75% prawdopodobieństwo, że tekst ten został napisany przez człowieka, a nie sztuczną inteligencję, ponieważ wykazuje on unikalną mieszankę żywych opisów, złożonych metafor i emocjonalnej głębi, która jest charakterystyczna dla ludzkiego pisania, pomimo pewnych potencjalnych wzorców i struktur podobnych do sztucznej inteligencji.

I przy pomocy isgen.ai/pl:

(1) Prawdopodobieństwo, że tekst został napisany przez sztuczną inteligencję, człowieka lub połączenie obu:
Człowiek: 100% AI: 0%

(2) Prawdopodobieństwo, że tekst został napisany przez sztuczną inteligencję, człowieka lub połączenie obu:
Człowiek: 35% AI: 65%

Czyli jednak trzeba podchodzić z rezerwą do detektorów treści AI. Z drugiej strony mętne tłumaczenie się Autora wzmaga tylko podejrzenia.
Wydaje się, że nawet jeśli Autor nie zlecił napisania opowiadania sztucznej inteligencji, to posiłkował się nią. Jednak to tylko podpowiedź mojej intuicji, po przeczytaniu opowiadania, a intuicja czasami bywa zawodna.

ChatGPT · 16 lutego 2025 · "Cień nad przepaścią"  

+2
-1

Użytkownik portalu Tomp orzekł ex cathedra:
"To jeszcze dopowiem administracji, że i logo autora jest prawie kopią z loga MiToManii. Jeśli to trollowanie, to tropy prowadzą ku..."

Czy Tomp mógłby rozwinąć myśl swoją, jakże interesującą?
Tak, aby nie było podejrzeń o brak odwagi w myśli werbalizowaniu?
Czytałem credo tego pana na "forum", gdzie jawnie namawiał do jawności, szczerości i innej pierestrojki, a nawet do ujawniania korespondencji prywatnej, zatem niech da przykład konkretu.
Kogóż to wskazuje imiennie, personalnie i ideowo o takie żarty, używając bezpiecznego wielokropka?

Może jestem w błędzie, ale wyczuwam dziwne pozakulisowe wibracje, zupełnie niezwiązane z sympatycznym klimatem opowiadań mniej lub bardziej erotycznych.

Agnessa Novvak · 16 lutego 2025 · "Cień nad przepaścią"   ·

+1
0

@Sethos888 - to nie tyle jest oskarżenie, co baczne przyglądanie się. Ja osobiście nie mam zamiaru wyciągać żadnych jednoznacznych wniosków, a przynajmniej w tym momencie. Zarzuty padły ze strony innych użytkowników i nie są one całkiem pozbawione podstaw (nowy autor, publikujący co chwila nowe teksty, które niemal bez wyjątku sa krótkimi one-shotami, pozbawionymi głębszej fabuły, za to zawierającymi powtarzające się błędy), zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Co nie znaczy, że mam przyjmować je bezkrytycznie.

Dlatego odpowiadam wszystkim zainteresowanym: tak, administracja widzi, że coś jest na rzeczy. W pierwszym możliwym terminie powołamy komisję śledczą i wezwiemy kogo trzeba na przesłuchania. Przy czym rozstrzeliwać nie będziemy. Na razie 😉

Sethos888 · 16 lutego 2025 · "Cień nad przepaścią"  

0
0

https://www.zerogpt.com

Dwa przykłady badania dwóch opowiadań przez inny wykrywacz AI wykazały 0 procent ingerencji w tekst AI. Nie chcę się tłumaczyć bo robią to winni ale widocznie wykrywacze AI też działają różnie.
Ja oddaje sprawę do decyzji administracji.

ChatGPT · 16 lutego 2025 · "Cień nad przepaścią"  

0
-2

Się wreszcie tu ciekawie robi w kontekście "Terminatora" i "SkyNetu"
Od razu sugeruję zrobić autorowi test Turinga, bo być może nie tylko pisze opowiadania, ale i fabrykuje komentarze z wykorzystaniem AI😉

A teraz na poważnie. W środowisku, w którym około 80 procent czytelników szuka dość uproszczonych wrażeń erotycznych, a niektórzy autorzy nie kryją marzeń związanych z lalkami do seksu, źródło ekstytacji nie powinno podlegać analizie tego typu na zasadzie "wolno czy nie".
Co innego, gdyby publikacja opowiadań miała związek z tantiemami. Ale tak nie jest. A za darmochę to... 😉
W związku z powyższym uważam, że skądinąd ciekawa dyskusja jest burzą w szklance wody, wzmocnioną teoriami spiskowymi w kwestiach humorystycznie brzmiących.
BTW, Autorze, to prawda, że logo zaczerpnąłeś od mitomanów?
I kończąc, spuentuję. Nawet jeśli to prowokacja autorska, to ożywia klimat. Pobudza do myślenia i oniryzmu zamiast onanizmu😉

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.