A ja tam uważam, że należy biustonosza uchylić. Choćby z przyzwoitości – to portal z opowiadaniami erotycznymi 😉 Nie musisz nawet swoich bohaterów seksić, ale niech się coś okołoseksowego zadzieje.
W przypadku, gdy pierdolenia będzie za dużo, zacznę osobiście lać po mordach 😛
Uchylać biustonosza jak najbardziej możesz, choć oczywiście nie namawiam do niego na siłę. Każdy autor ma swoje preferencje i jedno wolą opisywać przez całe strony seksy dla seksów, a inni ledwie muskać fabułę piórkiem subtelnej erotyki. I wbrew pozorom to drugie rozwiązanie wcale nie musi spotkać się z gorszym odzewem czytelników niż pierwsze 🙂
@Agnessa_Novvak No cóż, taki już jestem. Moje opowiadania są bardziej socjologiczne niż porno. Tak samo na filmach, tych normalnych – zawsze przewijam, gdy się pierdolą albo leją po mordach. Nudzi mnie to, bo wiadomo, co będzie. Rozumiem, że w moich opowiadaniach byłoby wskazane, żebym jednak tego biustonosza trochę uchylał?
PS. Odpisując Tobie, użyłem słowa „pierdolą”. Mam nadzieję, że nie uraziłem? Czy w komentarzach można używać takiego wykwintnego słownictwa?
Co do wcięć akapitowych, to sposoby są dwa. Pierwszy: wklejasz tekst, który już te wcięcia ma. Ale zrobione porządnie przy użyciu odpowiedniego formatowania, a nie tabulatorów czy tym bardziej spacji. Pokątny edytor to rozpozna i zostawi. Drugi: wklejasz tekst bez żadnych wcięć, zaznaczasz, klikasz guziczek. Wszystko. Nie moją rolą jest ustawienie szerokości wcięcia ani nazywanie "wcięcia paragrafu" w taki czy inny sposób, tylko bardziej pokazywanie, w jaki sposób to działa. Zresztą znakomita większość autorów sobie bez problemu z tym radzi - nawet jeśli nie za pierwszym razem, to później już tak. Dlatego wystarczy, że wejdziesz w panel "edycja tekstów", zaznaczysz całość, raz klikniesz i powinno być już okej.
Odnośnie sentencecheckera / ortografa, to polecam skorzystać z nich każdemu, bo niezależnie od umiejętności możemy po prostu nie zauważyć pewnych błędów, które te strony nam pokażą. I wiem, że to jest tylko ślepy silnik, który działa zero-jedynkowo i nie zawsze jego wizja zgadza się z naszą, niemniej warto.
Co się natomiast tyczy różnic pomiędzy pisaniem na Pokątne / LOL24 / NE a na przykład na grupy facebookowe lub tym bardziej pod wydawnictwa, to jest to przede wszystkim dosłowność tekstu. I nie chodzi nawet o to czy sama scena ma klimat bardziej soft, BDSM czy jakiś jeszcze, a o użyte słownictwo oraz dokładność opisywania scen. To działa trochę jak biustonosze w filmach, w których nigdy nie powinno ich być, ale które pojawiają się tam, żeby obraz nie dostał wyższej kategorii wiekowej - koronnym przykładem jest choćby "Och, Karol 2", który teoretycznie jest komedią erotyczną, a zawiera śladowe ilości tejże erotyki. Posłużę się przykładem:
Jeszcze przed wejściem do środka odsłoniłem jej gołe ramiona i zacząłem rozpinać guziki. Panowie tylko czekali na ten zapraszający gest i rzucili na podłogę swoje kurtki i jeszcze jakieś tam rzeczy, a pod głowę torbę. Odsunąłem torbę, usiadłem za Sophie i wziąłem jej głowę na kolana, po czym pomogłem chłopakom rozebrać moją żonę do końca. Sophie leżała teraz na podłodze już zupełnie nago (nie licząc szpilek). Pierwszy doszedł w niej bardzo szybko. Sophie zdążyła tylko kilka razy jęknąć. Dopiero się rozpędzała. Drugi, widząc, że ja coś mówię do Sophie i obsypuję ją pocałunkami, zdążył jednym ruchem zdjąć bez rozpinania koszulę przez głowę, zsunął spodnie do kostek i zaczął uszczęśliwiać moje Kochanie znacznie dłuższą chwilę. W końcu puściłem jej głowę. Sophie przylgnęła do kochanka całym ciałem i zanim oboje doszli w tym samym momencie, zdążyła jeszcze kilka razy krzyknąć: „O tak!”.
Ten krótki fragment zawiera w sobie całą scenę miłosną: od wstępu po szczytowanie więcej niż jednej osoby. Nie ma w nim ani opisu cielesności bohaterów, ani czynności, jakie wykonują, ani nawet takich rzeczy jak np. rozebranie się bohaterki, które przy odpowiednim doborze słów mogłoby się spokojnie znaleźć w książce dla młodzieży. Nie mówię, że to z założenia źle i nie mam zamiaru Cię za to krytykować, @Lucjuszu, niemniej przypomina mi to takie ugładzone do przesady erotyki, w których nawet nie liże się cukierka przez papierek, ale ogląda go przez szybę. Niemniej taki jest Twój wybór i takie decyzje literackie, więc nic mi do tego. Grunt, że jest dobrze napisane 🙂
Niby Pokątne mają szeroki łam, jednak wcięcie akapitowe zdecydowanie powyżej firetu źle tu wygląda.
W dodatku mamy dwa grzyby w barszcz zwane brzytwą Ockhama, czyli jednoczesne użycie wcięcia i powiększonego odstępu akapitowego. Tak się nie robi, stąd mam duży opór przed dodaniem wcięć. Nie wiem, co w zaistniałej sytuacji robić. Byłem przekonany, że Wasz wbudowany odstęp akapitowy wręcz sugeruje rezygnację ze wcięć.
Proszę również o informację, czym różni się pisarstwo pod wydawnictwa od pisarstwa pod portale, zważywszy na to, że Wasz portal ma jednak ambicje publikowania tekstów starannych edytorsko.
Co do dialogów, to nie widzę powodu, by je wyróżniać. Większość to reminiscencje lub narracja równoległa, stąd zostałyby pojedyncze kreski dialogowe zaburzające szarość kolumny. Wolę nie wybijać czytelnika z przyjętego sposobu narracji, bo wpłynęłoby to negatywnie na sugerowany przeze mnie nastrój całości – mimo wszystko dość mroczny, a przynajmniej senny, zważywszy na akcję późnowieczorową porą.
Co do sentencecheckera, to zupełnie nie rozumiem uwag. Świadomie naruszam pewne zasady, np przed „i że” zastosowałem pauzę oddechową, a w wyrażeniu „to znaczy” użyty tam czasownik nie jest orzeczeniem, tylko tworzy wyrażenie inicjalne, po którym przecinek nie jest obligatoryjny – tu wolałem zachować potoczystość tekstu.
„Jutub” czy emotikony (których zresztą jest niewiele) są pod młodego czytelnika, który jest najprawdopodobniej głównym odbiorcą portalu.
Zdań długich jest niewiele. Może na samym wstępie jest rzeczywiście za długie, i trochę niezgrabne, ale chciałem uniknąć zbyt „reportażowego” stylu, który jest wadą wielu opowiadań zbyt dosłownie opisujących wydarzenia, szczególnie we wprowadzających akapitach.
Niemniej jednak będę wdzięczny za wskazanie ewidentnych błędów. Szczerze mówiąc, liczyłem bardziej na uwagi dotyczące kompozycji całości, np. spójności narracji, falowania tempa akcji czy nierównomiernego rozłożenia akcentów fabuły.
PS. W Waszym wbudowanym edytorze po najechaniu na przycisk wcięcia pojawia się dymek z napisem „Wcięcie paragrafu”. Zmieńcie to koniecznie.
@Nandi - pamiętaj tylko, że nie publikujesz tutaj bez jakiejkolwiek kontroli i jeśli przekroczysz pewne granice, Twoje teksty przestaną być zatwierdzane. A jeżeli wciąż będziesz tak postępował, to ani mi powieka nie drgnie, jak zacznę kasować poprzednie części jedną po drugiej. I albo opublikujesz je ponownie po odpowiednich poprawkach (warsztatowych, stylistycznych, fabularnych), albo się pożegnamy. Bo na razie mamy tutaj prowokację dla prowokacji i to zarówno w fabule, jak i Twoich komentarzach. I niestety niewiele ponadto. A gdyby Cię interesowało, jak takie rzeczy robi się dobrze, to sobie znajdź teksty np. @MiBu, przeczytaj i wyciągnij wnioski.
Skoro mój ostatni komentarz przeszedł bez większego echa, napiszę wprost: jeśli jeszcze raz zobaczę tak źle przygotowany do publikacji tekst, to ani go nie poprawię, ani nawet nie poproszę o poprawki prywatnie i nie zaczekam na ich wprowadzenie, tylko od razu usunę z edytora. I będziesz go, @osoboXX, wklejał do momentu, aż wszystko nie zostanie odpowiednio sformatowane. A szkoda, bo poza tym nie mam jakichś wielkich uwag ani do stylistyki, ani interpunkcji, ani przede wszystkim fabuły, która w całej swej naiwności porusza dość rzadko podejmowany przez innych autorów. Przysiądź więc nad warsztatem, bo marnujesz kolejny pomysł na znacznie lepszy tekst, niż finalnie napisałeś.
Witamy serdecznie na Pokątnych! Nie wiem po prawdzie, na ile nasza krytyka będzie konstruktywna, niemniej się postaramy. A przynajmniej postaramy się postarać.
Jeśli chodzi o treść, to opowiadanie przypomina mi pozycje (hehe, pozycje, bo wiecie 😛 ) pisane typowo pod wydawanictwa, a nie portale takie jak ten. A to dlatego, że niby jest w nim sporo erotyki, ale opisywanej w zasadzie bez szczegółów. Co ma oczywiście swoje plusy i pozwala chwilę odpocząć od natłoku słów uważanych powszechnie za nieprzyzwoite.
Co się natomiast tyczy warsztatu, to już tak fajnie nie jest. Np. konstruujesz, @Lucjuszu, dość długie zdania, lecz niespecjalnie masz w nich wprawę i w efekcie przypominają one bardziej sklejkę kilku zdań pojedynczo złożonych niż wielokrotnie złożone z prawdziwego zdarzenia. Nie używasz też typowych dialogów, zastępując je bardziej mową zależną. Nie jest to żaden błąd, o ile nie mają one postaci w gruncie rzeczy typowego dialogu, tyle że zapisanego cudzysłowami, a nie jak bozia przykazała. Naprawdę byłoby lepiej, gdyby bohaterowie rozmawiali ze sobą bez kombinowania.
Ogólnie - przepuść tekst przez sentencecheckera / ortografa, zastanów się nad podziałem zdań oraz dialogami, wstaw wcięcia akapitowe (robi się to przyciskiem w edytorze, a nie tabulatorem albo tym bardziej spacją) i sam zobaczysz, ile to opowiadanie zyskało przez te z z pozoru drobne zmiany. No i zachęcam do publikacji kolejnych dzieł!
PS Emotikony w tego typu tekście to też nie jest najlepszy pomysł.
No, Kubuś, widzę, że Twój mały przyjaciel już wstał przed Tobą”.
- Twój, Tobą - z małej litery
Pomogę Ci
-Ci jw
To Twoja szansa,
- jw
„Lubię Cię pierdolić, kurwo!”
- jw
I mnóstwo inny pisanych dużymi literami Ty, Ci itp.
Fabuła - typowo "Klękaj suko i ciągnij". Oklepana do bólu. Warsztat słaby. Fabuła nierealna. Brak wcięć akapitowych. Zastanawiam się jak moderatorzy przepuścili ten tekst. Wulgaryzmy sztuczne, nie podkręcające akcji ( akcja typowa z filmów przyrodniczych). Ktoś dał głos za wyjściem z poczekalni - jego głos, jego sprawa.
Przeraża mnie jedno :
Weekend się zbliżał, ale co będzie – to już inna historia.
- czyli seria będzie się ciągnąc dalej.
Autor nie poprawia błędów wskazanych przez komentujących. Generuje kolejne części. W pewnym stopniu nie chce poprawić swojego warsztatu. Jego sprawa.
- niby wiadomo o co chodzi, ale lepiej napisać " świateł stopu" bo ktoś może pomyśleć ze chodzi o inny rodzaj stopu.
Miał mały, wątły penis
- literówka.
przytrzymała penis
-literówka
Onanizował się, wylizując ją między pośladkami. Po chwili strzelił spermą wprost na jej piersi i brzuch.
- akrobata z niego niezły. Fizyczna niemożliwość.
Zakończenie zaskakuje i tyle dobrego można o tym napisać.
Rozumiem że to koniec serii. Zapowiadała się fajnie a zakończyła jak zawsze. Nas plus IV części mniej fantastyki. Jak w sezonach seriali ( nie wszystkich ). I bardzo dobry, a potem coraz słabiej. Pomieszane BDSM, soft i masturbacja. Z takiego misz maszu nie mogło wyjść coś niezwykłego. A, szkoda.
Podziwiam komentujących. Opowiastka naiwna, nieprawdopodobna iminp (czyli - I Mnóstwo Innych Nieprzychylnych Przymiotników) a oni znajdują się na pisanie rozbudowanych komentarzy.
@MikeEcho
W drugiej części Autorka jasno pisze w komentarzu - "Dalej będzie już tylko gorzej. "
Z danej obietnicy wywiązuje się w sposób należyty. Jest gorzej, znacznie gorzej.
10 orgazmów w poprzedniej części, teraz rozmowa telefoniczna z organem w ustach - to zmierza ku fantastyce.
Seria zaczynała się dobrze, a zakończy się jak zawsze. ( choć mam nadzieję że tak nie będzie ).
Dałeś zgodę na wyjście z poczekalni - Twoja decyzja. Szczęśliwie muszą być dwa głosy by trafić na Główną. Niezły hurtownik z Ciebie jak od razu klepnąłeś wyjście dla trzech części.
Nie odpowiedział. Odpiął pasek i zsunął spodenki do kolan. Zawahał się i wyrzucił je przez okno.
- czy jest to wykonalne? Chyba że spodenki mają guziki na boku. Raczej zsuwa się do kostek lub najprościej pisząc ściąga się je z siebie.
Ciotki oplotkowały ciotki.
- skrzypi mi to zdanie, jest niezgrabne ( ciotki plotkowały na temat swoich sióstr/kuzynek/bratowych ). Ogólnie to zdanie nic nie wnosi do akcji i wyrzuciłbym je.
powiedział „Dobranoc” i zamknęła drzwi.
-literówka.
Pomoże my się onanizować.
- niezrozumiałe zdanie.
Lewą dłonią objęła jądra, prawą penis.
-literówka.
To tak na szybko odnośnie dostrzeżonych błędów.
Poprawnie napisane opowiadanie, ponadprzeciętny styl, interpunkcja, prawidłowe formatowanie. Czyta się to bez bólu brzucha. Ale też w moim wypadku bez przyjemności. Sztampowe, przewidywalne, nudne. Od pierwszych słów wiadomo, co się stanie, ani przez chwilę nas nie zaskoczyłeś. Co będzie dalej? Obstawiam, że albo Marlena pokocha się parę razy z Karolem, odkryje że jednak z niego buc, a potem pogodzą się z mężem płomiennym seksem, albo cała trójka prędzej czy później wyląduje w jednym łóżku. Tak czy inaczej, raczej nie będę czekał z niecierpliwością, sorry.
Kurde, wpadłem we własną pułapkę, droga @Nandi. Trzeba było najpierw przeczytać wszystkie opublikowane części. Wtedy być może nie wystawiałbym im skierowania do wyjścia z Poczekalni.
W trzeciej części jest tylko 20% klimatu z pierwszej, a 80% pornografii. Ja wiem, że pornografia na tym portalu to nie jest zarzut. Ale ona jest co najwyżej średnia. Uwierzy mi, nie jesteś w tym mistrzynią. Za to budowanie atmosfery idzie (a raczej szło?) Ci zdecydowanie lepiej, niż przeciętnie!
I nie wiem teraz, co z tym począć, bo znowu trudno się przyczepić do warsztatu, języka itp. A fabuła nie jest jakaś słabiutka, choć nie sili się na wyszukaną. Poczekam może na kolejną część przed ostateczną decyzją.
Tymczasem powiem Ci, co mi się najmniej spodobało: prawda o Dorocie. Po pierwszej części spodziewałem się nieco nieśmiałej, choć świadomej swojego ciała i rozbudzonej już erotycznie młodej nastolatki, która dopiero zbiera pierwsze doświadczenia: ciekawie obserwuje innych (ciocia, ogrodnik) i siebie. A tu takie coś pada z jej ust:
– A to dziwka! – aż wyjęła z ust napięty penis Dawida.
Niestety, również mi nie podoba się, w którą stronę to zmierza.
@jamer105
Niestety, ale @Agnessa ma rację, widać to po ocenach. Tak jak przy części pierwszej tłumaczyłem @Nandi, dlaczego bardzo fajny erotyk nie ma szans na więcej niż 7-8, tak zobaczy, co się stało, jak dorzuciła dwie dosadne sceny masturbacji. Tak, większość czyeltników szuka tylko tego. Nie, nie należy się tym przejmować, warto pisać da mniejszości.
@Nandi
Nadal uważam, że bardzo klimatycznie piszesz. Warsztat prawie bezbłędny, jest w tym jakiś specyficzny Twój styl i "dziwna" atmosfera (w sensie pozytywnym). Zgadzam się z Agnessą: strzelanie Barta i dziesięć orgazmów Doroty bardzo, bardzo to zepsuły. Spodziewałem się mniej więcej takich scen, ale zupełnie inaczej opisanych. Dlatego nie wystawię temu opowiadaniu bardzo wysokiej noty, na którą by zasługiwało, gdybyś nie poszła tą drogą, tylko zachowała swój subtelny styl "nie-wprost". Jednakże muszę być uczciwy: gdybym kilkuzdaniowe opisu masturbacji były przeszkodą do skierowania tekstu na główną, to świeciłaby ona pustkami. Więc z nieco ciężkim sercem głosuję znowu za wyjściem z Poczekalni. Ale w kolejnej części proszę mimo wszystko o więcej erotyki, a mniej pornografii. Mimo, że dostaniesz niższe noty.
Acha, jeszcze jedno. Nie przejmuj się zbytnio ocenami. Takie opowiadania, bez dosłownych, mocnych scen seksu, na Pokątnych rzadko kiedy osiągają coś więcej niż 7, góra 8. Sam tego doświadczałem. To coś bardziej dla koneserów dobrej erotyki (czyli mniejszości), a nie szukających łatwej podniety.
@Nandi
Zdecydowanie chcę poczytać więcej Twoich opowiadań. @Indragor słusznie nazwał to "erotykiem". Mało na tym portalu tekstów, które budują nastrój nie dosłownym opisem czynności seksualnych, ale przenośnią, niedopowiedzeniem, Takich, w których trzeba się części domyślić. To jest miejscami wręcz poetyckie. Podoba mi się piękny język, lakoniczy, oparty na krótkich zdaniach, ale takich "dopieszczonych" w każdym detalu:
A pokrzywy, jak to pokrzywy, rosły, no bo co miały robić.
Tak więc choć warstwa erotycznia nie do końca trafia w moje upodobania, z chęcią wystawiam bilecik na główną.
Inicjacja - mój ulubiony temat. I niestety... koncertowo skopany.
"Zła i okropna" koleżanka napisała już wiele o warsztacie, ja więc skupię się na fabule. Zaczyna się nieźle, choć naiwnie, jak wiele tekstów pisanych z pierwszej osoby ("Jestem Damian/Krzysiek/Artur/Marcin i opowiem wam..."). Pomysł z portfelem prościutki, ale realny i akceptowalny. A dalej? Albo nie oddałeś zupełnie skali czasowej, albo związek Damiana i Irenki ma jakąś nienormalną dynamikę. Kilka spacerów, dwie herbatki w domu i niemal otwarte umówienie się siedemnastolatków na seks w domu za zgodą mamy? OK, wiem że współczesne pokolenie jest szybkie w tych sprawach, ale nie kupuję.
Scena seksu niestety przypomina scenariusz pornola, który na siłę został "przerobiony" na inicjację. Obdarłeś ją z całej niepewności, niedoświadczenia, które jest typowe dla pierwszego razu. Próbujesz to uzasadnić wrzuconym komentarzem, że oboje oglądali wcześniej pornosy, ale to za mało, aby zachowywali się przy pierwszym stosunku tak:
— Tak, tak, szybciej, mocniej!! — dopingowała mnie. — Wsadź mi go głęboko, moja pochwa przyjmie go całego, dawaj, dawaj!!
— Tak, strzelaj we mnie, tak, daj mi twoją ciepłą spermę — przeżywała orgazm Irenka.
Scena z mamą: poszedłeś po bandzie. W moich opowiadaniach też znajdziesz wyrozumiałych rodziców wspierających dzieci w sprawie inicjacji, istnieją tacy na świecie. Ale Irenka przytulająca się goła do prawie nieznanej kobiety, a ta komentująca krew na jej udach? Nie....... Za daleko poszedłeś, za daleko.
Nie chcę Cię całkiem dołować, miejscami widać w twoich tekstach, że możesz w przyszłości napisać coś bardzo fajnego. Ale jeszcze nie tym razem. Mimo uwag @Agnessa, masz lepszy język i warsztat od przeciętnego debiutanta (choć nie pozbawiony wad). "Keep trying...."
@agatslawe - widzę nie od dziś, że niespecjalnie masz ochotę poprawnie zapisywać dialogi czy formatować akapity, ale jeśli jeszcze raz zobaczę takie kwiatki jak rozpoczynanie zdań małą literą czy brak kropek na końcach zdań (o interpunkcji nawet nie wspominam, bo nie ma o czym), nie zatwierdzę tekstu. W ogóle, nawet do poczekalni. I drugiego ostrzeżenia nie będzie.
W poprzednich opowiadaniach piszesz że krytyczne uwagi docenisz i poprawisz. Niestety są to tylko obiecanki.
Zwały tekstu bez wcięć akapitowych. Czytałeś jak należy przygotować opowiadanie?
Wiele powtórzeń i niezgrabnych zdań. Nierealna fabuła i dialogi. Mokry sen nastolatka o wybujałej wyobraźni.
Z trudem się to czyta i zastanawiam się dlaczego moderatorzy przepuścili to dzieło.
Nie szanujesz czytelników nie stosując się do panujących tu zasad przygotowania tekstu.
Napisz coś realnego, nie katuj już nas tymi nastolatkami co to nie r...li a wiedza i doświadczenie w tych sprawach na poziomie 35 latka. To razi i zniechęca. Nie dostrzegasz tych sztuczności. Gdyby jeszcze fabuła była ciekawa to pal licho Twój kiepski warsztat.
Najgorsze z Twoich opowiadań.
Zaraz pewnie ktoś się doczepi, że przyszła ta zła i okropna Agnyza, pogromczyni uśmiechów dzieci, no ale ktoś musi. A to dlatego, @OsoboXX, że kończy mi się powoli cierpliwość do Twoich opowiadań. I nawet nie o w tym rzecz, że fabuła (czy raczej "fabuła") wygląda jak scenariusz filmów rodem z pomarańczowego jutuba. I to tych bardziej odklejonych od rzeczywistości, w których matka rozmawia z synem i jego wybranką o ich pożyciu, jakby to była poranna pogadanka o kawie i kanapce z dżemem. Problemem jest przede wszystkim warsztat, a konkretnie:
- mieszasz niepotrzebnie czas przeszły z teraźniejszym. Owszem, czasami ma to uzasadnienie, ale tutaj zdecydowanie nie,
- powtarzasz się. Bardzo. Portfel, portfel, portfel, mama, mama, mama, paluszek, paluszek... Zresztą same te zdrobnienia to osobny temat. I ja wiem, że opowieść napalonego nastolatka wymaga pewnej stylizacji, ale naprawdę ciężko jest to czytać bez zażenowania,
- zjadasz kropki na końcu zdań, za to wstawiasz zupełnie niepotrzebne spacje między końcem wyrazu a wykrzyknikiem czy pytajnikiem w ? taki ! sposób,
- cały tekst ma jakiś problem z formatowaniem, jakby akapity były robione nie enterem a twardą spacją, co widać także choćby w poprzedniej "Imprezie urodzinowej". Udało mi się to poprawić, ale drugi raz tego nie zrobię. Powiem więcej: jeśli dostanę taką sieczkę, najzwyczajniej jej nie zaakceptuję, póki przynajmniej te najbardziej rzucające się w oczy niedoróbki nie zostaną poprawione.
W skrócie: przed publikacją następnego opowiadania na Pokątnych zalecam:
- zaprzyjaźnienie się ze słownikiem synonimów, a najlepiej naukę budowania zdań w ten sposób, żeby powtórzenia nie były konieczne,
- sprawdzenie tekstu na stronie typu ortograf czy sentencechecker celem ogarnięcia przecinków, kropek i wszystkich innych znaków,
- wizyty na stronie fantazmaty, gdzie jest obszerny opis prawidłowego pisania dialogów oraz didaskaliów,
- na koniec porządne formatowanie całości. Polecam zrobić coś takiego: skopiować tekst opowiadania już po powyższych poprawkach i wkleić go do całkowicie nowego pliku worda (może być open office, libre, to nie ma znaczenia) z opcji "wklej jako zwykły tekst". I dopiero stamtąd skopiować do edytora na Pokątnych. Owszem, wciąż może nie będzie to dzieło na poziomie epopei narodowej, ale wbrew pozorom da się napisać naprawdę niezłą historyjkę o pierwszym razie nastolatków. Ba, nawet bardziej niż niezłą. I mam nadzieję, że przeczytam ją kiedyś u Ciebie, @OsoboXX🙂
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Vee · 1 dni temu · "Moja żona, jaką lubię"
A ja tam uważam, że należy biustonosza uchylić. Choćby z przyzwoitości – to portal z opowiadaniami erotycznymi 😉 Nie musisz nawet swoich bohaterów seksić, ale niech się coś okołoseksowego zadzieje.
Agnessa Novvak · 1 dni temu · "Moja żona, jaką lubię"
W przypadku, gdy pierdolenia będzie za dużo, zacznę osobiście lać po mordach 😛
Uchylać biustonosza jak najbardziej możesz, choć oczywiście nie namawiam do niego na siłę. Każdy autor ma swoje preferencje i jedno wolą opisywać przez całe strony seksy dla seksów, a inni ledwie muskać fabułę piórkiem subtelnej erotyki. I wbrew pozorom to drugie rozwiązanie wcale nie musi spotkać się z gorszym odzewem czytelników niż pierwsze 🙂
Lucjusz · 1 dni temu · "Moja żona, jaką lubię"
@Agnessa_Novvak No cóż, taki już jestem. Moje opowiadania są bardziej socjologiczne niż porno. Tak samo na filmach, tych normalnych – zawsze przewijam, gdy się pierdolą albo leją po mordach. Nudzi mnie to, bo wiadomo, co będzie. Rozumiem, że w moich opowiadaniach byłoby wskazane, żebym jednak tego biustonosza trochę uchylał?
PS. Odpisując Tobie, użyłem słowa „pierdolą”. Mam nadzieję, że nie uraziłem? Czy w komentarzach można używać takiego wykwintnego słownictwa?
Agnessa Novvak · 1 kwietnia 2025 · "Moja żona, jaką lubię" ·
Co do wcięć akapitowych, to sposoby są dwa. Pierwszy: wklejasz tekst, który już te wcięcia ma. Ale zrobione porządnie przy użyciu odpowiedniego formatowania, a nie tabulatorów czy tym bardziej spacji. Pokątny edytor to rozpozna i zostawi. Drugi: wklejasz tekst bez żadnych wcięć, zaznaczasz, klikasz guziczek. Wszystko. Nie moją rolą jest ustawienie szerokości wcięcia ani nazywanie "wcięcia paragrafu" w taki czy inny sposób, tylko bardziej pokazywanie, w jaki sposób to działa. Zresztą znakomita większość autorów sobie bez problemu z tym radzi - nawet jeśli nie za pierwszym razem, to później już tak. Dlatego wystarczy, że wejdziesz w panel "edycja tekstów", zaznaczysz całość, raz klikniesz i powinno być już okej.
Odnośnie sentencecheckera / ortografa, to polecam skorzystać z nich każdemu, bo niezależnie od umiejętności możemy po prostu nie zauważyć pewnych błędów, które te strony nam pokażą. I wiem, że to jest tylko ślepy silnik, który działa zero-jedynkowo i nie zawsze jego wizja zgadza się z naszą, niemniej warto.
Co się natomiast tyczy różnic pomiędzy pisaniem na Pokątne / LOL24 / NE a na przykład na grupy facebookowe lub tym bardziej pod wydawnictwa, to jest to przede wszystkim dosłowność tekstu. I nie chodzi nawet o to czy sama scena ma klimat bardziej soft, BDSM czy jakiś jeszcze, a o użyte słownictwo oraz dokładność opisywania scen. To działa trochę jak biustonosze w filmach, w których nigdy nie powinno ich być, ale które pojawiają się tam, żeby obraz nie dostał wyższej kategorii wiekowej - koronnym przykładem jest choćby "Och, Karol 2", który teoretycznie jest komedią erotyczną, a zawiera śladowe ilości tejże erotyki. Posłużę się przykładem:
Ten krótki fragment zawiera w sobie całą scenę miłosną: od wstępu po szczytowanie więcej niż jednej osoby. Nie ma w nim ani opisu cielesności bohaterów, ani czynności, jakie wykonują, ani nawet takich rzeczy jak np. rozebranie się bohaterki, które przy odpowiednim doborze słów mogłoby się spokojnie znaleźć w książce dla młodzieży. Nie mówię, że to z założenia źle i nie mam zamiaru Cię za to krytykować, @Lucjuszu, niemniej przypomina mi to takie ugładzone do przesady erotyki, w których nawet nie liże się cukierka przez papierek, ale ogląda go przez szybę. Niemniej taki jest Twój wybór i takie decyzje literackie, więc nic mi do tego. Grunt, że jest dobrze napisane 🙂
Lucjusz · 31 marca 2025 · "Moja żona, jaką lubię" ·
Niby Pokątne mają szeroki łam, jednak wcięcie akapitowe zdecydowanie powyżej firetu źle tu wygląda.
W dodatku mamy dwa grzyby w barszcz zwane brzytwą Ockhama, czyli jednoczesne użycie wcięcia i powiększonego odstępu akapitowego. Tak się nie robi, stąd mam duży opór przed dodaniem wcięć. Nie wiem, co w zaistniałej sytuacji robić. Byłem przekonany, że Wasz wbudowany odstęp akapitowy wręcz sugeruje rezygnację ze wcięć.
Proszę również o informację, czym różni się pisarstwo pod wydawnictwa od pisarstwa pod portale, zważywszy na to, że Wasz portal ma jednak ambicje publikowania tekstów starannych edytorsko.
Co do dialogów, to nie widzę powodu, by je wyróżniać. Większość to reminiscencje lub narracja równoległa, stąd zostałyby pojedyncze kreski dialogowe zaburzające szarość kolumny. Wolę nie wybijać czytelnika z przyjętego sposobu narracji, bo wpłynęłoby to negatywnie na sugerowany przeze mnie nastrój całości – mimo wszystko dość mroczny, a przynajmniej senny, zważywszy na akcję późnowieczorową porą.
Co do sentencecheckera, to zupełnie nie rozumiem uwag. Świadomie naruszam pewne zasady, np przed „i że” zastosowałem pauzę oddechową, a w wyrażeniu „to znaczy” użyty tam czasownik nie jest orzeczeniem, tylko tworzy wyrażenie inicjalne, po którym przecinek nie jest obligatoryjny – tu wolałem zachować potoczystość tekstu.
„Jutub” czy emotikony (których zresztą jest niewiele) są pod młodego czytelnika, który jest najprawdopodobniej głównym odbiorcą portalu.
Zdań długich jest niewiele. Może na samym wstępie jest rzeczywiście za długie, i trochę niezgrabne, ale chciałem uniknąć zbyt „reportażowego” stylu, który jest wadą wielu opowiadań zbyt dosłownie opisujących wydarzenia, szczególnie we wprowadzających akapitach.
Niemniej jednak będę wdzięczny za wskazanie ewidentnych błędów. Szczerze mówiąc, liczyłem bardziej na uwagi dotyczące kompozycji całości, np. spójności narracji, falowania tempa akcji czy nierównomiernego rozłożenia akcentów fabuły.
PS. W Waszym wbudowanym edytorze po najechaniu na przycisk wcięcia pojawia się dymek z napisem „Wcięcie paragrafu”. Zmieńcie to koniecznie.
Pozdrawiam
Agnessa Novvak · 31 marca 2025 · "Ogrodnik (IV)" ·
@Nandi - pamiętaj tylko, że nie publikujesz tutaj bez jakiejkolwiek kontroli i jeśli przekroczysz pewne granice, Twoje teksty przestaną być zatwierdzane. A jeżeli wciąż będziesz tak postępował, to ani mi powieka nie drgnie, jak zacznę kasować poprzednie części jedną po drugiej. I albo opublikujesz je ponownie po odpowiednich poprawkach (warsztatowych, stylistycznych, fabularnych), albo się pożegnamy. Bo na razie mamy tutaj prowokację dla prowokacji i to zarówno w fabule, jak i Twoich komentarzach. I niestety niewiele ponadto. A gdyby Cię interesowało, jak takie rzeczy robi się dobrze, to sobie znajdź teksty np. @MiBu, przeczytaj i wyciągnij wnioski.
PS @Jamer106 - zwroty typu "wzięła penis" w zasadzie są prawidłowe, tyle że mało kto używa takiej odmiany. Zresztą odsyłam do mądrzejszych: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Penis-w-bierniku;22075.html
Agnessa Novvak · 31 marca 2025 · "Wsadź sobie sam!"
Skoro mój ostatni komentarz przeszedł bez większego echa, napiszę wprost: jeśli jeszcze raz zobaczę tak źle przygotowany do publikacji tekst, to ani go nie poprawię, ani nawet nie poproszę o poprawki prywatnie i nie zaczekam na ich wprowadzenie, tylko od razu usunę z edytora. I będziesz go, @osoboXX, wklejał do momentu, aż wszystko nie zostanie odpowiednio sformatowane. A szkoda, bo poza tym nie mam jakichś wielkich uwag ani do stylistyki, ani interpunkcji, ani przede wszystkim fabuły, która w całej swej naiwności porusza dość rzadko podejmowany przez innych autorów. Przysiądź więc nad warsztatem, bo marnujesz kolejny pomysł na znacznie lepszy tekst, niż finalnie napisałeś.
Agnessa Novvak · 31 marca 2025 · "Moja żona, jaką lubię"
Witamy serdecznie na Pokątnych! Nie wiem po prawdzie, na ile nasza krytyka będzie konstruktywna, niemniej się postaramy. A przynajmniej postaramy się postarać.
Jeśli chodzi o treść, to opowiadanie przypomina mi pozycje (hehe, pozycje, bo wiecie 😛 ) pisane typowo pod wydawanictwa, a nie portale takie jak ten. A to dlatego, że niby jest w nim sporo erotyki, ale opisywanej w zasadzie bez szczegółów. Co ma oczywiście swoje plusy i pozwala chwilę odpocząć od natłoku słów uważanych powszechnie za nieprzyzwoite.
Co się natomiast tyczy warsztatu, to już tak fajnie nie jest. Np. konstruujesz, @Lucjuszu, dość długie zdania, lecz niespecjalnie masz w nich wprawę i w efekcie przypominają one bardziej sklejkę kilku zdań pojedynczo złożonych niż wielokrotnie złożone z prawdziwego zdarzenia. Nie używasz też typowych dialogów, zastępując je bardziej mową zależną. Nie jest to żaden błąd, o ile nie mają one postaci w gruncie rzeczy typowego dialogu, tyle że zapisanego cudzysłowami, a nie jak bozia przykazała. Naprawdę byłoby lepiej, gdyby bohaterowie rozmawiali ze sobą bez kombinowania.
Ogólnie - przepuść tekst przez sentencecheckera / ortografa, zastanów się nad podziałem zdań oraz dialogami, wstaw wcięcia akapitowe (robi się to przyciskiem w edytorze, a nie tabulatorem albo tym bardziej spacją) i sam zobaczysz, ile to opowiadanie zyskało przez te z z pozoru drobne zmiany. No i zachęcam do publikacji kolejnych dzieł!
PS Emotikony w tego typu tekście to też nie jest najlepszy pomysł.
jamer106 · 30 marca 2025 · "Zakazane lekcje (III)"
-Ci jw
- jw
- jw
I mnóstwo inny pisanych dużymi literami Ty, Ci itp.
Fabuła - typowo "Klękaj suko i ciągnij". Oklepana do bólu. Warsztat słaby. Fabuła nierealna. Brak wcięć akapitowych. Zastanawiam się jak moderatorzy przepuścili ten tekst. Wulgaryzmy sztuczne, nie podkręcające akcji ( akcja typowa z filmów przyrodniczych). Ktoś dał głos za wyjściem z poczekalni - jego głos, jego sprawa.
Przeraża mnie jedno :
- czyli seria będzie się ciągnąc dalej.
Autor nie poprawia błędów wskazanych przez komentujących. Generuje kolejne części. W pewnym stopniu nie chce poprawić swojego warsztatu. Jego sprawa.
Nandi · 30 marca 2025 · "Ogrodnik (IV)"
Więcej optymizmu. Do końca jeszcze daleko. Będzie gorzej, coraz gorzej...
jamer106 · 30 marca 2025 · "Ogrodnik (IV)"
- literówka.
-literówka
- akrobata z niego niezły. Fizyczna niemożliwość.
Zakończenie zaskakuje i tyle dobrego można o tym napisać.
Rozumiem że to koniec serii. Zapowiadała się fajnie a zakończyła jak zawsze. Nas plus IV części mniej fantastyki. Jak w sezonach seriali ( nie wszystkich ). I bardzo dobry, a potem coraz słabiej. Pomieszane BDSM, soft i masturbacja. Z takiego misz maszu nie mogło wyjść coś niezwykłego. A, szkoda.
Fetyszbieliznydamskiej1 · 27 marca 2025 · "Agnieszka i jej mężczyźni (VI)"
Witam są może kolejne czy to już koniec bo ciekwe co dalej
Nandi · 27 marca 2025 · "Ogrodnik (II)"
Dzięki! Nie znam się na Klimatologii. Czy "klimatycznie" znaczy nastrojowo?
Ach, te przemijające mody!
Jeszcze raz dziękuję! 🙂
Czytelnik · 27 marca 2025 · "Uczciwa dziewczyna"
Podziwiam komentujących. Opowiastka naiwna, nieprawdopodobna iminp (czyli - I Mnóstwo Innych Nieprzychylnych Przymiotników) a oni znajdują się na pisanie rozbudowanych komentarzy.
jamer106 · 27 marca 2025 · "Ogrodnik (III)"
@MikeEcho
W drugiej części Autorka jasno pisze w komentarzu - "Dalej będzie już tylko gorzej. "
Z danej obietnicy wywiązuje się w sposób należyty. Jest gorzej, znacznie gorzej.
10 orgazmów w poprzedniej części, teraz rozmowa telefoniczna z organem w ustach - to zmierza ku fantastyce.
Seria zaczynała się dobrze, a zakończy się jak zawsze. ( choć mam nadzieję że tak nie będzie ).
Dałeś zgodę na wyjście z poczekalni - Twoja decyzja. Szczęśliwie muszą być dwa głosy by trafić na Główną. Niezły hurtownik z Ciebie jak od razu klepnąłeś wyjście dla trzech części.
- czy jest to wykonalne? Chyba że spodenki mają guziki na boku. Raczej zsuwa się do kostek lub najprościej pisząc ściąga się je z siebie.
- skrzypi mi to zdanie, jest niezgrabne ( ciotki plotkowały na temat swoich sióstr/kuzynek/bratowych ). Ogólnie to zdanie nic nie wnosi do akcji i wyrzuciłbym je.
-literówka.
- niezrozumiałe zdanie.
-literówka.
To tak na szybko odnośnie dostrzeżonych błędów.
MikeEcho · 27 marca 2025 · "Marlena - początek"
@Asor,
Poprawnie napisane opowiadanie, ponadprzeciętny styl, interpunkcja, prawidłowe formatowanie. Czyta się to bez bólu brzucha. Ale też w moim wypadku bez przyjemności. Sztampowe, przewidywalne, nudne. Od pierwszych słów wiadomo, co się stanie, ani przez chwilę nas nie zaskoczyłeś. Co będzie dalej? Obstawiam, że albo Marlena pokocha się parę razy z Karolem, odkryje że jednak z niego buc, a potem pogodzą się z mężem płomiennym seksem, albo cała trójka prędzej czy później wyląduje w jednym łóżku. Tak czy inaczej, raczej nie będę czekał z niecierpliwością, sorry.
Umiesz pisać, więc wymyśl może coś oryginalnego.
MikeEcho · 27 marca 2025 · "Ogrodnik (III)" ·
Kurde, wpadłem we własną pułapkę, droga @Nandi. Trzeba było najpierw przeczytać wszystkie opublikowane części. Wtedy być może nie wystawiałbym im skierowania do wyjścia z Poczekalni.
W trzeciej części jest tylko 20% klimatu z pierwszej, a 80% pornografii. Ja wiem, że pornografia na tym portalu to nie jest zarzut. Ale ona jest co najwyżej średnia. Uwierzy mi, nie jesteś w tym mistrzynią. Za to budowanie atmosfery idzie (a raczej szło?) Ci zdecydowanie lepiej, niż przeciętnie!
I nie wiem teraz, co z tym począć, bo znowu trudno się przyczepić do warsztatu, języka itp. A fabuła nie jest jakaś słabiutka, choć nie sili się na wyszukaną. Poczekam może na kolejną część przed ostateczną decyzją.
Tymczasem powiem Ci, co mi się najmniej spodobało: prawda o Dorocie. Po pierwszej części spodziewałem się nieco nieśmiałej, choć świadomej swojego ciała i rozbudzonej już erotycznie młodej nastolatki, która dopiero zbiera pierwsze doświadczenia: ciekawie obserwuje innych (ciocia, ogrodnik) i siebie. A tu takie coś pada z jej ust:
Niestety, również mi nie podoba się, w którą stronę to zmierza.
MikeEcho · 27 marca 2025 · "Ogrodnik (II)"
@jamer105
Niestety, ale @Agnessa ma rację, widać to po ocenach. Tak jak przy części pierwszej tłumaczyłem @Nandi, dlaczego bardzo fajny erotyk nie ma szans na więcej niż 7-8, tak zobaczy, co się stało, jak dorzuciła dwie dosadne sceny masturbacji. Tak, większość czyeltników szuka tylko tego. Nie, nie należy się tym przejmować, warto pisać da mniejszości.
@Nandi
Nadal uważam, że bardzo klimatycznie piszesz. Warsztat prawie bezbłędny, jest w tym jakiś specyficzny Twój styl i "dziwna" atmosfera (w sensie pozytywnym). Zgadzam się z Agnessą: strzelanie Barta i dziesięć orgazmów Doroty bardzo, bardzo to zepsuły. Spodziewałem się mniej więcej takich scen, ale zupełnie inaczej opisanych. Dlatego nie wystawię temu opowiadaniu bardzo wysokiej noty, na którą by zasługiwało, gdybyś nie poszła tą drogą, tylko zachowała swój subtelny styl "nie-wprost". Jednakże muszę być uczciwy: gdybym kilkuzdaniowe opisu masturbacji były przeszkodą do skierowania tekstu na główną, to świeciłaby ona pustkami. Więc z nieco ciężkim sercem głosuję znowu za wyjściem z Poczekalni. Ale w kolejnej części proszę mimo wszystko o więcej erotyki, a mniej pornografii. Mimo, że dostaniesz niższe noty.
MikeEcho · 27 marca 2025 · "Ogrodnik"
Ale usuń ten tag "dla dziewczyn", bo poczułem się kiepsko 🙂
MikeEcho · 27 marca 2025 · "Ogrodnik"
Acha, jeszcze jedno. Nie przejmuj się zbytnio ocenami. Takie opowiadania, bez dosłownych, mocnych scen seksu, na Pokątnych rzadko kiedy osiągają coś więcej niż 7, góra 8. Sam tego doświadczałem. To coś bardziej dla koneserów dobrej erotyki (czyli mniejszości), a nie szukających łatwej podniety.
MikeEcho · 27 marca 2025 · "Ogrodnik"
@Nandi
Zdecydowanie chcę poczytać więcej Twoich opowiadań. @Indragor słusznie nazwał to "erotykiem". Mało na tym portalu tekstów, które budują nastrój nie dosłownym opisem czynności seksualnych, ale przenośnią, niedopowiedzeniem, Takich, w których trzeba się części domyślić. To jest miejscami wręcz poetyckie. Podoba mi się piękny język, lakoniczy, oparty na krótkich zdaniach, ale takich "dopieszczonych" w każdym detalu:
Tak więc choć warstwa erotycznia nie do końca trafia w moje upodobania, z chęcią wystawiam bilecik na główną.
MikeEcho · 27 marca 2025 · "Uczciwa dziewczyna" ·
Cześć,
Inicjacja - mój ulubiony temat. I niestety... koncertowo skopany.
"Zła i okropna" koleżanka napisała już wiele o warsztacie, ja więc skupię się na fabule. Zaczyna się nieźle, choć naiwnie, jak wiele tekstów pisanych z pierwszej osoby ("Jestem Damian/Krzysiek/Artur/Marcin i opowiem wam..."). Pomysł z portfelem prościutki, ale realny i akceptowalny. A dalej? Albo nie oddałeś zupełnie skali czasowej, albo związek Damiana i Irenki ma jakąś nienormalną dynamikę. Kilka spacerów, dwie herbatki w domu i niemal otwarte umówienie się siedemnastolatków na seks w domu za zgodą mamy? OK, wiem że współczesne pokolenie jest szybkie w tych sprawach, ale nie kupuję.
Scena seksu niestety przypomina scenariusz pornola, który na siłę został "przerobiony" na inicjację. Obdarłeś ją z całej niepewności, niedoświadczenia, które jest typowe dla pierwszego razu. Próbujesz to uzasadnić wrzuconym komentarzem, że oboje oglądali wcześniej pornosy, ale to za mało, aby zachowywali się przy pierwszym stosunku tak:
Scena z mamą: poszedłeś po bandzie. W moich opowiadaniach też znajdziesz wyrozumiałych rodziców wspierających dzieci w sprawie inicjacji, istnieją tacy na świecie. Ale Irenka przytulająca się goła do prawie nieznanej kobiety, a ta komentująca krew na jej udach? Nie....... Za daleko poszedłeś, za daleko.
Nie chcę Cię całkiem dołować, miejscami widać w twoich tekstach, że możesz w przyszłości napisać coś bardzo fajnego. Ale jeszcze nie tym razem. Mimo uwag @Agnessa, masz lepszy język i warsztat od przeciętnego debiutanta (choć nie pozbawiony wad). "Keep trying...."
przyplyw · 27 marca 2025 · "Marlena - początek"
@Jaśko_ a zaskoczę ciebie........ LaCoste??
przyplyw · 27 marca 2025 · "Marlena - początek"
dobre... czekam na kontynuację
Jaśko · 27 marca 2025 · "Marlena - początek"
Nie znam żadnego popularnego sklepu z gadem w logo
Agnessa Novvak · 27 marca 2025 · "Niebo, piekło i z powrotem (V)" ·
@agatslawe - widzę nie od dziś, że niespecjalnie masz ochotę poprawnie zapisywać dialogi czy formatować akapity, ale jeśli jeszcze raz zobaczę takie kwiatki jak rozpoczynanie zdań małą literą czy brak kropek na końcach zdań (o interpunkcji nawet nie wspominam, bo nie ma o czym), nie zatwierdzę tekstu. W ogóle, nawet do poczekalni. I drugiego ostrzeżenia nie będzie.
jamer106 · 26 marca 2025 · "Impreza urodzinowa" ·
W poprzednich opowiadaniach piszesz że krytyczne uwagi docenisz i poprawisz. Niestety są to tylko obiecanki.
Zwały tekstu bez wcięć akapitowych. Czytałeś jak należy przygotować opowiadanie?
Wiele powtórzeń i niezgrabnych zdań. Nierealna fabuła i dialogi. Mokry sen nastolatka o wybujałej wyobraźni.
Z trudem się to czyta i zastanawiam się dlaczego moderatorzy przepuścili to dzieło.
Nie szanujesz czytelników nie stosując się do panujących tu zasad przygotowania tekstu.
Napisz coś realnego, nie katuj już nas tymi nastolatkami co to nie r...li a wiedza i doświadczenie w tych sprawach na poziomie 35 latka. To razi i zniechęca. Nie dostrzegasz tych sztuczności. Gdyby jeszcze fabuła była ciekawa to pal licho Twój kiepski warsztat.
Najgorsze z Twoich opowiadań.
D. · 26 marca 2025 · "Marlena - początek"
Jeśli to jest historia prawdziwa, to już nie mogę doczekać się kolejnej części!!!
Agnessa Novvak · 26 marca 2025 · "Uczciwa dziewczyna" ·
Zaraz pewnie ktoś się doczepi, że przyszła ta zła i okropna Agnyza, pogromczyni uśmiechów dzieci, no ale ktoś musi. A to dlatego, @OsoboXX, że kończy mi się powoli cierpliwość do Twoich opowiadań. I nawet nie o w tym rzecz, że fabuła (czy raczej "fabuła") wygląda jak scenariusz filmów rodem z pomarańczowego jutuba. I to tych bardziej odklejonych od rzeczywistości, w których matka rozmawia z synem i jego wybranką o ich pożyciu, jakby to była poranna pogadanka o kawie i kanapce z dżemem. Problemem jest przede wszystkim warsztat, a konkretnie:
- mieszasz niepotrzebnie czas przeszły z teraźniejszym. Owszem, czasami ma to uzasadnienie, ale tutaj zdecydowanie nie,
- powtarzasz się. Bardzo. Portfel, portfel, portfel, mama, mama, mama, paluszek, paluszek... Zresztą same te zdrobnienia to osobny temat. I ja wiem, że opowieść napalonego nastolatka wymaga pewnej stylizacji, ale naprawdę ciężko jest to czytać bez zażenowania,
- zjadasz kropki na końcu zdań, za to wstawiasz zupełnie niepotrzebne spacje między końcem wyrazu a wykrzyknikiem czy pytajnikiem w ? taki ! sposób,
- cały tekst ma jakiś problem z formatowaniem, jakby akapity były robione nie enterem a twardą spacją, co widać także choćby w poprzedniej "Imprezie urodzinowej". Udało mi się to poprawić, ale drugi raz tego nie zrobię. Powiem więcej: jeśli dostanę taką sieczkę, najzwyczajniej jej nie zaakceptuję, póki przynajmniej te najbardziej rzucające się w oczy niedoróbki nie zostaną poprawione.
W skrócie: przed publikacją następnego opowiadania na Pokątnych zalecam:
- zaprzyjaźnienie się ze słownikiem synonimów, a najlepiej naukę budowania zdań w ten sposób, żeby powtórzenia nie były konieczne,
- sprawdzenie tekstu na stronie typu ortograf czy sentencechecker celem ogarnięcia przecinków, kropek i wszystkich innych znaków,
- wizyty na stronie fantazmaty, gdzie jest obszerny opis prawidłowego pisania dialogów oraz didaskaliów,
- na koniec porządne formatowanie całości. Polecam zrobić coś takiego: skopiować tekst opowiadania już po powyższych poprawkach i wkleić go do całkowicie nowego pliku worda (może być open office, libre, to nie ma znaczenia) z opcji "wklej jako zwykły tekst". I dopiero stamtąd skopiować do edytora na Pokątnych. Owszem, wciąż może nie będzie to dzieło na poziomie epopei narodowej, ale wbrew pozorom da się napisać naprawdę niezłą historyjkę o pierwszym razie nastolatków. Ba, nawet bardziej niż niezłą. I mam nadzieję, że przeczytam ją kiedyś u Ciebie, @OsoboXX 🙂
Behemoth · 26 marca 2025 · "Marlena - początek"
Zaciekawiłeś mnie, Czekam na kolejną część.
Ogrodnik (V)
Żona w hotelu
Wsadź sobie sam!
Zakazane lekcje (III)
Moja żona, jaką lubię
Ogrodnik (IV)
Niebo, piekło i z powrotem (V)
Uczciwa dziewczyna
Marlena - początek
Impreza urodzinowa