BlaBlaBla · 19 godziny temu · "Jak w raju"  

0
0

Bardzo mi się podobało 🙂 Lubię te opowiadania ze szczyptą humoru. Ta seria jest sympatyczna 🙂

Vit · 1 dni temu · "Kochana ciocia (III)"  

0
0

Żenada. Nikt tak nie rozmawia w łóżku nazwami ze słownika. To jak dialogi lekarzy 😂

Vee · 1 dni temu · "Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa"  

+1
0

Dla jasności – nie jest ze mnie znowu taki mastermind 🙂 To po prostu pytania, które z perspektywy autora warto sobie zadać przed rozwinięciem wątku. Staram się zawsze tworzyć furtki i to z pełną świadomością, że uchylę tylko część z nich. Moja sieć powiązań powstaje na bieżąco poprzez próby połączenia istniejących już puzzli. Uważam, że tak jest atrakcyjniej do pisania, a i czytelnicy nie narzekają.

Lenka0904 · 31 marca 2025 · "Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa"  

+1
0

O, to te dodatkowe powiązania ukryte między wierszami przeoczyłam! Co w słynnym już zeszycie robiły inicjały A. Ż.?

Tak samo jak w poprzednich miejscach, szybko zaskarbił sobie sympatię wiernych pogodą ducha i niezrównaną wręcz pasją do wszystkiego, co robił. Szczególny kontakt nawiązywał z młodzieżą. Nic w tym dziwnego. Znalazłszy się w wieku chrystusowym mógł jej starszobratować przy jednoczesnym zachowaniu ojcowskiej estymy. Czuł się lubiany, doceniany i tak wspaniale wolny od problemów. Wreszcie odnalazł swoje miejsce na ziemi.

- Czyżby kontakt ks. Arka z młodzieżą był tak szczególny, że aż został wtajemniczony w proces oceniania dziewczyn?

Nad zagadką nr 2 muszę jeszcze podumać. Mam już pewne podejrzenia, ale nie chcę jeszcze wyciągać pochopnych wniosków :-)

Vee · 31 marca 2025 · "Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa"  

+1
0

Bardzo trafne spostrzeżenie z tym, że z całego tego nudesowego zamieszania najlepiej wyszła Julka, która miała najwięcej do stracenia. Chłopacy, przynajmniej w trakcie drugiej klasy, zostali ograni i mogą jedynie rekompensować sobie porażkę miłym widokiem ze zdjęcia, a ks. Arek ma niemałe problemy. Julka? Nie dość, że wybrnęła z bardzo niekomfortowego położenia, to jeszcze wręczając Bractwu swoją nagość zyskała moralne prawo do dalszego korzystania z tajemnic zeszytu.

Nie ukrywam, że lubię cały ten wątek Bractwa. Pewnie nie każdy się ze mną zgodzi, ale o ile opowieści z tym stowarzyszeniem są jawną komedią, to myśląc o nich mam wrażenie, że w sumie pojedynczo mogłyby wydarzyć się naprawdę. Co ciekawe, na intrydze Julki skorzystał nawet Szczur. Znając jego dalsze losy raczej nie skorzystał za wiele ze swojego członkostwa, ale pewnie nigdy nie trafiłby do Bractwa, gdyby nie nieostrożność Raffaello. Co w ogóle biedny Rafał robi w Bractwie? Odpowiedzi należy szukać w Pokoju Degustacji. Dość powiedzieć, że bez Rafała nigdy nie byłoby Bractwa, jakie znamy... 😉

Co do ks. Arka, to ma on straszną przeszłość i nielepszą przyszłość na horyzoncie. Nie widzi mnie, że przy swoich problemach uległ pokusie. Jak zauważyłaś, w Jak w Raju Julka dalej chodzi do niego do spowiedzi, więc widocznie się opamiętał. W jaki sposób? Trudno powiedzieć. Co prawda pomimo spędzenia z Julką wiele czasu wciąż nie do końca rozumiem, na ile jest piękną osobą, a na ile sprytną manipulatorką, ale głęboko wierzę, że jeśli ktoś mógł pomóc Arkowi wyjść na prostą, to właśnie ona.

Udowadniałaś mi nie raz, że doskonale znasz Veersum, więc podrzucę Ci jeszcze dwie zagadki. Co robią inicjały ks. Arka w notesie Bractwa ("Oceny") i jak to możliwe, że w "Oksach" Julka jest zakochana w Filipie? Nie mówię, że znam odpowiedzi 😉

Mam nadzieję, że masz rację co do woli czytelników. Na ten moment jednak żadnych deklaracji 🙂

Lenka0904 · 31 marca 2025 · "Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa"   ·

+1
0

Opowiadanie przedstawia perspektywę 3 różnych osób zamieszanych w intrygę z Anonimowym Nudesem i "rozwiązuje" kwestię wyrzutów sumienia (lub strachu przed zdemaskowaniem) Julki po małej wpadce opisanej w opowiadaniu Oceny szkolne. Ciekawe, że Julka 2 razy o mały włos uniknęła przyłapania na gorącym uczynku, ale prawdopodobnie tylko ona jedyna wyjdzie z tej sytuacji ze spokojną głową!

Prawdziwa tożsamość Analii69 okazuje się dość... zaskakująca. W opowiadaniu nie brakuje humorystycznych wstawek, ale ostatni akapit wydaje mi się być smutny. Filip może wypracować jakieś rozwiązanie tej zagadki z Bractwem, Julka miała "wsparcie" swojej internetowej "przyjaciółki", ale ksiądz Arek został ze swoimi myślami i wspomnieniami sam. Chociaż jeżeli dobrze pamiętam, przyjął Julkę do spowiedzi w opowiadaniu Jak w raju, więc może i on wybrnął jakoś z tego całego zamieszania? Może to właśnie Julka nieświadomie nakierowała go na właściwą drogę? Chociaż ciekawe, czy skasował zdjęcie...

@Vee, dzięki za kolejne ciasteczko, ja się jeszcze nie przejadłam i myślę, że inni czytelnicy też są nadal głodni Twoich kolejnych historii, zwłaszcza, że każda z nich ma potencjał na równie dobrą kontynuację. Oczywiście rozumiem i szanuję decyzję, ale nie wahaj się otworzyć tej przysłowiowej szuflady gdyby jednak upiekło się coś jeszcze! Nawet #bezseksu, myślę że w połączeniu tego tagu z #veersum nikt nie będzie rozczarowany :>

Vee · 31 marca 2025 · "Życie to gra"  

0
0

@Lucjusz, wcześniej mi umknęło, ale dziękuję ślicznie za docenienie. Dobrze mi się wydaje, że zajrzałeś też do jakiegoś innego tekstu? Ostatnio coś się zmienia w liczbach pod opowiadaniami, być może to Twoja sprawka 🙂

Vee · 31 marca 2025 · "Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa"  

0
0

Dzięki Agnessa za wpis 🙂 Generalnie nie mam braków w motywacji czy wenie (w którą nie wierzę), co zwyczajnie pisanie na obecnych zasadach przestaje mi wystarczać. Za mną przykre doświadczenie z innym eroportalem po którym wiem już, że w Internecie nie ma co liczyć na przyzwoitość. Oczywiście nie ma co ukrywać – odkąd tu jestem mało kto był przez czytelników traktowany lepiej ode mnie. Doceniam to. Głównie dlatego to "pożegnanie", zwyczajnie nie chcę, by ktoś czekał na kolejne moje teksty. Mostów nie palę. Prawdopodobnie czasem coś tutaj skomentuję, a jeśli osiągnę część moich planów, może także pojawi się tu jakiś mój tekst. Choć raczej będzie to wycinek większej całości. Na ten moment mam przed sobą decyzję, co zrobić ze swoim pisaniem. Wiem tyle, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i chcę podziałać nad czymś większym. To nie wina Pokątnych. O portalu od zawsze mam jak najlepsze zdanie 😉

Twoje słowa oczywiście wezmę sobie do serca. Jestem na etapie wzmożonej potrzeby otrzymania rad. Chwilowo korzystam z erodetoksu i zbieram nowe pomysły, a wtedy kto wie? Może jeszcze czymś Was zaskoczę 🙂

Agnessa Novvak · 31 marca 2025 · "Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa"   ·

+3
0

@Vee - oczywiście nie będziemy Cię do niczego na siłę namawiać ani tym bardziej przymuszać na zasadzie "nowy tekst co miesiąc, albo zabieramy premię" 😛 ale uważam, że powinieneś to jeszcze przemyśleć. I to więcej niż raz. Jesteś nie dość, że bardzo poczytnym autorem z naprawdę godną pozazdroszczenia liczbą odsłon praktycznie każdego opowiadania, to jeszcze wywołujesz nimi konkretny odzew w postaci komentarzy. A to jest nawet ważniejsze niż anonimowe wejścia.

I ja rozumiem, że w pewnym momencie pisania (zresztą podobnie jak chyba każdej innej aktywności) gdzieś ucieka motywacja, zaangażowanie, nieraz brakuje też czasu, bo znajdujemy sobie inne zajęcia i tak dalej. Zresztą wiem to po sobie, bo i mnie się jakiś czas temu odechciało i mimo prób wciąż nie mogę się zebrać, by napisać coś nowego. Niemniej polecam zostawić sobie otwartą furtkę, a jeśli tylko cokolwiek nowego wyjdzie spod Twoje klawiatury, zdecydowanie polecam się tym podzielić z czytelnikami, a nie chować do szuflady. To naprawdę niczemu i nikomu nie służy, co zresztą też mogę udowodnić na własnym przykładzie.

Tak czy inaczej zachęcam do dalszej aktywności, nawet jeśli ma być ona tylko okazyjna 🙂

Vee · 30 marca 2025 · "Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa"  

0
0

Hej, Dario. Dzielenie się swoimi opowiadaniami przestało mi sprawiać przyjemność. Rozważam jeszcze pisanie ich do szuflady z myślą o wydaniu, ale najprawdopodobniej zacznę pisać w innym gatunku pod kątem powieści.

Co do tego tekstu, to rzeczywiście mogłeś pomyśleć o nim jako o kryminale, bo i elementy kryminału zawiera. Wiarygodność przekonania Julki do wysłania nudesa zawarta jest głównie w innych tekstach z tą bohaterką, choć myślę, że i tutaj jest pod to pewna podbudowa. Imię Analia, o dziwo, naprawdę istnieje. Jeśli dobrze pamiętam, ok. 30 osób nosi w Polsce to imię. Są kraje, gdzie znacznie więcej :-)

Dario · 30 marca 2025 · "Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa"   ·

0
0

@Vee: A cóż to się stanęło, że odchodzisz?

Opowiadanie sympatyczne, początkowo myślałem, że za szybko zdradzasz tajemnicę (spodziewałem się "kryminału"), ale widzę, że to tylko kolejne warstwy. Choć opowiadanie mi się spodobało, to naprawdę nie wiem, jak niby można było przekonać dziewczynę do zrobienia nudesa w ramach rekompensaty. I to jeszcze za notatnik z ocenami dziewczyn (a nie np. raportami z ich terapii). Dużo też miejsca poświęciłaś na nieudowadnianie, że "Analia69" to nie jest żart o seksualnym podłożu. Jest. Nawet gdyby to wszystko co Analia pisała o nim, było prawdą, to nikt, by tego takiego niku na poważnie nie używał.

Vee · 30 marca 2025 · "Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa"  

0
0

Cześć! Mój ostatni tekst miał być na Pokątnych ostatnim, ale szkoda było mi tego napoczętego już opowiadania. Życie uczy nigdy nie mówić nigdy, ale ten dwudziesty szósty tekst jest moim cichym pożegnaniem.

MikeEcho · 30 marca 2025 · "Universitas Amoris (II)"   ·

0
0

A, przepraszam, jeszcze przypomniała mi się jedna lekko krytyczna uwaga. Otóż zawieszanie baneru jest łudząco podobne do pieczenia makowca z pierwszej części. Pewnie tak miało być, to taka klamra. Ale ten chwyt jest oparty na humorystycznej dwuznaczności, za drugim razem od razu się domyśliłem, o co chodzi, a jak zrobisz to po raz trzeci w kolejnym odcinku, to będzie już przewidywalne do bólu. To bardziej się nadaje na świetny "one shot" niż na "leitmotiv".

MikeEcho · 30 marca 2025 · "Universitas Amoris (II)"   ·

0
0

@Mysteriousstories
Słowa te piszę spod biurka. Szukam tu swojej szczęki. Nie mogę znaleźć. Serio.

Nie chciałem pisać nic po pierwszej części, bo ostatnio kilka razy się przejechałem na tym, że dobrze zapowiadająca się seria podryfowała w mało ciekawą stronę. Może moja także 🙂 (taki żarcik).

Ale to, co skończyłem właśnie czytać, to jest kawał świetnej Fantastyki Erotycznej. Duże litery nieprzypadkowe. Fantastyka - oparta na polskich wierzeniach ludowych, polskim święcie, wzbogacona autentycznymi tekstami pieśni itp. Tu nic nie jest przypadkowe - nawet imiona i nazwiska bohaterów budują klimat. Erotyka - subtelna i niewulgarna, ale ociekająca namiętnością. Budowana atmosferą, a nie tanimi chwytami czy dosadnymi opisami. Historia generalnie prosta, wątek romantyczny nie jest jakiś szczególnie zaskakujący (od pierwszego opisu Julii wiemy, jak się to zapewne skończy), ale siła tkwi w tym, że poczułem się wrzucony w sam środek tej historii. Czułem dym z ogniska, smak czerwonego wina, zapach Julii. I teraz mój ulubiony chwyt, czyli parafraza:

Mieszanka czerwcowej nocy, szeptów i drżących ciał stała się moją melodią.



Zanim dotarłem na polanę, wiele innych elementów mnie urzekło. Konsekwentne budowanie postaci Aleksandra i jego relacji z rodziną. Świetne drobniejsze wątki erotyczne (scena z rodzicami, dwuznaczne rozmowy profesorów), niepozwalające zapomnieć, że jestem przecież na portalu dla dorosłych. Dopracowane "ozdobniki" takie jak Corvette. Świetne cytaty (choć może nieco ich za dużo?). Humor!!! Mógłbym jeszcze długo tak pisać.

Ale znając Twoje podejście, bardziej zaciekawi Cię pewnie, co podobało mi się mniej. Otóż obawiam się o to, czy nie za szybko potoczyły się wypadki między Aleksandrem a Julią. Nieśmiały prawiczek, dziewica, a tu po kilku godzinach mała... scenka a la "real teens" na pewnych portalach w internecie. Po kilku całusach od razu "chcę się kochać", utrata dziewictwa i zaraz trzy pozycje z potężnym finałem. Ja bym to budował duuuuuużo wolniej. Jest zupełnie nierealnie, ale...pewnie tak miało być? Coś tu czuję zapach ziół wrzuconych do ogniska, smak wina, do którego coś jeszcze dodano i ogólnie MAGIĘ, prawda? Zapewne w części trzeciej pięknie się nam wytłumaczysz z tego nagłego (ponadnaturalnego?) napadu namiętności niedoświadczonej pary. Ale mleko zostało wylane, pewne "rzeczy" się już nie "odwydarzą". Zastanawiam się, co zostawiłeś sobie na część trzecią, dwunastą i dwudziestą, bo stworzyłeś tyle ciekawych wątków, że z pewnością materiału starczy na pięć sezonów, jak nie więcej.

A druga sprawa: na razie wszystko w tym świecie jest tak idealne, że... za chwile może się to nam znudzić. Idealny Olek z idealnej rodziny trafia niemal natychmiast na najwyraźniej zesłaną mu przez niebiosa partnerkę i to wszystko dzieje się w idyllicznej, niemal kiczowatej scenerii. Mam nadzieję, że ten puszczyk coś jeszcze namiesza w tej historii, bo to jedyny czarny charakter, jaki na razie odnalazłem.

@Mysterioustories, masz naprawdę pecha, że ten portal ostatnio z różnych powodów przygasł, bo Twoje dzieło zostałoby tu przez wielu nieobecnych docenione. Nawet @Tomp znalazłby co najwyżej kilkadziesiąt drobnych poprawek 🙂 i pokiwał głową z uznaniem, bo naprawdę, w warstwie stylistycznej, językowej, ortograficznej, interpunkcyjnej trudno się mi doszukać jakiś większych mankamentów. Dyszka na skali jest stworzona dla takich tekstów.

Chcę trzeciej części. Subito! (ale nie spuszczaj poziomu, w ostateczności poczekam).

Lucjusz · 29 marca 2025 · "Życie to gra"  

+1
0

"...leży w dłoni jak najlepszy kontroler" - dobre 🙂.

MikeEcho · 27 marca 2025 · "Wybawiciel (opowieść w czas zarazy)"  

0
0

No to szkoda, @Nefer, bo poczytałbym dalszą części tego dzieła chętniej, niż Wiedźmę Siedmiu Bram, choć tamto też mi się podoba. Ale to bardziej. Pomyśl, pomyśl...

Nefer · 27 marca 2025 · "Wybawiciel (opowieść w czas zarazy)"  

0
0

@MikeEcho Cieszę się, że opowiadanie przypadło Ci do gustu. Tym bardziej ucieszyła mnie przeprowadzona przez Ciebie analiza, wskazująca na zalety oraz pewne minusy opowiadania (kreacja postaci Sylwany, dla której wcielenie uwodzicielki jest jednak tylko jednym z kilku, jakie może przybrać). Opowiadanie napisałem bez myśli o kontyunuacji, pod wpływem skojarzenia pomiędzy ówczesną epidemią koronawirusa sprzed kilku lat, a plagami dotykającymi ludzkość w minionych wiekach (te drugie były jednak groźniejsze, ale jak widać, Ojciec Michał poradził sobie z dobrym skutkiem). Dzięki za wizytę i pozdrawiam

jamer106 · 26 marca 2025 · "Rescuer (III). "Piąty VICTOR""  

0
0

@proporcjonalny Sytuacja jest dynamiczna. Bądź tam. Miej w głowie że za chwilę może zginiesz albo nie ( czytałeś IV cześć? bo wtedy sprawa jest prosta ). Ekstremalne sytuacje, ekstremalne działania. Wszystko się skraca. Dwoje ludzi uwięzionych w pułapce z marnymi szansami na ratunek.

proporcjonalny · 25 marca 2025 · "Rescuer (III). "Piąty VICTOR""  

0
0

Bardzo szybko się tu zakochują

darjim · 24 marca 2025 · "To tylko Tinder"  

+1
0

Jestem pod dużym i bardzo pozytywnym wrażeniem. Opowiadanie mi się spodobało. Jest w nim coś, co przyciąga. Napisane jest ciekawie i fabuła jest wciągająca. Przede wszystkim jest bardzo realna. Moim zdaniem, to bardzo dobrze, że temat do opowiadania znalazłeś "na ulicy". Żadnych wymyślonych, fantastycznych światów, ale bohaterowie z krwi i kości, których możemy spotkać tuż obok siebie.
I jeszcze jeden, dodatkowy plus ode mnie. Jako fan dobrej, rockowej muzyki daję duży plus za gust muzyczny Jagody. Jimi Hendrix, Janis Joplin i Jim Morrison, to prawdziwy miód na moje uszy.
Ogólnie: jest dobrze i czekam na jakąś kolejną historię od ciebie.

MikeEcho · 22 marca 2025 · "Wybawiciel (opowieść w czas zarazy)"  

0
0

@Nafer

Bardzo ciekawe opowiadanie, a raczej, jak się domyślam, początek czegoś większego. Też już wydanego, czy dopiero powstaje? Bardzo lubię fantastykę i na razie czyta się to jak najlepszych autorów z tego gatunku, zobaczymy jak będzie dalej. Zwróciłem uwagę na bardzo udaną stylizację "średniowieczną", także w warstwie językowej ("pokładziny", "kostur", "strojna szata" itd). Buduje klimat, ale zarazem nie zamęcza czytelnika setkami mało zrozumiałych słów w dawnej polszczyźnie. Spodobał mi się również pogodny dystans Ojca Michała do samego siebie. Sylwanę mniej polubiłem, nie przepadam za szatynkami 🙂 A tak serio, to jest jakaś taka za bardzo bezpośrednia, zabrakło mi z jej strony troszkę kokietowania, uwodzenia... tak po prostu od razu rozebrała się a potem natychmiast przystąpiła do "pokładania". Natomiast scena łóżkowa taka, jaką lubię: skupiona na emocjach bohatera, niezbyt dosłowna i bez technicznych szczegółów, ale też nie lakoniczna, napisana bardzo pięknym, niewulgarnym językiem, co mi przychodzi szczególnie trudno.

A zadanie, które Dziewica/Matka postawiła bohaterowi - pyszne! Bardzo mnie ciekawi, jak Ojciec dobierze się do tych szlachcianek: złotem, podstępem czy urokiem osobistym 🙂 Bo nie wątpię, że mu się ta misja powiedzie.

darjim · 22 marca 2025 · "Opowiadanie na Dzień Chłopaka"  

0
0

@Czytelnik
Dziękuję bardzo za opinię. To opowiadanie nigdy nie miało być tartaczną sieczką. Cieszę się, że ci się podobało.

Czytelnik · 22 marca 2025 · "Opowiadanie na Dzień Chłopaka"  

+1
0

Najbardziej podoba mnie się fakt, że opowiadanie kończy się tam, gdzie opowiastki tartaczne się zaczynają

darjim · 22 marca 2025 · "Opowiadanie na Dzień Chłopaka"  

0
0

@zywicki
Dzięki za zwrócenie uwagi. To mój czeski błąd. Już poprawiony.

jamer106 · 22 marca 2025 · "Rescuer (II). "Foxtrot 1""  

0
0

@Jerzy(kitu), @Martin
dziękuje za docenienie mojej pracy. Seria nie jest skończona. (przynajmniej tutaj) chyba że czytaliście na innych portalach. Czy zadziwiam? - nie mi to oceniać.
Pozdrawiam.

Jerzy(kitu) · 21 marca 2025 · "Rescuer (II). "Foxtrot 1""  

0
0

I znów "pozamiatałeś". Swoją serię opowiadań zadziwiasz czytelników. Wielki szacunek dla Twej pracy.

zywicki · 21 marca 2025 · "Opowiadanie na Dzień Chłopaka"  

0
0

Lubię tego Autora, jest delikatny, dużą uwagę zwraca na emocjonalność "tych" chwil...
Dziwi mnie jedynie w tym opowiadaniu, spod jakiego materiału trzeba było wyłuskiwać pierś i przez jaki materiał dotykane było to cieplutkie i delikatnie wilgotne miejsce 🙂

Agnessa Novvak · 21 marca 2025 · "To tylko Tinder"  

0
0

@Tejot - bez przesady i zwłaszcza fałszywej skromności. Owszem, może tej opowieści brakuje nieco ogłady, może momentami chciałeś za dużo, może warsztat nie do końca nadążył za chęciami, ale nie mam też powodu, żeby pastwić się nad tekstem bardziej niż jest to konieczne. Nad Tobą jako autorem zresztą też. Doceniam także, że widzisz i rozumiesz błędy i obiecałeś poprawić je przy następnym opowiadaniu.

A wypuszczenie z poczekalni naprawdę nie jest tylko "na zachętę". Z tego powodu to ja mogę poprawić parę przecinków czy ewentualnie wystawić ocenę nieco lepszą niż się należy (choć i tak staram się zachować obiektywizm), ale bez przesady. Trafisz na stronę główną, @Tejocie, bo po prostu na to zasłużyłeś.

jamer106 · 20 marca 2025 · "Bałtycki Rybak Dusz (II)"  

0
0

@MikeEcho
"w których o żołnierzach Armii Ludowej i ogólnie wszelkich służbach nie wyrażano się zbyt pochlebnie." -chyba chodziło Ci o żołnierzy LWP ( choć i ta nazwa nie jest właściwa ) bo Armię Ludową ( AL ) rozwiązali w 1945 roku.
"grubym niczym w Mi-24 (to będzie dobre porównanie?)." -nawet bardzo dobre, lepszy ma tylko Mi-28 i Ka-50/52.
"Nie wiem kiedy pisałeś "Utulnię", a kiedy "Rybaka dusz", " -grudzień 2024/ marzec 2025. Odpowiem tyle - praktyka jest nauką wszystkiego. Praktyka i Wasze podpowiedzi i uwagi.
"to powtarzające się znowu wstawki, pisane nagle z perspektywy innej osoby " - gdyby tego nie było nie miałbyś cytatu w swoim poście. Zaczerpnięty jest z perspektywy Klaudii. Postaram się ograniczyć i biorę sobie to do serca.
"Idę czytać trzecią część, oby była równie ciekawa." -oczekuję na konstruktywną krytykę i wskazanie błędów.
Bardzo dziękuje za miły komentarz i pozdrawiam.

Tejot · 20 marca 2025 · "To tylko Tinder"  

0
0

Przede wszystkim @Agnessa_Novvak wielkie i serdeczne podziękowania za pomoc i przekształcenie potworka w coś czytalnego.

@MikeEcho wiem, że od faceta może to brzmieć dziwnie, ale twój komentarz wprawił mnie w szczere zakłopotanie.

„To tylko Tinder” było eksperymentem. Sprawdzeniem, czy jestem w stanie sklecić coś w miarę sensownego, składającego się z więcej niż kilkunastu, kilkudziesięciu słów. Publikując, dawałem mu szanse na ocenę w granicach 4-5, a wyjście z Poczekalni nie znajdowało się nawet w sferze marzeń. Mam świadomość swoich braków i ograniczeń, zmagam się z nimi od zawsze i wiem, że pewne kwestie, bez pomocy osób życzliwych, są poza moim zasięgiem.

Cóż.
Przy takim przyjęciu nie pozostaje mi nic innego, jak solennie obiecać, że w miarę możliwości będę konsekwentnie dążył do osiągania jak najlepszych efektów i nadal szukał metod nauki pozwalających tworzyć mniej potworkowate potworki.

Obiecuję ponadto, że następnym razem prędzej nie opublikuję opowiadania, niż ponownie wrzucę wersję roboczą, zamiast finalnej.

PS
„No i te estetyczno-muzyczne nawiązania do epoki dzieci-kwiatów jako wisienka na torciku! Aż chce się dokładkę!”

@Agnessa_Novvak śmiem się bezczelnie zaliczać do tego, zanikającego niestety, gatunku dlatego takich nawiązań, odwołań i aluzji będzie raczej więcej niż mniej.

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.