dorka80 napisał/a:
czy ktoś może mi tak szczerze odpowiedzieć- czy tez po kilku latach od ślubu małżeńskie igraszki to tylko senne marzenie, czy to w moim dzieje się coś nie tak. Ostatnio czytałam o urozmaicaniu kontaktów ze swoim partnerem najbardziej zainteresowało mnie tzw. swingowanie. Chciałabym się upewnić czy to nie za bardzo ekstremalne?
Witaj,
Zastanów się może najpierw czy wasze małżeństwo dalej znaczy dla Ciebie to samo co w etapie fascynacji. Jeśli związek jest szczęśliwy to nie wydaje mi się, żeby pojawiło się znudzenie - zawsze można sobie wszystko urozmaicać - ale uważaj na swing. Do tego trzeba mieć charakter. Nie przypadkiem nazywa się to zdradą kontrolowana. Zaczniecie od trzeciej osoby, zamiany par a skończy się na regularnych zdradach tylko po to żeby zaspokoić potrzebę adrenaliny. Nie pisze z własnego doświadczenia i nie zniechęcam do swingu - po prostu radzę się zastanowić
😉