Już byś się chociaż @Krystyno przyznała otwarcie, że to moja osoba znowu Cię boli. Albo wiesz co, lepiej lekarzowi powiedz, bo to już wygląda na stan wymagający co najmniej leczenia farmakologicznego, a być może i terapii w zakładzie zamkniętym. Koniecznie bez dostępu do sieci, bo to się roznosi także bezprzewodowo 😀
A bardziej serio - do tej pory ukazało się pięć moich reworków. Wszystkie one przeszły pełną zewnętrzną korektę i redakcję, a miejscami zostały dosłownie przepisane zdanie po zdaniu. Mniejsza już dlaczego zajmuję się starymi tekstami, zamiast pisać nowe, jednak we wszystkich zakres zmian był duży / bardzo duży. Dodatkowo cykl o Adamie i Ewie został opublikowany jako wydanie zbiorcze, stanowiące połączenie wszystkich części w jedną, dodatkowo z dopisanymi całymi scenami. Aha - taka uwaga - wszystkie reworki ukazały się idealnie rok po publikacji oryginałów, a nie na przykład po paru miesiącach "bo już mam nową wersję i chcę wrzucić!".
Jeśli natomiast poprawiam tylko składnię czy inne podobne drobiazgi, to nie widzę sensu wstawiania tekstu od nowa, tylko edytuję stary. Tak się działo ze wszystkimi pozostałymi opowiadaniami - bodaj tylko "Opowieść Agnessowo-Joannowa" nie była przeze mnie przerabiana od momentu publikacji, ale ona się rządzi swoimi prawami, bo była pisana ze współautorką i typowo pod facebooka.
Biorąc pod uwagę w/w sytuacje, na ten moment nie przewiduję żadnego reworku, bo po prostu nie ma on uzasadnienia. Być może kiedyś się to zmieni, jednak wówczas uzgodnię to z @Marcem jako miłościwie nam panującym. I jego zdanie będzie dla mnie w tej sprawie wiążące.
I tu płynnie przejdę do pewnej sprawy. Mam świadomość, że czasami przesadzam. Że wyskoczę przed szereg, że jest mnie za dużo, że zachowam się jak Agnessa w składzie porcelany. ALE... może zajmijcie się swoimi problemami, zamiast rozdmuchiwać moje? Przy czym o ile złośliwostki GL czy Starskiego z czatu jakoś niespecjalnie mnie ruszają (wręcz niektóre dogryzki nawet szczerze doceniam!), o tyle po raz kolejny @Krystyno dowalasz się do mnie publicznie. Działo się to przy okazji mojego promowania konkursu na innym portalu zeszłej zimy, potem reklamowania strony na fejsie, kilka razy też pod tekstami z tak zwanego "gówna powodu". Mimo że z mojej strony wykazuję daleko idącą ignorancję Twojej osoby, Ty i tak MUSISZ.
Więc Ci podsumuję:
- jedyną osobą, której zdanie jest dla mnie istotne w kwestii portalu, jest @Marc. Jeśli on każe mi w dowolnej chwili przestać publikować reworki (choć i tak nie planuję ich więcej - patrz wyżej) lub cokolwiek innego - będzie to dla mnie decyzja ostateczna.
- Twoje zdanie jako takie, niezależnie od poruszanej kwestii, zasadniczo mnie nie interesuje. Oczywiście mogę dyskutować, spierać, kłócić, denerwować tylko... po co? Wolę mieć je z założenia gdzieś. W poważaniu. W dupie, że tak powiem. Więc proponuję,
- żebyś zajęła się swoim życiem, swoimi sprawami i swoim pisaniem. Tak po prostu. Wszystkim nam to wyjdzie na zdrowie. Także czytelnikom, a może przede wszystkim im, bo dostaną dzięki temu nowe opowiadanie. Oczywiście nie mogę Ci tego kazać czy zabraniać, ale... patrz wyżej. Mam to w dupie, co sobie na ten temat myślisz 😀
A co do samego tematu - to powinno być ustalane wg mnie z zarządem. Można przyjąć opcję, że "generalnie nie publikujemy reworków, ale jeśli zmiany są znaczące = przepisanie znacznej części tekstu, jego rozszerzenie w postaci nowych scen czy całych wątków itp." to dlaczego nie? Większość z was ma jakieś starocie, które zapewne chętnie by naprawdę porządnie poprawiła i przerobiła (pomijam już powody), i w takich sytuacjach nie widzę powodu, by odgórnie z tego rezygnować.