mika_kamaka napisał/a:
Mój pierwszy ginekolog był kiedyś podczas badania narąbany. Byłam wtedy dziewicą i badanie odbywało się tylko przez odbyt. Najpierw grzał palec przy lampie, ponieważ stwierdził, że jest za zimny, a następnie przewrócił lampę... Ha ha. Pamiętam też swoje pierwsze badanie usg dopochwowym. Nie miałam pojęcia co to takiego i gdy lekarz wyciągnął prezerwatywę i fachowo rozerwał opakowanie zębami prawie wyskoczyłam z fotela. Na szczęście uspokoił mnie i wszystko objaśnił. Nie raz fantazjowałam o wizycie u ginekologa, która kończyła się lekarzem między moimi nogami... Ale to tylko fantazja :-). Kiedyś ją opiszę;-)