Rudy986 napisał/a:
Udało mi się zrealizować jedno marzenie. Moja Luba miała "na boku", ale za moją akceptacją, drugiego faceta. Co prawda w pewnym momencie sytuacja się nieco wymknęła spod kontroli, pojawili się nieplanowani kolejni dwaj (lub trzej) faceci, ale było zupełnie fajnie. Ja też mogłem mieć "coś na boku", ale trochę przez własną głupotę i przez pech, nie wykorzytałem do końca okazji. Kiedyś opisałem cała sytuację (działo się to dawno temu), ale tekst przepadł mi wraz z zepsutym dyskiem, mówi się trudno, może raz jeszcze się zmobilizuję. Jeżeli zrobię to, to przede wszystkim po to, aby pokazać jak jest naprawdę, a nie w upiększonych opowiadaniach, w których najczęściej jest 90% fantazji i 10% marzeń autora.