XXX_Lord, byłam ciekawa Twojej opinii 😉 (po cichu mając nadzieję, że bardziej przypadnie Ci do gustu ta historia). Błąd poprawiłam. A dlaczego przerwana w taki sposób? Znudziło mnie kończenie każdego opowiadania na orgazmie itd. Poza tym ta historia ma inne zakończenie i nie wiem, czy będzie jeszcze jedna czy dwie części. Chcę poświęcić temu trochę więcej czasu, bo uważam, że warto. (W przeciwieństwie do większości epizodów, o których pisałam wcześniej).
Indragor, dziękuję - na przyszłość zapamiętam 😉
Dziękuję za opinię.
W kwestii wyjaśnienia - nie miało być romantycznie. Daleko mi do romantyczki, wszelkich "muszelek" i delikatnych pocałunków. Ciężko trafić w gusta wszystkich osób, jednak każda opinia jest ważna!
XXX_Lord, aż tak bardzo Cię zanudziłam? Przepraszam.
Moja pozycja była beznadziejna. Kazał mi klęknąć, co też zrobiłam. Następnie zmusił do schylenia. Jakbym miała się przed nim pokłonić. Oddać mu cześć, co robiłam już na kolanach. Wymagał jednak czegoś więcej. Ujął moje ręce i okręcił wokół nich kilkakrotnie skórzany pasek. Przedramiona splótł ciasno ze sobą. Zapiął sprzączkę. Szarpnął, by upewnić się, czy pozostanie to w obecnej postaci, czy wytrzyma. “Wytrzyma co?” przemknęło mi przez myśl. Chyba nie musiałam się martwić, że zrobi mi krzywdę, gdy sama o to prosiłam. W żadnym momencie wcześniej nie należałam do niego tak, jak w tej chwili. Czułam się, jakbym właśnie łapała wiatr w żagle. Potrafiłam otworzyć się przed nim do tego stopnia, że nawet skrępowana, byłam bezpieczna. Cokolwiek miał zamiar zrobić.
Przysiadłam na nogach, z pupą wypiętą w stronę mężczyzny. Właśnie dowiedziałam się, po co były “śmieszne kółka” wkręcone w podłogę, o co pytałam go wcześniej. Przez jedną obręcz przełożył sznur i przesunął go nad moimi lędźwiami, przekładając drugi koniec przez kolejny uchwyt. Nie wiem dokładnie, co robił, nie mogłam tego zobaczyć. Jednak po coraz mocniejszym splocie na plecach przyciągającym mnie do podłogi, domyśliłam się, że nie będę mogła wykonać nawet najmniejszego ruchu. Dla własnego dobra.
Wciągnęłam głośno powietrze, gdy w pewnym momencie docisnął, sprawiając lekki ból. Zostałam przytwierdzona. Czułam mimowolnie narastające podniecenie. Wystawiona na niego, nie mogłam się zasłonić. Ani przeszkodzić mu.
Kroki wokół ustały i oczekiwałam. Przypomniało mi się ostatnie spotkanie, gdy pasek też poszedł w ruch, co sprawiło, że byłam jeszcze bardziej wilgotna. Pamiętam, jak wykorzystał kuchenną drewnianą łyżkę do zlania mnie. I do sprawienia przyjemności. Dreszcz wyprężył moje ciało. Chciałam tego. Potrzebowałam jego mocnej ręki. Czegoś, co sprawiało, że żyłam na sto procent.
Świst powietrza, a zaraz potem ból na wypiętych pośladkach. Podłużna linia piekła, pewnie czerwieniejąc, a już następne uderzenie dotknęło skórę. Jęknęłam. Używał trzcinki, po której miały zostać poziome ślady. Za trzecim razem wypuściłam gwałtownie powietrze. W to samo miejsce bolało bardziej. Kiedy umyślnie dotknął płci, wrzasnęłam. Zatrzęsłam się w sobie, do czego go nakłoniłam. I przestraszyłam się, kogo udało mi się stworzyć. Pana. Dominatora. Z mężczyzny, dla którego nie istniał mocny, wręcz brutalny seks. Okrążył mnie i zobaczyłam stopy przed sobą. Skierowałam wzrok w górę i uśmiechnęłam się tryumfująco, widząc potężny wzwód wypychający jego spodnie. Uklęknął tuż przy mojej głowie, rozpinając spodnie.
- Ssij go.
Chwila ociągania się spowodowała uderzenie w dłonie trzcinką. Bolało. Lecz nie było to jeszcze coś, czego nie umiałabym wytrzymać. Wzięłam go w usta, a że nie mogłam bardziej się poruszyć, docisnął się do mnie biodrami. Wepchał go głębiej. W tej pozycji z łatwością dosięgnął mojej pupy. Dłonią dał mocnego klapsa i ścisnął pośladek. Palcem sięgnął do odsłoniętej cipki. Stanowczymi pchnięciami, sam wykonywał robotę. Byłam za bardzo przywiązana, by móc zrobić cokolwiek więcej.
Kciukiem drażnił łechtaczkę. Zajęczałam, nadal ssąc jego członek. Pieścił mnie, a raczej grał na zwłokę. Jedno było pewne, nie chciał mnie szybko zaspokoić. Wsuwał delikatnie, lekko dotykając, krążąc palcami wokół gorącego wejścia. Nagle wyszedł z mojej buzi. Wydałam z siebie jęk zawodu. Czułam, że był blisko orgazmu. Nie znałam nikogo, kto by miał na tyle samokontroli, żeby przestać w takim momencie.
Uklęknął za mną i mocno włożył mi środkowy i wskazujący palec. Zapiszczałam. Jakby samymi palcami chciał podnieść mnie do góry. Zważając na krępujący sznur, zabolało. Splot wbijał mi się w skórę. Nim się zorientowałam, zaczęłam lekko poruszać biodrami w rytm jego gwałtownych pchnięć.
Plecy już nie piekły, a ocieranie się o twardy, szorstki sznurek, sprawiało przyjemność. Dziwną, wyuzdaną pieszczotę, której nie do końca rozumiałam. Mój oddech znacząco przyspieszył. Byłam ja. On. I rozkosz potrzebująca ujścia. Stłumiłam w sobie krzyk i zacisnęłam się na jego palcach w spazmach orgazmu. Poczułam gorące nasienie na swoich plecach.
Mnie się podoba (oprócz incest, może dlatego, że żaden mój wujek nie był dość przystojny... :p) Napisane sprawnie. Wolę pochwę i kutasa, niż rubinowy miecz i ciepłą muszelkę. Odjęłam punkt za tego wujka. Może, gdyby to był po prostu starszy kolega brata... 😉 Także uważam, że do seksu trzeba dojrzeć. Nie sztuką jest wsadzić.
Ja zmyśliłam tylko kilka początkowych własnych tekstów, reszta to moje doświadczenia, więc też stawiam na realność. Tylko ten mord... No nie wiem, za łatwo poszło. Przecięła, ponownie i ponownie i już. Za szybko rozwinęłaś akcję w tym miejscu.
Dobry przykład na to, że "skończone przed chwilą" nie wróży zbyt wiele. Raczej nie miało nikogo podniecić... Czytając tag "wampiryzm", myślałam, że to będzie fantasy. Pomyliłam się tak bardzo.
Nie kupuję tego. Laska kurwi się z facetami, a później wraca do "ukochanego". Może w zaawansowanych swingerskich związkach, jednak zdrada nadal pozostaje zdradą, nawet za "zgodą" drugiej osoby. Nie gość jest próżny, tylko ona ze swoim sposobem myślenia.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Wizje realne · 23 sierpnia 2016 · "Mundurowy (I)"
XXX_Lord, byłam ciekawa Twojej opinii 😉 (po cichu mając nadzieję, że bardziej przypadnie Ci do gustu ta historia). Błąd poprawiłam. A dlaczego przerwana w taki sposób? Znudziło mnie kończenie każdego opowiadania na orgazmie itd. Poza tym ta historia ma inne zakończenie i nie wiem, czy będzie jeszcze jedna czy dwie części. Chcę poświęcić temu trochę więcej czasu, bo uważam, że warto. (W przeciwieństwie do większości epizodów, o których pisałam wcześniej).
Indragor, dziękuję - na przyszłość zapamiętam 😉
Wizje realne · 27 lipca 2016 · "Nad wodą"
Dziękuję za opinię.
W kwestii wyjaśnienia - nie miało być romantycznie. Daleko mi do romantyczki, wszelkich "muszelek" i delikatnych pocałunków. Ciężko trafić w gusta wszystkich osób, jednak każda opinia jest ważna!
XXX_Lord, aż tak bardzo Cię zanudziłam? Przepraszam.
Pozdrawiam, M.
Wizje realne · 4 czerwca 2016 · "Królowa gruszek"
Leżała na brzuchu z dupą do góry, a mimo to z niej ciekło?
Wizje realne · 1 czerwca 2016 · "Przygotowania (I)"
Nie będę komentować tego, co napisałeś.
Pozdro.
Wizje realne · 1 czerwca 2016 · "Przygotowania (I)"
Podejrzewam, że gdybym nie publikowała pod "otoczką" bloga, opinie byłyby inne. Ale to tylko moje odczucie. 😉
Wizje realne · 1 czerwca 2016 · "Przygotowania (I)"
Akurat to była autentyczna sytuacja.
A oprócz krótkiej formy i treści rzuciły Wam się błędy?
Pozdrawiam i dziękuję za opinię, M.
Wizje realne · 31 maja 2016 · "Przygotowania (I)"
A coś więcej? Czemu tak uważasz?
Wizje realne · 29 maja 2016 · "Uważaj, o co prosisz (I)"
Cz. II (za krótka, by dodać jako opowiadanie.)
Wizje realne · 23 października 2015 · "Cipochlap"
Jest i rubinowy miecz! Uśmiałam się 😉
Pozdrawiam, M.
Wizje realne · 13 października 2015 · "Grzeszny dotyk"
Mnie się podoba (oprócz incest, może dlatego, że żaden mój wujek nie był dość przystojny... :p) Napisane sprawnie. Wolę pochwę i kutasa, niż rubinowy miecz i ciepłą muszelkę. Odjęłam punkt za tego wujka. Może, gdyby to był po prostu starszy kolega brata... 😉 Także uważam, że do seksu trzeba dojrzeć. Nie sztuką jest wsadzić.
Wizje realne · 4 października 2015 · "Czat (I)"
"Bądź moim kotem." Sraj gdzie popadnie.
Wizje realne · 14 września 2015 · "Warszawa"
...
Wizje realne · 11 września 2015 · "Asertywna"
Tak, jak tylko uda mi się siąść do pisania.
Ps. Dziękuję za wszystkie motywujące komentarze.
Wizje realne · 11 września 2015 · "Asertywna"
Na jakiś czas sama też go znienawidziłam.
Nadal walczę z własną chęcią.
Wizje realne · 9 września 2015 · "Erotyczny mord"
Ja zmyśliłam tylko kilka początkowych własnych tekstów, reszta to moje doświadczenia, więc też stawiam na realność. Tylko ten mord... No nie wiem, za łatwo poszło. Przecięła, ponownie i ponownie i już. Za szybko rozwinęłaś akcję w tym miejscu.
Wizje realne · 9 września 2015 · "Erotyczny mord"
Dobry przykład na to, że "skończone przed chwilą" nie wróży zbyt wiele. Raczej nie miało nikogo podniecić... Czytając tag "wampiryzm", myślałam, że to będzie fantasy. Pomyliłam się tak bardzo.
Wizje realne · 12 czerwca 2015 · "Amor"
Nie kupuję tego. Laska kurwi się z facetami, a później wraca do "ukochanego". Może w zaawansowanych swingerskich związkach, jednak zdrada nadal pozostaje zdradą, nawet za "zgodą" drugiej osoby. Nie gość jest próżny, tylko ona ze swoim sposobem myślenia.
Wizje realne · 24 maja 2015 · "Przy kawie"
Dziękuję.
Staram się nie żyć tylko fantazjami 😉
Pozdrawiam, M.
Wizje realne · 10 maja 2015 · "Lekcja"
Pewnie teraz będą szczęśliwsi 😉
Wizje realne · 9 maja 2015 · "Lekcja"
Taak... szkoda, że porównujecie do Greya. Z drugiej strony, lubię w twarz. (Na twarz.)
Dążenie do celu (I)
Rescuer (IV) "Ola"
Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa
Rescuer (III). "Piąty VICTOR"
To tylko Tinder
Rescuer (II). "Foxtrot 1"
Opowiadanie na Dzień Chłopaka
Universitas Amoris (II)
Universitas Amoris (I)
Wybawiciel (opowieść w czas zarazy)