Risto · 16 września 2024 · "Dzień nieparzysty"   ·

+2
0

@Agnessa, zdradzając nieco tajemnicę powstania tego utworku - historia spisana jest wiernie z rzeczywistości i... z głowy uczestniczącego w niej bohatera. Ingerencji mojej tam jak na lekarstowo. Na co dzień robię reportaże filmowe, tam też nie ingeruję w rzeczywistość - a że jest ona nieco kiczowata (ta rzeczywistość)... no jest 😉 W związku z tym wszelkie uwagi o nieporadnościach, gasikach muszę odłożyć na bok. Co najwyżej mogę przyjąć do wiadomości, że przyjęta przeze mnie konwencja jest w chuj słaba 🙂

Wielkie dzięki za wykopanie tekstu z poczekalni.

Risto · 7 września 2024 · "Dzień nieparzysty"   ·

+2
0

@Rascal & Kawai Kiwi, odpowiem zbiorczo, bo o ile dobrze połączyłem kropki, reprezentujecie grupę teamTomp, a co za tym idzie podobny ogląd tekstów i zawartych w nich fabuł.

Dziękuję za docenienie przez Was warstwy językowej opowiadania, natomiast co do odbioru sensu tekstu (i ściśle powiązanych z nim opisów, jawiących się jako "wydmuszka") - to kwestia załapania na czym polega cały pomysł. Wyrzucenie opisów związanych z przedmiotami martwymi, które pozostają we władaniu mocy, której etat rozpisany jest na dni nieparzyste, odebrałoby owej mocy jej oręż a opowiadaniu jego założony przeze mnie sens. A przy okazji wykastrowałoby ten ten tekst z elementów humorystycznych.
Tak tak, rozumiem - każdy ma inne poczucie humoru.

"Przygotowanie do seksu i seks" - a wszystkie te przeciwności i złośliwości rzeczy martwych? One są sednem opowiadania oraz sposób, w jaki bohaterowie radzą sobie z nimi i jakie wynoszą ostateczne wrażenie ze spotkania.
Luz i dystans pozwala im cieszyć się tym co najistotniejsze w tej randce.

Luz, dystans oraz humor - polecam.

Risto · 4 września 2024 · "Dzień nieparzysty"   ·

+1
0

@SENSEIH, a wiesz, po tym Twoim komentarzu przyszedł mi do głowy pomysł na kolejny tekst odczarowujący pewną sferę. O tych dominach mowa. Dla osób niezwiązanych z klimatami BDSM ta tematyka jest bardzo egzotyczna i kojarzona wyłącznie z przemocą. A przecież to trochę co innego... Do przemyślenia 🙂

Oskar Lange - jak przez mgłę widzę te jego teksty, ale pamiętam, że operował niesamowicie ciekawym językiem.

Risto · 4 września 2024 · "Dzień nieparzysty"   ·

+2
0

@MikeEcho, za taki komentarz mogę odwdzięczyć się stwierdzeniem, które utwierdzi Cię w przekonaniu, że życie nie kończy się po pierwszej połowie wieku. Nie, nie kończy się, a jeśli masz odrobinę szczęścia i dopisuje zdrowie, dochodzisz do wniosku, że z takim wiekiem jest Ci dobrze jak nigdy. Zdobyte doświadczenie, podparte odrobiną luzu i dystansu – to jest coś co pozwala Ci cieszyć się każdym dniem, bez zawracania sobie głowy drobiazgami, które kiedyś przesłaniały świat.

Oczywiście, różnie się w życiu plecie i kłopoty mogą Cię dopaść zawsze, niezależnie od wieku. Ale przy odrobinie farta, będzie dobrze. I niezależne, czy masz 50, 60 czy 80 lat, coś interesującego może czaić się za winklem i dopaść Cię w najmniej spodziewanym momencie. I seks też ma wtedy ogromne znaczenie – nie jest prawdą, że w którymś momencie muszą te sprawy zejść na margines. Oczywiście, Zmienia się jego jakość, bardziej istotna w nim jest bliskość. Miałem okazję rozmawiać z mocno starszymi facetami, którzy mówią, że to i owo nie działa u nich już jak należy, np. nie mają orgazmu przy zbliżeniu, ale to co pozostało, też daje im sporo satysfakcji. To są te różowe okulary, o których piszesz.

Bardzo cieszę się, odebrałeś ten tekst jako przekonujący. Zgadza się, to miała być ciepła i optymistyczna historia. Przy jej pisaniu celowałem w nieco starszych czytelników, ale uświadomiłeś mi właśnie, że przecież młodsi też mogą szukać odpowiedzi na nurtujące Cię pytanie.

Co do kitu – debiutantem nie jestem, ale i zbyt dużej regularności w pisaniu u mnie brak. Czasem przychodzi impuls do podzielenia się przemyśleniami i tak było tym razem.

Raz jeszcze dziękuję za miły komentarz i dyszkę w ocenie. Z Twoją twórczością chętnie się zapoznam.

Risto · 3 września 2024 · "Dzień nieparzysty"  

+2
0

Hej, @SENSEIH, zastanawiałem się właśnie jaka może być średnia wieku czytelników tego portalu. To tak w nawiązaniu do bazy i nadbudowy i tego, czy ktoś to jeszcze pamięta z własnych lat szkolnych i studenckich. Ja pamiętam, tak jak pamiętam jak z wypiekami na twarzy czytywałem Oskara Langego, który postulował wyeliminowanie rynku jako regulatora gospodarki. Kto za młodu nie był... Nie rozwijamy tego tematu 🙂

Piwo chętnie postawię, jestem dość ruchliwy (bez pokątnych skojarzeń) - bywam tu i tam, więc nie powinno być z integracją problemu. A z piw lubię to na G.... I tyle łączy mnie z Irlandią. Pilsnera, tego najoryginalniejszego też uwielbiam i to byłby trop właściwszy - tu dorzucę: každý vidí koně takového, jaký je.

Załapałem wreszcie jak to jest z tym cleniem przez O`CLA - jeszcze komuś obiecam piwo, i mój debiut pojawi się w zbiorze głównym. Połechtałoby mnie to, ale jak się nie uda, to nie załamię się - pisuję od czasu do czasu, w dni parzyste w latach przestępnych. Ot, zabawa.

Risto · 1 września 2024 · "Dzień nieparzysty"  

0
0

@Vee - no nie chcę stawać okoniem od pierwszego wejścia, a nawet trochę podlizuję się 😉

Risto · 1 września 2024 · "Dzień nieparzysty"  

0
0

@Tomp - dzięki za te statystyki błędów - no to faktycznie nie jest źle ze mną. Wstępnie zapoznałem się z Twoimi uwagami otrzymanymi na priv - uwzględnię je jak najbardziej, a jeśli z czymś nie będę się zgadzał czy będę miał wątpliwość, to napiszę. Gratuluję wnikliwości.
Dzięki za pochwałę. Z pewnością na tym jednym tekście nie zakończę publikacji na tym portalu, więc będzie jeszcze okazja podyskutować. P.S. Tekst o triggerze i jego polskich odpowiednikach kapitalny!

Risto · 1 września 2024 · "Dzień nieparzysty"  

+1
0

Czapki z głów. Ten portal jest wyjątkowy – trafiłem tu za namową znajomej, która zapewniła mnie, że z pewnością opublikowany przeze mnie tekst nie pozostanie bez komentarza i oceny punktowej. No i faktycznie, już po paru godzinach są dwa komentarze, do tego skrajnie różne… Ale co najważniejsze, uwagi napisały osoby, które już na pierwszy rzut oka robią wrażenie fachowych. O ile rozumiem, wpisy pochodzą od użytkowników pełniących tu odpowiedzialną rolę moderatorów i doradców, dzięki którym autorzy stawiający pierwsze kroki w dziedzinie literatury (a w każdym razie literatury o zabarwieniu erotycznym), mogą zdobywać szlify.

Cześć Tomp! Spodziewałem się, że się odezwiesz – widzę, że zazwyczaj jako pierwszy bierzesz nowe teksty na tapet i dosyć bezlitośnie ciśniesz po ich autorach. I słusznie – niech towarzystwo uczy się szacunku do czytelnika – taka rzecz jak wcięcia akapitowe czy pauzy dialogowe w pracy nawet początkujących pisarzy są tym, czym dla zwykłego zjadacza chleba jest punktualność.
Dziękuję za siódemkę – biorąc pod uwagę to, co napisałeś, to nie jest zła ocena. Zastanawiam się jak daleko (i czy w ogóle) iść w tłumaczeniu zamysłu, który miałem pisząc tę miniaturę. Bo istotnie, nie było moją intencją stawiać do pionu knagi czytelnicze (i wilgoć wywoływać u czytelniczek). Jest to swego rodzaju relacja, na ile osadzona w realnym świecie, niech zostanie moją tajemnicą. Nijakość fabularna jak najbardziej zamierzona, jak i nagłe wygaszanie impetu pożądania też. Kluczem do zrozumienia tekstu jest wzięcie pod uwagę tego, że historia dotyczy osób dojrzałych, a także to, że mimo całego oporu materii, właściwego dla dni nieparzystych, uczestnicy spotkania są usatysfakcjonowani. Być może dla Ciebie to są sprawy zupełnie oczywiste, ale sądzę, że znajdą się i tacy, których może to i owo zaskoczyć. W ogóle tematyka seksu osób dojrzałych jest szalenie interesująca, a do tego stabuizowana.
Nie wiem które to są te niepotrzebne wodotryski. Być może umieściłem tu odrobinę didaskaliów i wtrętów, które pozornie niewiele wnoszą – to pewnie moje skrzywienie zawodowe w związku z tym, że na co dzień siedzę w materii wizualnej, a szczególnie filmowej i lubię tworzyć teksty, które zawierają jakieś elementy gotowe do umieszczenia w kadrach.
Dziękuję za inteligentną złośliwość 🙂 W takiej miniaturce 37 błędów językowych, logicznych i narracyjnych… No musiałem się postarać. To się nazywa mało? A już całkiem serio – proszę uprzejmie o wykazanie paru takich błędów – obojętnie czy na priv czy tu (może wtedy ujawnienie tych wpadek odbędzie się z korzyścią dla innych autorów).
Raz jeszcze dziękuję za wnikliwą analizę tekstu.

Dzień dobry SENSEIH. Faktycznie, nie pławi się tu maczuga w oceanie soków… Nie tym razem. I rzeczywiście, ten trochę chaotyczny zlepek scen, przemyśleń, opisów miał budować klimat, będący tłem dla historii, pokazującej jakąś prawdę o nas. Wielkie dzięki za wsparcie w opuszczeniu poczekalni.
Co do spiskowych teorii – bywa, że okazują się być prawdą. „Wyzwalacze” – nie zdawałem sobie sprawy z małej popularności tego słowa. Akurat mam za sobą pracę nad materiałami z pewnej nudnej dziedziny, gdzie słowo „trigery” występuje w co trzecim zdaniu. Do tego stopnia mnie te trigery strigerowały, że mawiam czasem do partnerki – hej mała, zarzuć jakąś seksi bieliznę i strigeruj mnie. Do wyzwalaczy tylko krok 🙂

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.