MikeEcho · 30 marca 2025 · "Universitas Amoris (II)"   ·

0
0

A, przepraszam, jeszcze przypomniała mi się jedna lekko krytyczna uwaga. Otóż zawieszanie baneru jest łudząco podobne do pieczenia makowca z pierwszej części. Pewnie tak miało być, to taka klamra. Ale ten chwyt jest oparty na humorystycznej dwuznaczności, za drugim razem od razu się domyśliłem, o co chodzi, a jak zrobisz to po raz trzeci w kolejnym odcinku, to będzie już przewidywalne do bólu. To bardziej się nadaje na świetny "one shot" niż na "leitmotiv".

MikeEcho · 30 marca 2025 · "Universitas Amoris (II)"   ·

0
0

@Mysteriousstories
Słowa te piszę spod biurka. Szukam tu swojej szczęki. Nie mogę znaleźć. Serio.

Nie chciałem pisać nic po pierwszej części, bo ostatnio kilka razy się przejechałem na tym, że dobrze zapowiadająca się seria podryfowała w mało ciekawą stronę. Może moja także 🙂 (taki żarcik).

Ale to, co skończyłem właśnie czytać, to jest kawał świetnej Fantastyki Erotycznej. Duże litery nieprzypadkowe. Fantastyka - oparta na polskich wierzeniach ludowych, polskim święcie, wzbogacona autentycznymi tekstami pieśni itp. Tu nic nie jest przypadkowe - nawet imiona i nazwiska bohaterów budują klimat. Erotyka - subtelna i niewulgarna, ale ociekająca namiętnością. Budowana atmosferą, a nie tanimi chwytami czy dosadnymi opisami. Historia generalnie prosta, wątek romantyczny nie jest jakiś szczególnie zaskakujący (od pierwszego opisu Julii wiemy, jak się to zapewne skończy), ale siła tkwi w tym, że poczułem się wrzucony w sam środek tej historii. Czułem dym z ogniska, smak czerwonego wina, zapach Julii. I teraz mój ulubiony chwyt, czyli parafraza:

Mieszanka czerwcowej nocy, szeptów i drżących ciał stała się moją melodią.



Zanim dotarłem na polanę, wiele innych elementów mnie urzekło. Konsekwentne budowanie postaci Aleksandra i jego relacji z rodziną. Świetne drobniejsze wątki erotyczne (scena z rodzicami, dwuznaczne rozmowy profesorów), niepozwalające zapomnieć, że jestem przecież na portalu dla dorosłych. Dopracowane "ozdobniki" takie jak Corvette. Świetne cytaty (choć może nieco ich za dużo?). Humor!!! Mógłbym jeszcze długo tak pisać.

Ale znając Twoje podejście, bardziej zaciekawi Cię pewnie, co podobało mi się mniej. Otóż obawiam się o to, czy nie za szybko potoczyły się wypadki między Aleksandrem a Julią. Nieśmiały prawiczek, dziewica, a tu po kilku godzinach mała... scenka a la "real teens" na pewnych portalach w internecie. Po kilku całusach od razu "chcę się kochać", utrata dziewictwa i zaraz trzy pozycje z potężnym finałem. Ja bym to budował duuuuuużo wolniej. Jest zupełnie nierealnie, ale...pewnie tak miało być? Coś tu czuję zapach ziół wrzuconych do ogniska, smak wina, do którego coś jeszcze dodano i ogólnie MAGIĘ, prawda? Zapewne w części trzeciej pięknie się nam wytłumaczysz z tego nagłego (ponadnaturalnego?) napadu namiętności niedoświadczonej pary. Ale mleko zostało wylane, pewne "rzeczy" się już nie "odwydarzą". Zastanawiam się, co zostawiłeś sobie na część trzecią, dwunastą i dwudziestą, bo stworzyłeś tyle ciekawych wątków, że z pewnością materiału starczy na pięć sezonów, jak nie więcej.

A druga sprawa: na razie wszystko w tym świecie jest tak idealne, że... za chwile może się to nam znudzić. Idealny Olek z idealnej rodziny trafia niemal natychmiast na najwyraźniej zesłaną mu przez niebiosa partnerkę i to wszystko dzieje się w idyllicznej, niemal kiczowatej scenerii. Mam nadzieję, że ten puszczyk coś jeszcze namiesza w tej historii, bo to jedyny czarny charakter, jaki na razie odnalazłem.

@Mysterioustories, masz naprawdę pecha, że ten portal ostatnio z różnych powodów przygasł, bo Twoje dzieło zostałoby tu przez wielu nieobecnych docenione. Nawet @Tomp znalazłby co najwyżej kilkadziesiąt drobnych poprawek 🙂 i pokiwał głową z uznaniem, bo naprawdę, w warstwie stylistycznej, językowej, ortograficznej, interpunkcyjnej trudno się mi doszukać jakiś większych mankamentów. Dyszka na skali jest stworzona dla takich tekstów.

Chcę trzeciej części. Subito! (ale nie spuszczaj poziomu, w ostateczności poczekam).

MikeEcho · 27 marca 2025 · "Wybawiciel (opowieść w czas zarazy)"  

0
0

No to szkoda, @Nefer, bo poczytałbym dalszą części tego dzieła chętniej, niż Wiedźmę Siedmiu Bram, choć tamto też mi się podoba. Ale to bardziej. Pomyśl, pomyśl...

MikeEcho · 27 marca 2025 · "Marlena - początek"  

+1
0

@Asor,

Poprawnie napisane opowiadanie, ponadprzeciętny styl, interpunkcja, prawidłowe formatowanie. Czyta się to bez bólu brzucha. Ale też w moim wypadku bez przyjemności. Sztampowe, przewidywalne, nudne. Od pierwszych słów wiadomo, co się stanie, ani przez chwilę nas nie zaskoczyłeś. Co będzie dalej? Obstawiam, że albo Marlena pokocha się parę razy z Karolem, odkryje że jednak z niego buc, a potem pogodzą się z mężem płomiennym seksem, albo cała trójka prędzej czy później wyląduje w jednym łóżku. Tak czy inaczej, raczej nie będę czekał z niecierpliwością, sorry.

Umiesz pisać, więc wymyśl może coś oryginalnego.

MikeEcho · 27 marca 2025 · "Ogrodnik (III)"   ·

0
0

Kurde, wpadłem we własną pułapkę, droga @Nandi. Trzeba było najpierw przeczytać wszystkie opublikowane części. Wtedy być może nie wystawiałbym im skierowania do wyjścia z Poczekalni.

W trzeciej części jest tylko 20% klimatu z pierwszej, a 80% pornografii. Ja wiem, że pornografia na tym portalu to nie jest zarzut. Ale ona jest co najwyżej średnia. Uwierzy mi, nie jesteś w tym mistrzynią. Za to budowanie atmosfery idzie (a raczej szło?) Ci zdecydowanie lepiej, niż przeciętnie!

I nie wiem teraz, co z tym począć, bo znowu trudno się przyczepić do warsztatu, języka itp. A fabuła nie jest jakaś słabiutka, choć nie sili się na wyszukaną. Poczekam może na kolejną część przed ostateczną decyzją.

Tymczasem powiem Ci, co mi się najmniej spodobało: prawda o Dorocie. Po pierwszej części spodziewałem się nieco nieśmiałej, choć świadomej swojego ciała i rozbudzonej już erotycznie młodej nastolatki, która dopiero zbiera pierwsze doświadczenia: ciekawie obserwuje innych (ciocia, ogrodnik) i siebie. A tu takie coś pada z jej ust:

– A to dziwka! – aż wyjęła z ust napięty penis Dawida.



Niestety, również mi nie podoba się, w którą stronę to zmierza.

MikeEcho · 27 marca 2025 · "Ogrodnik (II)"  

+1
0

@jamer105
Niestety, ale @Agnessa ma rację, widać to po ocenach. Tak jak przy części pierwszej tłumaczyłem @Nandi, dlaczego bardzo fajny erotyk nie ma szans na więcej niż 7-8, tak zobaczy, co się stało, jak dorzuciła dwie dosadne sceny masturbacji. Tak, większość czyeltników szuka tylko tego. Nie, nie należy się tym przejmować, warto pisać da mniejszości.

@Nandi
Nadal uważam, że bardzo klimatycznie piszesz. Warsztat prawie bezbłędny, jest w tym jakiś specyficzny Twój styl i "dziwna" atmosfera (w sensie pozytywnym). Zgadzam się z Agnessą: strzelanie Barta i dziesięć orgazmów Doroty bardzo, bardzo to zepsuły. Spodziewałem się mniej więcej takich scen, ale zupełnie inaczej opisanych. Dlatego nie wystawię temu opowiadaniu bardzo wysokiej noty, na którą by zasługiwało, gdybyś nie poszła tą drogą, tylko zachowała swój subtelny styl "nie-wprost". Jednakże muszę być uczciwy: gdybym kilkuzdaniowe opisu masturbacji były przeszkodą do skierowania tekstu na główną, to świeciłaby ona pustkami. Więc z nieco ciężkim sercem głosuję znowu za wyjściem z Poczekalni. Ale w kolejnej części proszę mimo wszystko o więcej erotyki, a mniej pornografii. Mimo, że dostaniesz niższe noty.

MikeEcho · 27 marca 2025 · "Ogrodnik"  

+1
0

Ale usuń ten tag "dla dziewczyn", bo poczułem się kiepsko 🙂

MikeEcho · 27 marca 2025 · "Ogrodnik"  

0
0

Acha, jeszcze jedno. Nie przejmuj się zbytnio ocenami. Takie opowiadania, bez dosłownych, mocnych scen seksu, na Pokątnych rzadko kiedy osiągają coś więcej niż 7, góra 8. Sam tego doświadczałem. To coś bardziej dla koneserów dobrej erotyki (czyli mniejszości), a nie szukających łatwej podniety.

MikeEcho · 27 marca 2025 · "Ogrodnik"  

0
0

@Nandi
Zdecydowanie chcę poczytać więcej Twoich opowiadań. @Indragor słusznie nazwał to "erotykiem". Mało na tym portalu tekstów, które budują nastrój nie dosłownym opisem czynności seksualnych, ale przenośnią, niedopowiedzeniem, Takich, w których trzeba się części domyślić. To jest miejscami wręcz poetyckie. Podoba mi się piękny język, lakoniczy, oparty na krótkich zdaniach, ale takich "dopieszczonych" w każdym detalu:

A pokrzywy, jak to pokrzywy, rosły, no bo co miały robić.



Tak więc choć warstwa erotycznia nie do końca trafia w moje upodobania, z chęcią wystawiam bilecik na główną.

MikeEcho · 27 marca 2025 · "Uczciwa dziewczyna"   ·

+1
0

Cześć,

Inicjacja - mój ulubiony temat. I niestety... koncertowo skopany.

"Zła i okropna" koleżanka napisała już wiele o warsztacie, ja więc skupię się na fabule. Zaczyna się nieźle, choć naiwnie, jak wiele tekstów pisanych z pierwszej osoby ("Jestem Damian/Krzysiek/Artur/Marcin i opowiem wam..."). Pomysł z portfelem prościutki, ale realny i akceptowalny. A dalej? Albo nie oddałeś zupełnie skali czasowej, albo związek Damiana i Irenki ma jakąś nienormalną dynamikę. Kilka spacerów, dwie herbatki w domu i niemal otwarte umówienie się siedemnastolatków na seks w domu za zgodą mamy? OK, wiem że współczesne pokolenie jest szybkie w tych sprawach, ale nie kupuję.

Scena seksu niestety przypomina scenariusz pornola, który na siłę został "przerobiony" na inicjację. Obdarłeś ją z całej niepewności, niedoświadczenia, które jest typowe dla pierwszego razu. Próbujesz to uzasadnić wrzuconym komentarzem, że oboje oglądali wcześniej pornosy, ale to za mało, aby zachowywali się przy pierwszym stosunku tak:

— Tak, tak, szybciej, mocniej!! — dopingowała mnie. — Wsadź mi go głęboko, moja pochwa przyjmie go całego, dawaj, dawaj!!


— Tak, strzelaj we mnie, tak, daj mi twoją ciepłą spermę — przeżywała orgazm Irenka.



Scena z mamą: poszedłeś po bandzie. W moich opowiadaniach też znajdziesz wyrozumiałych rodziców wspierających dzieci w sprawie inicjacji, istnieją tacy na świecie. Ale Irenka przytulająca się goła do prawie nieznanej kobiety, a ta komentująca krew na jej udach? Nie....... Za daleko poszedłeś, za daleko.

Nie chcę Cię całkiem dołować, miejscami widać w twoich tekstach, że możesz w przyszłości napisać coś bardzo fajnego. Ale jeszcze nie tym razem. Mimo uwag @Agnessa, masz lepszy język i warsztat od przeciętnego debiutanta (choć nie pozbawiony wad). "Keep trying...."

MikeEcho · 22 marca 2025 · "Wybawiciel (opowieść w czas zarazy)"  

0
0

@Nafer

Bardzo ciekawe opowiadanie, a raczej, jak się domyślam, początek czegoś większego. Też już wydanego, czy dopiero powstaje? Bardzo lubię fantastykę i na razie czyta się to jak najlepszych autorów z tego gatunku, zobaczymy jak będzie dalej. Zwróciłem uwagę na bardzo udaną stylizację "średniowieczną", także w warstwie językowej ("pokładziny", "kostur", "strojna szata" itd). Buduje klimat, ale zarazem nie zamęcza czytelnika setkami mało zrozumiałych słów w dawnej polszczyźnie. Spodobał mi się również pogodny dystans Ojca Michała do samego siebie. Sylwanę mniej polubiłem, nie przepadam za szatynkami 🙂 A tak serio, to jest jakaś taka za bardzo bezpośrednia, zabrakło mi z jej strony troszkę kokietowania, uwodzenia... tak po prostu od razu rozebrała się a potem natychmiast przystąpiła do "pokładania". Natomiast scena łóżkowa taka, jaką lubię: skupiona na emocjach bohatera, niezbyt dosłowna i bez technicznych szczegółów, ale też nie lakoniczna, napisana bardzo pięknym, niewulgarnym językiem, co mi przychodzi szczególnie trudno.

A zadanie, które Dziewica/Matka postawiła bohaterowi - pyszne! Bardzo mnie ciekawi, jak Ojciec dobierze się do tych szlachcianek: złotem, podstępem czy urokiem osobistym 🙂 Bo nie wątpię, że mu się ta misja powiedzie.

MikeEcho · 20 marca 2025 · "Bałtycki Rybak Dusz (II)"  

0
0

@Jamer

Lubię w komentarzach wykorzystywać cytaty z komentowanych tekstów, więc proszę bardzo:

Miał w sobie to coś, tę ikrę, spokój ducha i ukrytą pod pancerzem twardziela czułość i delikatność.



Taka jest ta seria. Na pierwszy rzut oka, "trepowska". Należę do tych, którzy pamiętają czasy PRL, choć pobór mnie już ledwo, ledwo, ale ominął. Obracałem się w kręgach, w których o żołnierzach Armii Ludowej i ogólnie wszelkich służbach nie wyrażano się zbyt pochlebnie. Niemniej, doceniam Twoją fachową wiedzą na ten temat. Pokazujesz uczciwie wszystkie wypaczenia, ale również przekonujesz, że w WP byli ludzie prawi. Nie wątpię. Do tego piszesz to w miarę przystępnie i zrozumiale dla każdego. Bardzo realistycznie.

Ale najbardziej urzeka mnie właśnie to, co kryje się za tym pancerzem, grubym niczym w Mi-24 (to będzie dobre porównanie?). W atmosferze topornego wojskowego szkolenia, pełnego dyskryminacji, wulgaryzmów i brutalności, Radek za sprawą młodej dziewczyny zmienia się ze zgorzkniałego i złamanego utratą Agnieszki faceta w kogoś, kto znowu łapie sens życia. Budujące. Romantyczne. I co z tego, że przewidywalne? Takie historie podobają się od wieków, choć czasami wstydzimy się przyznać.

Nie wiem kiedy pisałeś "Utulnię", a kiedy "Rybaka dusz", ale warsztatowo to między tymi tekstami są całe lata świetlne. W "Rybaku" oczywiście też znalazłbym na siłę parę rzeczy do poprawki, ale nie więcej, niż u przeciętnego autora z Loży. Jedne, co mnie lekko zaczyna drażnić, to powtarzające się znowu wstawki, pisane nagle z perspektywy innej osoby (większość narracji jest Radka, nagle niewielkie fragmenty są Klaudii). Jak już to robisz, to nie powtarzaj jej słowami tego samego, co powiedział wcześniej główny bohater, tylko wrzuć jakąś zupełnie inną perspektywę. Ale w ogóle nie nadużywałbym tego chwytu, za pierwszym razem wydaje się to być ciekawe, potem już niewiele wnosi.

Idę czytać trzecią część, oby była równie ciekawa.

MikeEcho · 19 marca 2025 · "To tylko Tinder"  

0
0

Cześć @Tejot

To nie jest zwykłe opowiadanie. Nie mam już wątpliwości. To naprawdę jest świątynia. Rozpoczyna się misterium.



Pozwoliłem sobie leciutko zmienić ten cytat z Twojego tekstu, aby oddać moje zdanie. Zdecydowanie poczułem się jak w świątyni. I co z tego, że sama sytuacja mnie odpycha? Co z tego, że lubię teksty, gdzie bohaterów łączy jakieś głębsze uczucie, relacja jest budowana powoli, nie od razu trafiają do łóżka? Nie dla mnie Tindery, związki na jedną noc, cyniczne kobiety, które wykorzystują facetów do spełnienia swoich potrzeb (i vice versa). A takie zakończenia, jakie zaserwowałeś, to już dołują nie na całego. Ale stworzyłeś misterium. Namalowałeś słowami obraz tak sugestywny, tak wyrazisty, tak mocny - że nie mogę tego nie docenić. Czytając czułem się, jak Rafał: wciśnięty w fotel, nie mogący się poruszyć, zniewolony przez Tejota. Bez chwili wahania głosuję za wyjściem z Poczekalni.

Jeżeli mam się czegoś przyczepić, to miejscami lekkie dłużyzny, powtórzenia, nie tyle w sensie dosłownym te same słowa), ale zbyt częste podkreślanie podobnych emocji bohatera (fascynacja, zniewolenie, sparaliżowanie). Mam wrażenie, że gdyby tekst był tak o jakieś 5000 znaków krótszy, odbiór byłby jeszcze mocniejszy i intensywniejszy.

Nie znam Twoich wierszy, ale teraz na pewno po nie sięgnę.

MikeEcho · 19 marca 2025 · "Seks w ciemno"   ·

0
0

Cześć @OsoboXX,

Muszę dwie sprawy zdementować. Staram się oceniać opowiadanie, nigdy autora. A poza tym raczej nie komentuję opowiadań, które kompletnie, zupełnie mi się nie podobają. Nie będę ściemniał: Twój tekst szczególnie nie przypadł mi do gustu, ale też nie zaliczyłbym go do kompletnie nieudanych. Wskazałem wyżej na pewien potencjał, który w nim jest. Może kiedyś go przerobisz, a może te wskazówki pomogą Ci w stworzeniu lepszego opowiadania w przyszłości. "Co nas nie zabije, to nas wzmocni". Sam fakt, że nie obraziłeś się, tylko odpisałeś, już jest na plus.

Pozdrawiam,
ME

MikeEcho · 19 marca 2025 · "Opowieść grudniowa - epilog. A nawet dwa"  

+1
0

Cześć Vee,

Dzięki za docenienie opowiadania, choć uważam, że bez przeczytania cyklu, a szczególnie jego ostatniego odcinka, jest to "tylko" miniaturka. Po przeczytaniu choćby 4 części nabiera głębszego znaczenia. A właściwie, jak sięgniesz po ostatni rozdział "Gdy Nowy Rok w progi, to stary rok w nogi." (ten po ostatniej kresce rozdzielającej - jak ona się nazywa właściwie?) , to już wiele zrozumiesz.

Muszę Cię teraz rozczarować: opowiadania składającego się głównie z seksu chyba nigdy nie stworzę. Po prostu za bardzo fascynuje mnie nie to, jak technicznie przebiega spotkanie dwojga ludzi w łóżku, ale cała "otoczka": jak do niego doszło oraz co z niego wynika. Doskonale zdaję sobie sprawę, że moje teksty przez to są niżej oceniane na takim portalu, jak ten, ale nie będę pisał "pod publikę". Wolę dostać kilka siódemek czy ósemek od ludzi zainteresowanych literaturą erotyczną, niż stado dziesiątek od tych, co szukają czystej podniety (choć za nie też dziękuję). Ale to mój prywatny wybór i czytałem już tutaj bardzo dobre teksty, w których był prawie wyłącznie seks. Jak tak nie potrafię, przynajmniej nie na tym etapie, może kiedyś do tego dojrzeję...

Faktycznie, to już rok... Przyznam, że zżyłem się z Pokątnymi. Szkoda tylko, że niektórych osób, które mnie wiele nauczyły przez te 12 miesięcy, już tu nie ma. Ale myślę, że może wrócą, albo pojawią się nowe, z którymi będzie można podyskutować na poziomie.

MikeEcho · 13 marca 2025 · "Opowieść grudniowa - epilog. A nawet dwa"  

0
0

@darjim, @jamer106

Dzięki za opinię, miło mi, że Wam podeszło zakończenie tej świątecznej historii. Jak widzicie, nieco się sprawa przeciągnęła, w wersji pierwotnej miało to się ukazywać mniej więcej w takich terminach, jak akcja opowieści, ale cóż... życie. Dobrze, że przed Wielkanocą zdążyłem. Kontynuacji nie będzie (choć jedna z moich życiowych dewiz brzmi "nigdy nie mów nigdy"), bo musiałbym dalej ciągnąć dwie równoległe opowieści. Ale mam satysfakcję, że na samym początku obiecałem @Tompowi, że nie będzie to jedna z wielu na Pokątnych niedokończonych serii. Napisałem mu wtedy, że mam plan na całość, łącznie z zakończeniem. Skłamałem 🙂 Miałem na jedno. Pomysł dodania drugiego alternatywnego zrodził się znacznie później. Mam nadzieje, że taki zabieg przypadł Wam do gustu.

Tak, cicho tutaj ostatnio i jakoś smętnie... Nawet oceny nie wpadają, wolałbym mieć jedyneczki i dwójki, ale chociaż widzieć, że ktoś to czyta... Brakuje paru komentatorów, oj brakuje. Wprawdzie szybko by się okazało, że do bezbłędności temu tekstowi baaaaardzo daleko, ale chociaż człek by się czegoś nowego nauczył....

MikeEcho · 11 marca 2025 · "Uniesień szał"   ·

0
0

@darjim

Opowiadanie... specyficzne. Na duży, wielki, ogromny plus bijący z niego optymizm. Za fragment:

– Ups… sorka. Kolega romantyk?

– Coś w tym stylu.

– Ale tak na stałe, czy tylko na pokaz?

– Na stałe. Od samego urodzenia. Romantyk, poeta, trochę artysta, romantyczna dusza, kochający namiętnie i intensywnie, czyli pełną gębą. Subtelny o wielkiej głębi, nieobawiający się okazywać swych uczuć i emocji. I tak dalej, i tak dalej…



- polubiłem Cię jeszcze bardziej. Bo to pewnie ma coś wspólnego z Twoim artystycznym credo.

Natomiast jeżeli chodzi o fabułę, to... jest taka @darijimowa.... Prawie jej nie ma. Najważniejsze są wewnętrzne przeżycia autora. Jest to chwilami piękne, a chwilami... lekko przegadane. Rozumiem, że oddajesz tok myślenia bohatera, który nie zawsze jest składny, ale za dużo tu wtrąceń, powtórzeń.

Jest jednak klimat. Przywodzi mi na myśl scenę pod tytułem "Kraków" z kabaretu "Limo". Wygooglaj sobie, jak nie znasz. W skrócie [UWAGA, MEGA SPOILER!] dwaj faceci siedzą w kawiarni w Krakowie i rozmawiają przez komórkę z trzecim kumplem. Długo i szczegółowo. Na koniec okazuje się, że tylko nagrali się mu na pocztę głosową...

I taki jest właśnie "Szał" (nota bene, też ulubiony obraz całej naszej rodziny). Spokojny, flegmatyczny, artystyczny. Klimatyczny. Taki, jak również dla mnie ukochany Kraków. Byłem tam po Bożym Narodzeniu i trafiłem do "Piwnicy pod Baranami" na koncert kolęd i pastorałek i powiem Ci, że na sali było z kilkadziesiąt takich rudzielców i ich towarzyszy zakochanych w sztuce.

MikeEcho · 11 marca 2025 · "Biuro"   ·

0
0

Niestety, ale się zgadzam @Indragorem. Niesmaczne. Moim zdaniem przekracza granice.

Dołożę od siebie jedno: zupełnie nienaturalna nagła zmiana w postawie głównej bohaterki.

– Ależ Panie Marku!- zaczęłam oponować, ale on naparł silnie na moje ramiona i tym zmusił mnie do schylenia się na dół.


– Zrobię dla pana wszystko, co Pan zechce, Panie Marku.



Te dwa zdania dzieli bodajże kilkanaście linijek, w czasie których główna bohaterka zostaje przyduszona i doprowadzona do łez. Brakuje tagu #masochizm.

MikeEcho · 11 marca 2025 · "Edgar - Wspomnienie"   ·

0
0

@Mysteriousstories - Twoje teksty nie zasługują na Poczekalnię. Są napisane o dwie klasy lepiej niż przeciętny tekst tam się znajdujący i są z pewnością bardzo oryginalne. Budujesz ciekawe, wyraziste postacie, czasem mocno przerysowane, jak właśnie ów Edgar, ale rozumiem, że taka konwencja. Natomiast fabuła? Cóż, jeżeli to jest wstęp do czegoś dłuższego, to ja chcę to przeczytać! A jeżeli miało się bronić samo w sobie, to... się nie obroniło. Albo ja jestem za głupi.

Zanim jednak zrobię coś z tą niezasłużoną Poczekalnią, to proszę wyjaśnij mi jedno: owo nagłe przejście pod sam koniec tekstu z narracji trzycioosobowej na pierwszoosobową to lapsus, czy zamierzony środek artystyczny, którego autor niniejszej recenzji też nie ogarnia?

I jeszcze to zdanie moim zdaniem zdecydowanie do przerobienia:

Wytłumaczeniem samotnej wyprawy w takiej okolicy mogło być albo mieszkanie nieopodal klubu, albo brak podążania urody za rozumem, choć bez względu na powód, każdy miał prawo robić to, czego chce, o ile nie krzywdzi tym drugiego człowieka. 



Jak już, to chyba powinno być, że to rozum podąża za urodą, bo o urodzie już wspominałeś. Ale pierwsza część zdania zbyt zawiła, a druga strasznie i niepotrzebnie moralizatorska.

MikeEcho · 11 marca 2025 · "Ciszej, bo usłyszą!"  

0
0

A ja uważam, że ten tekst, mimo niedoskonałości wytkniętych przez przedmówców, "ma w sobie coś". Owszem, jest fantazją. Jak większość tekstów tutaj. Dość sztampową (seks w przymierzalni), ale za to oryginalnie napisaną. Podoba mi się narracja pierwszoosobowa skupiona na uczuciach, a nie czynnościach (nie ma np. technicznych opisów, jak to się odbywa, ale bardzo dużo opisów, co bohaterka odczuwa). Podoba mi się rytm krótkich, niemal urwanych zdań. Gdyby jednak cały tekst był z nich zbudowany, stałoby się to nurzące, więc są przeplatane dłuższymi frazami i opisami.

Relacja łącząca Anię i Adama jest faktycznie niewyjaśniona, ale bardzo ciekawa. "Zahipnotyzowanie" bohaterki przez faceta jest opisane bardzo obrazowo i stanowi o klimacie tego tekstu, aczkolwiek ma to jedną sporą wadę: przewidywalność. Niemal w pierwszym zdaniu domyśliłem się, że sprawa skończy się w przymierzalni i bohaterowie cały czas prosto zmierzają do tego. Nie można by jednak dodać jakiegoś małego zakręciku na tej drodze, wpleść czegoś nieprzewidywalnego?

Byłbym skłonny zaakceptować nietypowe formatowanie tekstu. Nie mam wątpliwości, że to celowy zabieg, ciekawy środek artystyczny. Problem w tym, że tak jak w niektórych miejscach jest to super, w innych wygląda na zwykłe niechlujstwo. Oto przykłady:

Patrzył na mnie, a ja wiedziałam, że nie zrobił tego przez przypadek.
Nie mówił nic.
Nie musiał.
Nie spieszył się.
Nie odsunął się.
Tylko czekał.



Brawo! To jest świetne.

Gdy prowadziłam go między stojakami, szukałam sposobu, by się od niego odciąć.
Nie patrzeć na niego. Nie czuć jego zapachu, który był zbyt znajomy, zbyt intensywny, zbyt… mój. Ale nie dało się. Czułam go przy sobie.
Nie dotykał mnie, ale wiedziałam, że gdybym tylko się cofnęła o kilka centymetrów, jego ciało byłoby pierwszą rzeczą, na którą natrafię.



Tego nie kupuję. Zdecydowanie lepiej by się to czytało jako jeden akapit.

Podsumowując: intrygujące. Świeże. Do poprawek! 🙂

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.